czerwone_francuskie
01.10.07, 15:44
no wlasnie. od kilku dni jest u nas moj stary przyjaciel, znamy sie od bardzo
dawna i mimo zawieruch zycia i innych, zawsze bylismy blisko.
I tu prosze, wpuscic 2 samcow do jednej klatki z samiczka...moj malz, choc o
tym na glos nie mowi, a niestety nie jest w stanie sie zupelnie pohamowac,
jest zazdrosny...o cieple gesty, o mile slowa...mam nadzieje, ze jak
przyjaciel wyjedzie, to mi jakos ta milosc okaze, bardziej hmmm fizycznie...
a jak stroszy piorka, jakie pojedynki slowne w inteligentnej
debacie...strasznie mnie to bawi...
no i jak to wykorzystac? podkrecic troche atmosfere, to nie trudne, ale juz
ryzykowne...wiecie, chcialabym ta sytuacje troche wykorzystac...