Dodaj do ulubionych

Wypaliło się...

16.08.07, 20:46
Wypaliło się uczucie trwająco ponad rok. Długo by się rozpisywać nad moją
psychiką-nadszarpniętą przez patologie w rodzinnym domu. A teraz człowiek- z
którym myslałam ze spędze reszte zycia stał mi się zupełnie obojętny. nie mogę
się z nim rozstać, bo ostatnia próba skonczyła się <jego> utratą przytomnosci.
(jest po wylewie) Jestem w kropce, nie chce miec go na sumieniu.
Obserwuj wątek
    • seule-37 Re: Wypaliło się... 16.08.07, 20:55
      Ty z niego zrezygnowałaś? Planowałaś wspólne życie i stał sie obojetny z dnia na
      dzień?
    • condie1 Re: Kwestia zerwania odpada 16.08.07, 21:54
      bo on znów stracił dziś przytomnośc. Podejrzewam ze jest chory(bo nie wierze ze
      utraty przytomnosci wzieły się z nieba). Nie moge zostawić osoby która mnie
      potrzebuje. Brak słów
      • bigee Re: Kwestia zerwania odpada 16.08.07, 22:15
        Masz ambicję byc siostrą miłosierdzia? Niektórzy potrafią to wykorzystywać. Ale żeby facet? To rzadkość
    • condie1 Re: Mam ambicje... 16.08.07, 22:24
      ale jedynie na to by zachowywać się jak człowiek. A nie jak ostatnia zołza.
      • sylwiamich Re: Mam ambicje... 17.08.07, 03:31
        jakie to głupie...hahaha:))))
        • condie1 Re: Mam ambicje... 20.08.07, 17:02
          nie głupsze niż ty sama
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka