mariuszadam1
15.06.07, 12:57
Witam. Zaczne od poczatku. Mam 33 lata i jestem wlascicielem dosc dobrze
rozwijajacej sie firmy. Pomimo, ze na brak funduszy nigdy nazekekac nie
musialem to w zyciu mialem tylko jedna partnerke, i byla nia wlasnie moja
obecna zona. W zyciu bym jej nie zdradzil. jestsemy razem od 10la a
malzenstwem od lat 7. Niedawno wyjechalem na delegacje razem z sekretarka,
gdzie pod wplywem alkoholu troche zaszalalem, w zyciu bym tego nie zrobil.
Stalo sie, zdradzilem zone, kobiete - ktorej obiecalem wiernosc malzenska:(
Niesamowicie zle sie z tym czuje, nie moge patrzec w lustro, brzydze sie
soba. Postanowilem, ze jak dzis wroce do domu to o wszystkim jej
powiem...musi znac prawde, ja dluzej nie wytrzymam. Pomozcie, jest jakis
sposob, abym powiedzial jej to tak, zeby jak najmniej cierpiala?