anutak
04.05.07, 15:58
Witam
Wprawdzie nie jestem mezatka, ale zyje w powaznym zwiazku juz 6 lat - mamy
dom, myslimy o dzieciach. Generalnie nasze pozycie to nigdy nie byly jakies
fajerwerki, a z uplywem czasu wiadomo, na ogol sie lepiej nie robi. Kochamy
sie jednak bardzo, a co wazniejsze przyjaznimy i jest nam po prostu razem
dobrze. Dlatego boli mnie to, ze to nasze pozycie jest takie wlasnie nijakie -
czasem raz w tygodniu, czasem rzadziej, czasem z finiszem, czasem bez. Tak
bardzo marzy mi sie znowu ten zar i spocone ciala. Tym bardziej, ze zawsze
apetyt mi dopisywal :-)
Nie ma w tym niczyjej winy - obydwoje rownie czesto inicjujemy zblizenie,
czesciej jednak jestesmy zmeczeni...
Aby urozmaicic troche nasze zycie, zrobilam troche zakupow - bielizna,
kajdanki, wibrator, filmy. Wszystko to na mnie niesamowicie dziala. Dwa
tygodnie w oczekiwaniu na przesylke mialam miekkie kolana, a po odbiorze,
rzucilam sie na mojego mezczyzne jak wyglodniale zwierze :-)
problem polega na tym, ze dziala to tylko na mnie, a moj mezczyzna poczul
sie...zagrozony, ze tak naprawde nie chodzi w tym wcale o niego, ze moglo by
go nie byc, a ja mialabym tyle samo zabawy :(
Ale najgorze bylo ze zaczal sie ze mnie wysmiewac:(
Kiedy powiedzialam, ze chcialabym byc zdominowana (stad te kajdanki), smial
sie, ze niby staram sie byc taka twarda i niezalezna kobieta w zyciu, a tu
prosze!
i do tego filmy porno! kogo rajcuja takie idiotyzmy?
poczulam sie jak jakis ostatni dziwolag, kajdanki chwilowo powedrowaly do
szafy...
Mam o to wszystko zal, ale poniewaz rozmawiamy otwarcie, probuje tlumaczyc,
ze to tylko takie moje fantazje, ze to na mnie dziala i ze nie mam nic
przeciwko temu zeby realizowac jego fantazje - wrezcz przeciwnie - im wiecej
tym lepiej!
I tu uslyszalam, juz ktorys raz zreszta, ze on nie ma zadnych fantazji! Nic
go jakos specjalnie nie rajcuje. Lubi seks jak kazdy facet i jest mu ze mna
calkowicie dobrze, wg niego ja sama w sobie jestem ucielesnieniem jego
marzen. Poza tym zadnych zyczen - bielizna jest ok, ale bez niej tez jest
fajnie. Film moze byc, ale bez filmu tez mu stanie. Zabawki sa idiotyczne.
Przebieranki go nie kreca. NIC, zero zyczen, zero fantazji!
panowie, czy to jest mozliwe???!!!!
pozdrawiam
ania