Dodaj do ulubionych

ODEJŚĆ BO MU NIE STOI???

06.11.07, 17:18
Nie wiem już co robić. Odwołanie się do społeczności internetowej jest dla
mnie ostatecznością, ale chyba już na nią czas. Problem może wydawać się
błahy, ale we mnie się to wwierciło i o niczym innym nie mogę już myśleć.
Otóż: człowiek, z którym jestem nie chce się ze mną kochać. Ciągle twierdzi,
że jest zmęczony albo, że nie czuje się najlepiej. Niedawno przechodził
depresję – ma więc świetny argument, którym może się wieczorem zasłaniać. Nie
jest już młody, dobija czterdziestki, ma pracę, która trzyma go w dużym
napięciu. Mam wrażenie, że po prostu zaczął mieć problemy ze wzwodem.
Absolutnie nie chce o tym mówić, a co gorsza – zrzuca winę na mnie. Pozwala
sobie na drobne przytyki – a to, że utyłam ostatnio, a to, że mam zniszczone
włosy. Kocham go strasznie – nie wiem już nawet za co. Ciągle mnie odrzuca –
to rujnuje moją pewność siebie. Kiedyś powiedział coś w stylu, że chyba czas
na „niebieskie tabletki“, ale nie zaproponuję mu wizyty u lekarza – nigdy się
nie zgodzi. Jestem bliska odejścia, ale wiem, że to zupełnie mnie zje…
Obserwuj wątek
    • cos_smutnego Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 06.11.07, 17:26
      Nie musicie od razu isc do lekarza. Sprobuj pociagnac watek leku na wzwod –
      maxigre spokojnie mozna kupic przez internet. Zrob to sama, jesli chcesz to
      jeszcze ratowac. Chociaz nie wiem, czy warto…
      • zelm71 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 06.11.07, 17:43
        Kochasz go to mu pomóż. Może się facet wstydzi. Problemy ze wzwodem
        to wstydliwa sprawa dla faceta. Może nie chodzi o to że mu nie chce
        stanąć tylko nie ma ochoty. Stres w pracy, brak ruchu i witamin,
        alkohol, palenie powoduje problemy ze wzwodem.
        1. Jeśli mu się nie chce ale trochę na siłe spróbujesz mu gościa
        postawić na baczność i stanie - to nie jest źle
        2. Natomiast stawiając gościa na baczność on nie kuma - to trzeba
        iść do lekaża. Takie problemy się leczy i nie są wstydliwe.
        Nie truj tylko mu pomóż, przełam go. Porozmawiaj wprost a nie jakieś
        aluzje.
        • al9 nie jest młody???? 06.11.07, 17:45
          40 lat?
          Dziewczyno! My po 40 dopiero się rozkręcamy!!!
          i jesteśmy 14 razy lepsi niz jak mieliśmy 25 lat..
          zapytaj naszych kobiet...

          kup viagrę. w aptece. mozna nawet bez recepty (spróbuj to zobaczysz)
          :-)
          Pozdrawiam
          al
          • lecama_lima Re: nie jest młody???? 06.11.07, 17:53
            Chm... ja wiem, że tak być powinno. Tylko zrozumcie, nie jesteśmy jakimiś
            tłustymi Niemcami, którzy w ogóle nie rozmawiają i patrzą w ziemię. Nigdy nie
            "trułam"; starałam się być wyrozumiałym moderatorem między nim a jego kłopotami.
            Tyle, że on się do tego przyzwyczaił i pozwala sobie zrzucać winę na mnie.
            Rzeczywiście powinnam może kupić maxigrę albo viagrę i podać mu na złotej
            poduszeczce, ale boję się, że on uzna to za zbyt "obcesowe". Wszystko, co nie
            jest operą Mozarta jest dla niego zbyt obcesowe.
            • al9 ale Mozart jest dla prostaczków 06.11.07, 17:56
              melomani słuchaja Griega i Bacha...
              więc viagra nie na poduszeczce ale na obszczerbionym spodeczku
              będzie w sam raz.....
              :-)
              Trzymaj się!
              al
              • lecama_lima Re: ale Mozart jest dla prostaczków 06.11.07, 18:13
                Już nawet nie o tego Mozarta... to tylko metafora, on nie powiedział nigdy
                czegoś AŻ takiego, chcę mniej więcej pokazać jakiego typu jest to dziad...
                • al9 Re: ale Mozart jest dla prostaczków 06.11.07, 18:15
                  tak się domysliłem....
                  kup viagrę
                  będzie dobrze
                  al
                  • lecama_lima Re: ale Mozart jest dla prostaczków 06.11.07, 18:34
                    To viagrę czy maxigrę? Sama nie wiem, trochę boję się oszustów w sieci.
                    • cos_smutnego Re: ale Mozart jest dla prostaczków 06.11.07, 18:38
                      Maxigra jest podobno bardziej dostepna. Poza tym kraza pogloski o pojawieniu sie
                      jej na czarnym rynku prosto z fabryki. Chyba to bezpieczniejsze.
    • drobny_cwaniak Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 06.11.07, 17:40
      To prawda, duzo kolesi sie teraz w sieci oglasza. A podobno to jest pewniejsze
      niz viagre kupowac, bo słyszalem,ze jest wyciek z fabryki, i, że w ogóle to jest
      jakas afera. To tak apropo tablet, a tak w ogóle to sory, moim zdaniem powinnass
      goscia rzucic na zbity ryj.
      • renebenay Wiagra 06.11.07, 20:02
        Lepiej nie kupowac na czarnym rynku bo mozna trafic na podrobione. Rozmawialem z
        moim sasiadem neurologiem na ten temat,mianowicie mezszczyzni ktorzy sa
        zstresowani,podatni na depresje i bojazliwi maja duze problemy z
        erekcja,wszelkie lekarstwa przeciw depresji powoduja czasowa impotencje.Niestety
        bardzo czesto faceci ukywaja swoja impotencje zarzucajac jednoczesnie ze,to wina
        ich partnerek-czyste polowanie na czarownice.Bardzo czesto partner jest tak
        okropny ze,podswiadomie chce aby ona go opuscila a jezeli go opusci to znowu
        bedzie plakal i mowil:co za suka.Najlepiej kupic wiagre 100mg i podzielic na 8
        czesci po +- 12mg,taka dawka okolo 12 mg powinna przy troszeczke dluzszej grze
        wstepnej doprowadzic do erekcji-tzn. aby facet nabral zaufania do siebie
        samego.Niedawno na forum francuskim jedna babka pisala ze,od czasu do czasu
        wrzuca swemu mezowi troszeczke wiagry do szklanki z woda mineralna.Poprostu jej
        maz ma zwyczaj przed spaniem napic sie szklanke wody mineralnej i idzie do
        lozka,natomiast ona idzie niecala godzine pozniej i "niechcaco" go budzi.Kazda
        metoda jest dobra ale jedno jest pewne,ze jak kobieta chce to i zlamane drzewo
        postawi.
        • zelm71 Re: Wiagra 06.11.07, 21:12
          Jeżeli już to orginalna viagra-żadne podruby. Viagra podnosi
          ciśnienie więc dobrze by było aby facet poszedł do lekarza. Ale są
          metody naturalne. Facet ma stresa i ma problem z seksem. To
          przejściowy okres, trzeba mu pomóc i nie suszyć mu głowy. Najepszy
          jest wypoczynek, spacery, musi scudnąć, dobre odżywianie, witamini
          i WYTRWAŁOŚĆ I ZAANGARZOWANIE KOBIETY. Może wystarczy go pobudzić
          czymś nowym - chodzenie bez majtek w przezroczystej koszuli nocnej,
          dobre zrobienie loda jako gra wstępa aby stanął na baczność - gdzieś
          na tym forum było 14 lekcji jak robić loda - wystarczy poczytac i
          spróbować. Słowa też są ważne np. mężu wyr.... mnie mocno,
          zerż...mnie itp.
          Viagra to ostateczność.
          • yenna_m Re: Wiagra 06.11.07, 21:50
            suszenie glowy wrecz spowoduje skutek przeciwpolozny i problem
            bedzie sie nasilac
          • sadbuttru3 Re: Wiagra 21.11.07, 23:00
            O ile mi wiadomo viagra, a dokladnie jej glowny skladnik sidenafil, rozszerza
            dystalne naczynia krwionosne. Skutkiem czego moze byc spadek cisnienia. Jest to
            szczegolnie wazna informacja dla pacjentow przyjmujacych inne leki np. z grupy
            nitratow gdyz notowano wiele przypadkow powaznej zapasci wynikajacej z
            nadmiernego obnizenia cisnienia gdy pacjenci eksperymentowali z niebieskimi
            pigulkami. To by bylo tyle jesli chodzi o porade dosypywania wiagry do wody
            niczego nie swiadomemu mezowi.
    • yenna_m Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 06.11.07, 21:48
      a on te depresje leczy?
      antydepresanty bardzo powaznie wplywaja na libido i na zdolnosc
      osiagniecia orgazmu

      depresja tez bardzo powaznie wplywa na libido, niestety
    • kampai Może to ty masz problem? 06.11.07, 23:32
      Może to ciebie za bardzo nosi? Wiesz, każdy lubi inaczej... Czasem wcale...
    • mir-ek1 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 07.11.07, 09:14
      1- zmiana trybu życia,sport,wysiłek,dieta
      2- zamiast viagry/stosowanie jej powoduje sadek naturalnego
      testosteronu i wiele komplikacji/polecam stymulator hormonu wzrostu-
      tanio i skutecznie podudza chęć i erekcję,do tego dodam ćwiczenia
      mięśni zwieraczy i mamy 20 letniego żrebaczka.Przetestowałem wiele
      żeby być sprawnym i młodym po 45 latach eksploatacji organizmu.
      • lecama_lima Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 08.11.07, 12:36
        Chm... może sposób z podsypywaniem skruszonej tabletki do szklanki to dobry
        pomysł. Wszystkie rady zalecające sport i diety są bardzo miłe, ale pamiętajcie
        proszę, że mąż to nie jest zwierzątko hodowlane i skoro w ogóle nam się nie
        układa to nie wyobrażam sobie, że każę mu cokolwiek zmieniać w stylu życia.
        Kupię chyba Maxigrę w sieci. Jeszcze się nie zdecydowałam, czy podstępnie jej
        użyję, czy zaproponuję wprost :)
        • drobny_cwaniak Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 08.11.07, 17:31
          ja bym dosypal. Koles sie zdziwi...
    • miemp Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 08.11.07, 17:51
      Facet ma po prostu inne zainteresowania.
      Więc nie w Tobie "leży" problem (chyba że ...;)).

      Zapytaj wprost, gdzie zaspokaja swoje potrzeby.
      • lecama_lima Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 09.11.07, 15:15
        Obawiam się, że on te potrzeby tłumi... Czy możliwe, że je z powodów
        depresyjnych traci? Jak myślicie?
    • krissdevalnor100 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 09.11.07, 23:27
      Dla mnie mały problem, czy mu stoi czy nie stoi, większy, ża pan wie iz "kochasz go strasznie" i najwyraźniej znalazł sobie świetny sposób sterowania Tobą za pomocą odrzucania. Docinki i podkopywanie Twojej pewności siebie to chamstwo skrajne i wykorzystywanie psychiczne. Może czas na niebieskie tabletki. A może na otwarcie oczu i gruntowne przemyślenie, na czym ten zwiazek jest a na czym mógłby/powinien być zbudowany.
      • rigby Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 10.11.07, 00:17
        "Mam wrażenie, że po prostu zaczął mieć problemy ze wzwodem"
        haha, masz wrażenie ? może złudne ?
        no więc jak to jest ? bo chyba nikt nie zwrócił uwagi na to zdanie...

        Ważne są czytelne komunikaty,nie wyobrażam sobie takiego dialogu między
        partnerami: kochanie, mam wrażenie że ci nie stoi, a on na to np: a ja mam
        wrażenie, że masz sucho, albo coś w tym rodzaju.
        A co do koncepcji odejścia z powodu braku wzwodu, to gratuluję głębokości więzi.
        • sagittka Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 10.11.07, 12:34
          > A co do koncepcji odejścia z powodu braku wzwodu, to gratuluję
          głębokości więzi

          Myślę, że nie chodzi o to, że mu nie stoi, tylko że on nie chce
          kochać się z żoną i nie robi nic, żeby to zmienić.

          Tak jak nikt nie pisze, że zdradza czy zostawia żonę, bo ona ma
          nieprawidłowy poziom hormonów, ale dlatego, ze unika seksu i nie
          chce się leczyć, czy sobie pomóc.
          • bellerofont.m Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 11.11.07, 14:01
            > Myślę, że nie chodzi o to, że mu nie stoi, tylko że on nie chce
            > kochać się z żoną i nie robi nic, żeby to zmienić.

            Żona też nic jak na razie nie zrobiła, żeby to zmienić (albo chociaż poznać przyczynę), poza stwierdzeniem, "że już chyba czas odejść".
            • krissdevalnor100 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 11.11.07, 18:25
              A ja mam wrażenie, że ta cała analiza wzwodu została wykonana w głowie pani, aby samej sobie złagodzić piekielnie wredne wrażenie, że on ma ją już w d***. Robi jej gość przytyki, stara sie obniżyć jej poczucie własnej wartości, wywołać poczucie winy za zaistniałą sytuację. Tak się nie zachowuje facet, który kocha ale ma problem. Ze wzwodem może nie być nic innego, jak zmiana nastawienia do żony na beznadziejne, krytyczne i wręcz napastliwe. Z jakiej to przyczyny i czy bez winy była pani- to ja nie wiem. Ale uważam, że domysły nt wzwodu mają zracjonalizować problem i poprawić jej samopoczucie a przyczyna problemu leży znacznie głębiej.
              • lecama_lima Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 12.11.07, 18:28
                Boże... zupełnie nie rozumiesz istoty toksycznej relacji. Uczucie człowieka w
                nią uwikłanego nie są jednoznaczne.
                Z jednej strony nie tylko może mnie nie kocha, może nawet nie może mnie znieść -
                i wzajemnie. Z drugiej jednak
                jesteśmy ze sobą bardzo mocno związani i łączy nas tyle, że żadne nie przebąkuje
                o zerwaniu. W pewnym momencie
                "przytyki" i złośliwości są formą sublimowania własnej niumiejętności radzenia
                sobie z sytuacją. Obyś nigdy tego
                nie zaznał, ale drażni mnie diagnozowanie cudzych problemów tak jakby się mówiło
                o czymś, co się doskonale zna.
                Tak na marginesie, zaproponowałam mu kupno maxigry i powiedział, że się
                zastanowi. Burkliwie, ale nie odmówił.
                • krissdevalnor100 facet myśli tylko fiu*em?:P 17.11.07, 14:28
                  Teraz mnie ubawiłaś. Sama piszesz o relacji, że jest toksyczna, że facet "nie tylko może nie kocha, może nawet nie może Ciebie znieść". A Ty go chcesz z problemów z seksem leczyć viagrą.
                  ROTFL:))))
                  Dawno większej bzdury nie słyszałam.
                  Funkcje seksualne nie sa sterowane (jak na razie) przez penis/vaginę tylko przez mózg. Mogłabyś sie kochać z kimś, kto budzi Twoją wściekłość/odrazę/poczucie krzywdy/łotewer? (dla ułatwienia powyższe to przykłady negatywnych emocji a co czuje do Ciebie Twój akurat partner sobie dopowiedz). I nie ma znaczenia, że nie jesteście zdecydowani na rozstanie, bo "zdecydowane" to czubek góry lodowej w emocjach.
                  Opisujesz związek w ewidentnym kryzysie, z atakami emocjonalnymi. I chcesz to leczyć viagrą a do tego "Cię drażni", że taki a nie inny obraz sie z owej opowieści wyłonił. Jest zasada, że jak chcesz usłyszeć wyłacznie to, co Ci sie spodoba to poprzestań na zadawaniu pytań samej sobie:P
    • homesex.blogbugs.org Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 11.11.07, 19:02
      zadaj sobie pytanie DLACZEGO MU NIE STAJE?

      moze to troche tez twoja wina
      • lecama_lima Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 15.11.07, 14:29
        Nawet jeśli, to co to wnosi do problemu. Mam wziąć winę na siebie i koniec?
        • phalaphael Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 15.11.07, 15:36
          lecama_lima napisała:

          > Nawet jeśli, to co to wnosi do problemu. Mam wziąć winę na siebie i koniec?
          Zacznij działać zamiast obwiniać cały świat o Twoje nieszczęścia.
          Innymi słowy - WIECEJ SEKSU ORALNEGO!
    • phalaphael Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 15.11.07, 15:34
      lecama_lima napisała:

      > Nie wiem już co robić. Odwołanie się do społeczności internetowej jest dla
      > mnie ostatecznością, ale chyba już na nią czas.
      [...]
      A powiedz mi moja droga... Czy próbowałaś najprostszej z najprostszych kuracji
      coporannego lodzika?
      Zapewniam że może zdziałać cuda.
      • cos_smutnego Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 16.11.07, 15:58
        Ty oblesny bucu! Myslisz, ze kobieta sluzy do tego zeby robic mezczyznie laske i
        w ten sposob cieszyc sie, ze
        rozwiazuje swoje powazne problemy? Jeszcze ma nagradzac meza za jego zachowanie?
        Zastanow sie co gadasz, pewnie
        z reszta nikt nigdy nie zastosowal wobec ciebie zabiegu o ktorym tyle piszesz,
        nie masz przez to we lbie nic
        innego. Idz sie przejsc, albo moze cos przeczytaj zamiast meczyc ludzi swoja
        obecnoscia
    • zania77 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 16.11.07, 20:21
      Mezczyzna moze reagowac bardzo emocjonalnie np na
      stres,niepowodzenia dusi to w sobie az wpada w depresje i jego duma
      oczywiscie nie pozwala mu isc do psychologa,lekarza oczwiscie my
      kobiety mamy byc wyrozumiale jak czytalam koledzy maja pomysly
      lodziki ranne itp.wiec ja moge mowic tylko za siebie.Dluzsze
      zachowanie takiego Mezczyzny powoduja ze to Kobieta wpada w depresje
      czuje sie brzydka,szuka winy u siebie,rozmowa nie pomaga w koncu
      wpada w agresje i krzyczy wykrzykuje mu wszystko co ma na sercu bo
      potrzebuje byc zaakceptowana ,kochana,poczucie ze ktos ja pragnie to
      cos pieknego.I majac 30 lat napewno probowalabym z nim o tym
      porozmawiac o wszystkich mozliwych tematach poczatkujacy czy ja cos
      zle robie az do odwiedzin lekarza jesli nic nie pomaga to nie
      mialabym zamiaru wyrzec sie sexu bo facet niechce lub niemoze
      definitywnie bym odeszla gdyz zycie jest za krotkie zeby sie komus
      poswiecic i marzyc o idealnym zwiazku.
    • lenek-net Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 17.11.07, 13:37
      A moze sproboj znalezc sobie kogos moze to muda seksualnego kopa a
      jak nie da tudno czas sie rozstac
      • john.ny_g Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 20.11.07, 19:24
        no bez przesady, to może go jeszcze bardziej sfrustrować co na pewno nie sprzyja
        "żelaznej erekcji" :)
      • massam Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 22.11.07, 17:43
        brawo, nawet bym sie uśmiała, gdyby był powód.
        po pierwsze: tak, zawsze można odejść i się przespać z kimkolwiek. nawet na
        necie można znaleźć dużo okazji. ale chyba nie o to chodzi, żeby szukać czegoś
        na boku, ale rozwiązać problem.
        po drugie: chyba jesteś facetem, prawda? zauważyłbyś gdyby ci nie stawał?
        zapewne od razu.
        już widzę, jak by ci stanął, gdyby twoja kobieta poszła szukać wrażeń u innych
        facetów. gratuluję pomysłowości.

        nie wiem czy jest sens w załatwieniu tej kwestii farmakologicznymi
        medykamentami, które sztucznie stymulują mózg...
        może spróbuj znaleźć coś ziołowego? na pewno coś takiego powinno się znaleźć.
        • basiulka28 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 23.11.07, 12:55
          Ja tez jestem za delikatnymi lekami …typu zioła czy leki
          homeopatyczne. Od lat się tak wspomagam zima i latem. Szpikowanie
          się chemia nie ma najmniejszego sensu tym bardziej ze z czasem
          człowiek się uzależnia …mnie viagra kojarzy się z 50 letnim
          dziadkiem który ma problem albo jakimś psychopata. Może warto
          zapytać lekarza o jakieś suplementy wspomagające.
          Sa lekarze homeopaci czy lekarze medycyny chińskiej –na 100% znajda
          rozwiązanie problemu.

          • john.ny_g Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 23.11.07, 13:18
            medycyna naturalna tylko i wyłącznie! Mój ojciec nie choruje prawie wcale, kiedy
            czuje że coś go bierze, czosnek (współczuję mamie w nocy:D) miód, cytryna... i
            zdrów jest chłop (zapewne podtrzyma tradycję długowieczności mojej rodziny:) )
            wracając do problemu to zupełnie przypadkowo spotkałem się ostatnio z taką
            ziołową nowością w aptece, nazywa się INTIM-X, jakiś pan kupował... później
            poczytałem na necie z ciekawości no i uważam że śmiało można wypróbować, jest
            bez recepty (więc nie trzeba do lekarza) Powodzenia Lecama_lima!!!
            • basiulka28 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 23.11.07, 14:40
              Widze ze jednak mezczyzni tez korzystaja z dobr natury =ziolek :)
              • john.ny_g Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 23.11.07, 14:59
                czy to takie dziwne? :)
                mężczyzni korzystają z tego co skuteczne! o! :]
    • nikkolaj Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 23.11.07, 13:53
      ech... współczuję... ale do rzeczy, dziś znalazłem serwis
      www.abcmezczyzny.pl . Z tego co tam czytam traktuje on o problemach
      z erekcją, nie jest to jednak chyba nic medycznego a jakiś zalążek
      społecznościowki...
      Może pokieruj go tam? Może znajdzie tam pomoc?
      • massam Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 26.11.07, 19:25
        Szukałam czegoś dla swojego M. ale moim zdaniem nie warto truć sie farmakologią
        dla staruszków. Póki organizm w miarę młody to warto go wspomóc. No i dobra
        byłaby zmiana diety. Podobno dobrze działa sok z selera i sok pomidorowy.
        Potencję wspomaga również jedzenie jajek, najlepiej małych, surowych albo lekko
        ściętych. Ale nie wiem czy warto się katować tego typu obrzydliwym żarciem. No i
        salmonella itp...
        No ale warto też poszukać suplementów diety, jak np. intim-x. W pełni naturalny,
        dostępny bez recepty. Albo coś w podobnym stylu. Polecam, skuteczne.
        • john.ny_g Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 26.11.07, 21:44
          popieram - też słyszałem o tym suplemencie na razie same pozytywne opinie ;)
          aczkolwiek osobiście nie miałem okazji korzystać... jeśli już to dla urozmaicenia :)
    • octopus1900 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 26.11.07, 19:33
      mysle, ze:
      1) Twoj wybranek Ciebie zdradza i ma milion wymowek aby sie z Toba
      nie kochac
      2) faktycznie ma taka prace, ze mu sie nic nie chce, tutaj proponuje
      wyjazd na wakacje bez jego telefonu. jezeli tam odpocznie i sie do
      Ciebie zblizy to faktycznie to byl tylko stres a jezeli nie to
      czytaj pkt 1.
    • stracatella Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 27.11.07, 21:37
      Pisałam już na tym forum o swoim problemie - jakieś dwa lata temu
      wtedy to była dla mnie skrajna ostateczność.
      Nie będę opisywać po raz drugi ale powiem tylko tyle, że do dziś nie
      współżyjemy - zebrało się tego szósty rok.
      Jestem na skraju rozpaczy, ale mogę być z siebie dumna - jeszcze nie
      zdradziłam :)))
      Zapisałam sie do psychologa - sama... bo on psychologów nie
      uznaje :)) Jestem po trzeciej wizycie - poszłam wprawdzie z jak mi
      się wydawało innych powodów ale psycholog uświadomił mi że jestem
      wypalona z powodu braku seksu. Powiedział też ze każdy facet który
      nie ma ochoty powinien sobie zbadać testosteron - niektórzy mają go
      za mało... uff jak chłopa nie urazić a jednocześnie przekonać do
      znbadania testosteronu ??
      pozdrawiam
      s
      • john.ny_g Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 28.11.07, 21:21
        hm.. wg mnie nie trzeba się po specjalistach włóczyć od razu...
        można po próbować w naturalny sposób, dlatego odsyłam do preparatu o którym
        wyżej pisałem - jak nie pomoże to wtedy lekarz specjalista:)
    • kucurek Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 02.12.07, 21:02
      czyli ze jednak laski tylko o twardym wacku myslą, duchowosc faceta
      sie nie liczy. Odejdz od niego i poszukaj sobie murzyna z
      wielgachnym naganiaczem
      • stracatella Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 02.12.07, 21:16
        Kobiecie wystarczy w 80% przytulenie, rozmowa ciepłe słowo.

        Faceci jednak nie okazują w ten sposób emocji a zwłaszcza nie
        rozawiają. Chcą okazać że kochają to wloką do łóżka.
        Wniosek prosty - jak cię nie przeleci znaczy nie okazuje uczuć.
        pozdrawiam
        • john.ny_g Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 03.12.07, 00:00
          nie nie kochaaana, nie generalizuj tak - bez przesady!
          No i ten wniosek... czy to oznacza ze facet któremu nie staje przestaje już
          darzyć kobietę uczuciem? Jesli tak to odsylam do preparatu o ktorym pisalem
          wyzej, jesli natomiast jest tak jak mowisz to znaczy ze facet ktory nie moze to
          wlasciwie nie zyje bo czym jest zycie bez milosci :)
          w każdym razie nie uwazam zeby 80% kobiet wystarczylo przytulenie - popęd
          płciowy jest rzeczą normalną i każdy go posiada - trzeba od czasu do czasu to
          rozladowac a skoro ma sie kochajaca osobe obok siebie to seks wydaje sie byc
          najlepszym rozwiazeniem. Pozdrawiam
    • grey55 Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 04.12.07, 21:14
      a może złapał syfa na boku i sie teraz wstydzi pójść do lekarza a i tobie nie
      chce go sprzedać ...co ?
      • lecama_lima Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 20.12.07, 10:04
        Daruję sobie obfite komentarze odnośnie syfa - taka opcja nie wchodzi w grę!
        Tabletki już kupione, z tym nie było większych problemów. Facet zapewnił mnie,
        że lek jest oryginalny, mówił o tym wycieku, o którym wcześniej ktoś już pisał
        na tym forum. Teraz czeka mniejednak większe wyzwanie - nie powiedziałam mężowi
        o zakupie, ale wole je mieć w zanadrzu. A nuż nadarzy się jakaś dobra sytuacja,
        z której spontanicznie skorzystam i wyjdę z moją propozycją. Opcja z dosypaniem
        oczywiście nie wchodzi w grę. Nie wiem jak to rozegrać, ale muszę szybko zrobić
        kolejny krok – dobija mnie ten cały temat i nie wyobrażam sobie tak wytrzymać
        kolejnych kilku miesięc...
        • cos_smutnego Re: ODEJŚĆ BO MU NIE STOI??? 20.12.07, 12:12
          Nie chce byc sarkastyczna, ale w koncu swieta za pasem, moze skorzystaj z pomocy
          mikolaja, gwiazdora, aniolka czy innego stworka i po prostu poluz tabletki pod
          choinka. Mam nadzieje ze go nie otrujesz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka