joasinska1
28.12.07, 02:12
Jest 2 w nocy co może o tej porze przygnać kobietę po 30 przed komputer ?
Brak sexu. A nawet dobrze się zaczynało. Miał nastrój i ja też. Zaczęliśmy,
był jak zwykle drewniany ale w myśl zasady lepszy rydz niż nic udawałam że się
świetnie bawię . Potem niestety wpadłam na głupi pomysł aby po raz kolejny 101
raz chyba już coś zmienić na lepsze. A może mu powiem i może tym razem
posłucha co i jak abym była w 7 niebie :)) Hmm jak powiedziałam to najpierw
stwierdził że przecież zawsze jest fajnie ( za każdym razem mówię mu że nie
!!!) i że w końcu jest mi dobrze ( jak może mi być dobrze bez jednego
pocałunku czy liźnięcie poniżej sutek !!!???) W końcu zaczął głośniej sapać
że niby jest bardziej podniecony co niby że ja mam się od tego też bardziej
podniecić. Prawo serii zadziałało i wpadłam na kolejny głupi pomysł ( a
przecież jak bym na pierwszy nie wpadła to juz by dawno było po i był by
spokój). Pomysłałam sobie mianowicie że jak ja dam mu wszystko co najlepsze to
on mi tez ( o głupia naiwności) . Więc dawaj tarmosić go językiem tam gdzie
jest najbardziej unerwiony ... czyli za uchem bo poniżej pępka stwierdził że
nikt mu tego nigdy nie robił i ja tez nei muszę ( kiedy 100 lat temu w czasie
jednej z naszych pierwszych wspólnych nocy zaproponowałam tzw pozycje 69).
Więc gmeram go i smyram za tym uchem a to lubi bo aż piszczy i wije się
cały. I wtedy szepce mu, aby może jeśłi nie ma nic przeciwko temu pocałował
mój kwiatek ... O i co. Ludzie !!! Czuje jak on obniża sie i zrobi to o jej
jestem w 7 niebie ale... wiecie co on zrobił ??? Cmok raz 1 jedyny raz i to
było wszystko. Ręce mi opadły, znieruchomiałam jak kłoda , łzy mnie obsiadły.
Spytałam czy to wszystko , koniec cmokania ? A on że przecież
pocałował.Sapneła, westchnęła. Przez ten czas na szczęście jego męskość
zmalałam i mogłam obrócić sie na bok i udać że śpię. Poczekałam aż on ( bez
słowa ) zaśnie i wyszłam do kompa bo co mam robić z takim @#$%^&. Wiem że się
męczę ale wiem że nie jestem sama i to dodaje mi sił :)))
Pozdrawiam Was biedne nimfomanki i biedni erotomani z nieobranych związków :))
Jak się kiedyś spotkamy to roz.... ta plantę :)