lamowka
07.05.07, 13:21
Od jakiegoś czasu czytam wypowiedzi na tym forum z nadzieją, że znajdę pomoc
w swoim "nieszczęściu". Niestety jak na razie żadna z porad w moim przypadku
nie poskutkowała i jak większość osób tu piszących jestem załamana.
Jestem 3oletnią kobietą z 2letnim stażem małżeńskim. Mój problem polega na
tym, że mój mąż nie ma absolutnie ochoty na jakiekolwiek zbliżenia ze mną.
Pewnie niektórym z Was wyda się to nieprawdopodobne ale ani razu nie
współżyłam ze swoim mężem. Nasze małżeństwo nie zostało jeszcze skonsumowane.
Co prawda mamy dziecko ale zostało ono poczęte przed slubem i to był nasz
ostatni raz. Kiedy bylam w ciąży starałam się zrozumieć że mąz nie chce, bo
nie każdy facet ma chęć na zbliżenia z żoną w tym stanie ale nasze dziecko ma
już ponad 1.5 roku i nadal nic. Nie śpimy nawet w jednym łóżku oczywiście z
wyboru mego męza. Ja śpię z dzieckiem a on sam. Próby mego powrotu do
wspólnego łóżka kończą się gadaniem, że on chce się wyspać albo ignorowaniem
tego. Najgorsze jest to, że mąż nie widzi problemu. Wielokrotnie próbowałam
rozmawiać z mężem ale on nie podejmuje dyskusji. Twierdzi, że wymyślam coś.
Ostatnio coś drgnęło i "trochę" się otworzył. Dowiedziałam się tyle tylko, że
jest zmęczony i wciąż nie wyspany i ma co innego na głowie niż myślenie o
sexie. To fakt, że bardzo dużo pracuje ale ja też nie siedzę bezczynne do
tego mam obowiązki związane z dzieckiem a jednak nie zapominam o tej sferze
mago życia. Chcę uprzedzić ewentualne pytania i napisać że mimo przebytej
ciązy jestem szczupła, zadbana i atrakcyjna chociaż zachowanie mego meża
skutecznie to poczucie podkopuje. Zapewne ktoś mnie tu zapyta czy mąż aby nie
ma kochanki na boku ale to tak długo trwa że już zadążyłam się zorientować że
raczej nie chociaż 100% pewnosci nigdy mieć nie można. Nie rozumiem co się
dzieje. Kuszenie męza, wywoływanie zazdrości, rozmowy nie dają rezultatu. O
co chodzi?