zlosnica100
06.08.07, 10:27
Mam dziwne doświadczenia z Moim Panem.Z roznych względow technicznych nie
widzimy sie za czesto.Ale zazwyczaj jednak dosc regularnie.Obserwuje pewna
dwubiegunowosc w jego zachowaniach.Im bliżej spotkania i im dalej od
poprzedniego jego powiedzialbym napastliwosc wzrasta, sms-y staja sie
zacepne, czuje w nich nawet jakis rodzaj agresji, sa oczywiscie tez dosc
namietne ale momemtami na granicy juz jakiejsc przyzwoitosci..;)
Po spotkaniu aniolek, taktowny, spokojny.Czy takie zachowanie moze byc
skutkiem rosnacego popedu, czy jest poprostu gamoń?