saa-na
13.11.07, 00:39
właśnie wróciłam ze spotkania z kimś bliskim, z kimś z kim znam się
wiele lat i o kim zawsze myślałam jak o przyjacielu Parę dni temu
wyznał co do mnie czuje i wszystko się zmieniło ...
spotkałam się z nim dziś, żeby patrząc mu w oczy skłamać, że ja
nic do niego nie czuję, że to była zwykła znajomość i że skoro On
myśli o tym inaczej to nie możemy się spotykać
A teraz wyję z bólu - nie potrafię wyobrazić sobie mojego życia
bez niego
Oboje mamy rodziny - normalne rodziny i dlatego skłamałam.
Skłamałam bo bałam się bliskości bo bałam się że jak przekroczę
pewną granicę nie będę już umiała wrócić do domu
Wiem że to koniec.
On nie próbował mnie zatrzymać, chociaż bardzo tego chciałam
I tylko chciałabym wierzyć, że zrobiłam dobrze