Dodaj do ulubionych

Totalne niedopasowanie ?

24.01.07, 15:25
Zauwazylam dziwna prawidlowosc. Mam czesto takie dni, ze bardzo chce seksu,
moglabym to robic bez przerwy, ale wtedy moj maz jest srednio pobudzony i na
ogol slysze wykrety : zmeczenie itp, itd. Natomiast kiedy dostaje odplywu i na
seksie srednio mi zalezy - sama jestem zmeczona i "nie w nastroju" - wtedy
moge miec gwarancje ze maz bedzie zachowywal sie jak samiec w okresie godowym
i uparcie dazyl do seksu. W ciagu ostatnich kilku dni nie mialam specjalnie
ochoty. I wczoraj maz prawie sie na mnie obrazil, kiedy nie wyrazilam
entuzjazmu wobec jego zalotow, stwierdzil ze to do mnie nie podobne, bo
przeciez tak dawno sie nie kochalismy (a to przeciez bylo 2 dni wczesniej...)

Dosc rzadko nam sie zdarzaja momenty kiedy oboje jestesmy rowno napaleni,
zazwyczaj jest wlasnie ta dysproporcja. Czy my jestesmy az tak niedopasowani?
A moze oboje lubimy zdobywac, tylko ze ciezko jest zdobywac sie nawzajem w tym
samym momencie...

Czy Wam sie tez to zdarza?
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Totalne niedopasowanie ? 24.01.07, 15:30
      Ludzie moga byc niedopasowani pod wzgledem godzin. Np. On pobudzony rano, Ty senna, wieczorem na odwrot.
      W Twoim przypadku sklanialbym sie ku teorii, ze wlasnie miedzy wami rozpoczela sie podswiadoma wojna plci. On byc moze czuje, ze podkopujesz jego meskosc, wiec udowadnia, iz tak nie jest. Moze nawet w podswiadomosci zlosliwie chichocze jakis wredny chochlik.
    • ewolwenta Re: Totalne niedopasowanie ? 24.01.07, 15:46
      Ja bym się skłaniała do teorii, że jego blokuje Twoja aktywność. Zwyczajnie ma
      wpojony określony model zachowań damsko-męskich i w jego scenariuszu to
      mężczyzna inicjuje. Nie dziw się, że nie ma ochoty na seks kiedy tracie poczucie
      panowania nad sytuacją.
      Przypuszczam, że Ty z drugiej strony reprezentujesz nieco przesunięty w "męską"
      stronę typ seksualności i też lubisz inicjować. Pewnie też podobnie odczuwasz
      jego starania jako odebranie kontroli nad sytuacją, choć sobie tego nie
      uświadamiasz.

      Jedynym słowem niedopasowanie polega na tym, że oboje chcecie inicjować a to się
      nie da.

      Może jak sobie to uświadomisz to uda Ci się inicjowanie zastąpić prowokowaniem.
      Wtedy on będzie chciał wtedy kiedy i Ty. Musi tylko czuć że on "dowodzi" - nawet
      jeśli to Ty pociągasz za linki.

    • jaonmy Re: Totalne niedopasowanie ? 24.01.07, 15:50
      Mnie sie zdarza, dokladnie tak jak mowisz. I zaczelam sie zastanawiac czy
      czasem zbyt czesto punkt widzenia nie zalezy od punktu siedzenia i fakt jak
      postrzegamy naszego partnera – jako super kochanka czy tez lenia – moze okazac
      sie bardziej uzalezniony od naszego nastroju i pozimou apetytu a danej chwili a
      mniej od faktycznego stanu rzeczy.
      • glamourous Re: Totalne niedopasowanie ? 24.01.07, 22:41
        jaonmy napisała:

        I zaczelam sie zastanawiac czy
        > czasem zbyt czesto punkt widzenia nie zalezy od punktu siedzenia i fakt jak
        > postrzegamy naszego partnera – jako super kochanka czy tez lenia –
        > moze okazac
        > sie bardziej uzalezniony od naszego nastroju i pozimou apetytu a danej chwili
        > a mniej od faktycznego stanu rzeczy.

        Dokladnie tez do takiego wniosku doszlam. Ze to wcale nie jest tak, ze ja jestem
        demonem seksu a on leniem, bo on czasami zdarza sie zgola odwrotna sytuacja :-)
        a te radykalne reakcje chyba dyktuje nam poziom wzburzonych i chwilowo
        niezaspokojonych hormonow ;-)
    • bomba44 Rytm 25.01.07, 00:47
      Glamorous:

      > Czy Wam sie tez to zdarza?

      Nie, nam się tak nie zdarza. Wręcz przeciwnie, mimo, że może rzadko oboje
      jesteśmy równo napaleni, to jednak starania jednej ze stron zdecydowanie często
      prowadzą do zainteresowania drugiej.

      Muszę Ci natomiast powiedzieć, że u swojej żony zauważyłem dokładnie to samo co
      u Ciebie. Ona ma taki rytm: ma często takie dni, ze bardzo chce seksu,
      mogłaby to robić bez przerwy, natomiast kiedy indziej dostaje odpływu i na
      seksie średnio jej zależy - sama jest zmęczona i "nie w nastroju". Bardzo
      długo obserwowałem ten rytm zadziwiony i zafascynowany. Lecz w naszym
      przypadku nauczyliśmy się ten rytm wykorzystywać. Może warto nauczyć tego
      Twego męża?

      Pozdrawiam, i życzę przyjemnej i skutecznej edukacji,
    • irinad Re: Rytm 17.05.19, 13:45
      Potrzeby seksualne są w związku bardzo ważne oraz jeśli nie są zaspokojone to może doprowadzić do frustracji. Czy Twoja kobieta zawsze tak miała? Czy był okres kiedy jej potrzeby były większe? U kobiet ochota na seks rodzi się w głowie oraz jej brak bardzo często spowodowany jest rutyną w związku . Proponuję popracować trochę nad tym aby tą rutynę pokonać oraz na nowo obudzić u Was pożądanie. Może przydałyby się jakieś gadżety? Jak sex elixir ( jest to afrodyzjak). czy wibrator?
      • onaorkana Re: Rytm 20.05.19, 14:40
        Czy ten sex elixir jest dostępny stacjonarnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka