ich7 18.01.07, 12:35 Czy ktos ma w koncu jakis sposob na kobiete oziebla ? Ale taki sprawdzony Pozdrawiam Ich7 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brakiss Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 12:43 Odpowiedź banalnie prosta - NIE MA! Odpowiedz Link
ich7 Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 12:47 Oj niedobrze, ja tez tak zaczynam myslec , ale zobaczymy co inni powiedza Odpowiedz Link
poisona Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 13:44 dobry kochanek!!! Nie ma oziębłych kobiet, są tylko mężczyźni którym się nie wiadomo co wydaje :) A tak poważnie to na oziębłość chyba nie ma lekarstwa. Hm... są ludzie szczególnie kobiety, które po prostu nie umieją przeżywać orgazmu. Jednak dobry kochanek potrafi zdziałać cuda :) wiem z autopsji, kiedyś nie cieszył mnie sex, nie rajcował, orgazm do rzadkości należał, ale mi się trafił właśnie takowy dobry kochanek :) pzdr. Odpowiedz Link
misssaigon Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 13:47 dokladnie odpowiedni partner, czasami sie ma pecha i nie trafia na takiego przez cale zycie, czasami zbyt pozno, ale lepsze to niz spedzic cale zycie w poczuciu winy 'bo ze mna jest cos nie tak" Odpowiedz Link
ich7 Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 14:13 Jednak dobry kochanek potrafi zdziałać cuda :) wiem z autopsji, kiedyś nie > cieszył mnie sex, nie rajcował, orgazm do rzadkości należał, ale mi się trafił > właśnie takowy dobry kochanek :) Troche sie nie zgadzam z tym , jak kocham sie z zona co jest duzą rzadkoscia, to ona ma orgazm ,a mimo to nigdy nie chce , nie chce nawet przytulenia czy caklowania seks jest jej obojetny , ale powatarzam ma orgazm , zeby tu nie przyzslo komus ze udawany , wiem ze mam sama mi o tym opowiada mi jak bylo i sama sie w sumie temu dziwi ze jest to super przezycie a ona tego nie chce , dla mnie to jest niezrozumiale Odpowiedz Link
ich7 Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 14:17 ten watek napisalem bo po 5 latach , cos ruszylo , tz ruszylo ze ona zdaje sobie przynajmniej sprawe z tego z seks jest przyjemny , i jakies proby sa , lapie mnie tam czasami , ale mimo to dalej nie chce, Odpowiedz Link
kawitator Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 18.01.07, 14:38 Troche sie nie zgadzam z tym , jak kocham sie z zona co jest duzą rzadkoscia, > to ona ma orgazm , to znaczy ze Ona jest zdrowa a ty sprawnym technicznie kochankiem ,a mimo to nigdy nie chce Bo ma niskie libido a ogólnie Libido jest cechą zmienną i zależy od wielu czynników - Od partnera i nie chodzi tu bynajmniej o jakieś szczególne umiejętności techniczne a o „osobę” czyli chemia i związane z tym reakcje organizmu - Od czasu trwania związku Wiadomo im dalej tym statystycznie słabiej na siebie oddziałujemy -Od wieku, stanu zdrowia ciała a szczególnie umysłu czyli hormonów Jak weźmie odpowiednio dużą dawkę to bedzie kocicą w łózku ale tego ze względów zdrowotnych nie powinno się robić Czasowe zmiany libido ale powtarzam czasowe można sprowokować u kobitek dziąła -Poczucie zagrożenia związku Jak się orientuje ze facet może skoczyć na bok czytaj uciec do innej to wtedy się uaktywnia syndrom dzigonienia króliczka działa w obie strony - Efekt nowego gniazda. Kupno nowego mieszkania lub domu wprowadzenie sie tam powoduje czasowy wzrost aktywności kobitek - gwałtowne zmiany zachowania i związany z tym efekt nowości może ktoś jeszcze coś doda Odpowiedz Link
misssaigon orgazm.... 18.01.07, 21:20 czy wyznacznikeim bycia "dobrym kochankiem?" jest to ze kobieta miala orgazm? biorac pod uwage moje skromne doswiadczenie - odpowiem, ze zdecydowanie - nie. Niektóre kobiety orgazm maja zawsze, sa latwe do pobudzenia i czasami wystarcza same erotyczne fantazje i mocne zacisniecie ud, sa takie u ktorych orgazm zalezy od nastroju, zwiazku emocjonalnego i tego co bylo w ostatnim odcinku serialu.. ale to jaki to byl orgazm zalezy od tego jaki to byl kochanek..stosunek powinien byc ekscytujacy od poczatku do konca..a nie na zasadzie .."bylo ci dobrze? ok to teraz ja skoncze...no to bylo fajnie - stosunek nalezy zaliczyc do udanych bo mialas orgazm, prawda?" milosc fizyczna moze byc sztuka, moze byc rzemioslem..czasami wirtuoz trafi na odpowiedni instrument i wychodzi z tego arcydzielo, czasami zas nie...i jest poprawnie ... nazwijmy to technicznie... temat rzeka ..w kazdym razie kobieta i mezczyzna, ktorzy trafili w swoim zyciu na superkochanka/kochanke - wiedza do czego beda tesknic..i co pozostanie wzorcem...czasami nie do odtworzenia... Odpowiedz Link
eeela Re: orgazm.... 18.01.07, 21:45 Co to jest super-kochanek, do diaska? Taki co wie, gdzie mam lechtaczke? Powaznie pytam - mialam w zyciu dwoch, przy zadnym nie narzekalam. Nie wiem, co mam zaliczac do specjalnych umiejetnosci, a co do normalnych. Odpowiedz Link
misssaigon Re: orgazm.... 19.01.07, 14:13 spotkasz - bedziesz wiedziec..linijki nie musisz przy sobie nosic:PP Odpowiedz Link
eeela Re: orgazm.... 21.01.07, 21:44 > spotkasz - bedziesz wiedziec..linijki nie musisz przy sobie nosic:PP Jak mam niby wiedziec? Mialam dwoch. Pierwszy zdawal mi sie bardzo dobry. Drugi zdaje mi sie o wiele lepszy. Jestem w pelni usatysfakcjonowana i czerpie z seksu mnostwo radosci. Czy to znaczy, ze mam miec pewnosc, ze mam super-kochanka? Czy tez powinnam raczej poszukac jak najwiekszej ilosci nowych, zeby miec porownanie? Wolalabym nie, dlatgo pytam - co u licha jst wyznacznikiem super-kochanka. Jakies nadprzyrodzone moce? Ekstremalna dlugosc przyrodzenia? Specjalne tajne techniki znane jedynie Bractwu Super Kochankow? Odpowiedz Link
loppe Re: orgazm.... 19.01.07, 13:53 własnie przeczytałem co napisałaś i również eksperymentalnie mocno zacisnąłem uda - działa! Odpowiedz Link
alter50 Re: orgazm.... 20.01.07, 22:05 jasne,że bywaja kobiety o niskim libido,ale niskie libido nie ma nic wspólnego z tym,że nie przeżywają orgazmu,mogą rzadziej mieć ochotę na seks,ale nawet w tym od czasu do czasu wszystko zależy od faceta,tak jak gdzieś tam na górze przeczytałem........ona może mieć rzadko ochotę ,ale to rzadko nie znaczy bez orgazmu.U kobiet najczęściej brak chęci wiąże sie z libido,u facetów niestety najczęsciej,nie zawsze ,wiąże się z obawą czy sprosta. Bywa również ,że gdy facet zauważy u siebie problemy z erekcją ,seksu unika jak diabeł święconej wody i taka sytuacja jest dla niego bardzo niekomfortowa,bo z jednej strony bardzo chce,a z drugiej strach przed kompromitacja jest silniejszy Odpowiedz Link
alter50 Re: orgazm.... 20.01.07, 22:07 mimo wszystko jednak,dobry kochanek = sie orgazm,przynajmniej tak wynika z postów Pań i ja sie z nimi zgadzam.........często najpierw kobiety mówią byle tylko był seks ,nawet bez orgazmu,potem jednak zmieniaja zdanie,bo co to seks bez orgazmu Odpowiedz Link
brass_monkey Re: Miotacz ognia ? n/txt 18.01.07, 23:23 > Czy ktos ma w koncu jakis sposob na kobiete oziebla? Ale taki sprawdzony. Kobiete oziebla nalezy rozgrzac - na stosie:-) Odpowiedz Link
alter50 Re: Miotacz ognia ? n/txt 20.01.07, 22:19 Taki najpewniejszy,to wymiana sprzętu na nowy,niestety,ile można czekać na łaskę z Pańskiego stołu Odpowiedz Link
bomba44 Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 19.01.07, 00:15 ich7 napisał: > Czy ktos ma w koncu jakis sposob na kobiete oziebla ? > Ale taki sprawdzony Tak. Gorąca Kochanka. Nie dla kobiety oziębłej. Dla jej gorącego partnera. Pozdrawiam, Odpowiedz Link
brass_monkey Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 19.01.07, 00:39 > Gorąca Kochanka. Nie dla kobiety oziębłej. Dla jej gorącego partnera. Bombowa odpowiedz:))) Odpowiedz Link
b.r.o.n.x Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 19.01.07, 12:22 dla ozieblej tylko goracy termofor Odpowiedz Link
loppe Re: jakis sposob na kobiete ozieblą ? 19.01.07, 13:52 Nie ma pewnych sposobów na kobietę oziębłą, lecz jeśli moglibyście stanąć na lustrze w trakcie ars amandi to kto wie, być może raz na zawsze obudziłby się w niej demon namiętnego seksu Odpowiedz Link
thistle no nie wiem... 20.01.07, 18:14 no sorki, ale oplułam monitor z rozbawienia:) a)szkło jest zimne jak cholera - dodatkowe obnizenie temperatury b)jest tez śliskie- odejmij kilka punktów za koniecznosć balansowania by uniknąć upadku i bolesnych okaleczeń c)żabia perspektywa nie jest szczególnie pochlebna, dlatego częstsze są jednak lustra na suficie. Obraz na podłodze przypominałby tylko źle skadrowany fragment roboty tartacznej z tandetnego pornosa Co do kłopotów założyciela watku, to gdyby naprawdę jej się podobało,raczej dążyłaby do powtórek. Jeśli tak nie jest, to najwyrażniej ma kobietę,która przedkłada kurtuazję nad szczerość Odpowiedz Link
jusytka Nie ma oziębłych kobiet, tylko 21.01.07, 20:36 beznadziejni faceci w roli kochanków .... Seks rodzi się w głowie, więc od tego zacznij ;) Odpowiedz Link
bomba44 Re: Nie ma oziębłych kobiet, tylko 23.01.07, 01:12 Nie opowiadaj głupot. Oj są oziębłe kobiety. Są, są. Wierz mi. Tak samo jak są i oziębli mężczyźni. Takie już prawa natury, że ludzie są różnorodni. Jedni są gorący, inni zimni. Pozdrawiam, Odpowiedz Link