fama11
10.04.07, 13:58
Witam forumowiczów:) próbowałam znaleźć odpowiedź na to pytanie w postach, ale
nie udało mi się i jestem ciekawa waszej opinii. Wydaje mi się, że wiem
dlaczego mąż już mnie nie pożąda: trudno pożądać mamusię. Uwielbia jak mu
ugotuję, upiekę i podam, a potem jeszcze pogłaskam i nakryję kocykiem.
Ważniejsza od seksu jest dla niego kwestia pełnej lodówki, prania itp. Dodam,
że nie możemy mieć na razie dzieci, a ponieważ mam silny instynkt
macierzyński, to możecie sobie wyobrazić, że przenoszę to na męża. Problem w
tym, że on to łyka, a jakże, przyzwyczaił się do ciepełka domowego (jesteśmy
razem już parę lat), tylko że seks zdechł. Czy to znaczy, że mam przestać go
przytulać i gotować? Czy mam się stać wredną ździrą, olewać dom, chodzić po
imprezach i wtedy jego namietność wróci? Wszystko, czego nauczyłam się w
kwestii dbania o faceta i o dom obróciło się przeciwko mnie.