niebyt101
07.02.08, 10:14
Mam fajną żonę od 7 lat, jesteśmy zżyci, dobrze nam ze sobą, na seks
nie narzekam. Ale nie wiem, jakbym się starał, to nie mogę wybić
sobie z głowy jednej kobiety. Meżatka, dwoje dzieci, kiedyś coś nas
łaczyło, ale to bylo dawno, ona odeszła ode mnie, mocno to przeżyłem.
Unikam jej, bo jej spojrzenie, czy milsze słowo pod moim adresem
spina mnie zaraz, wtedy uciekam. Ale ciągle krążę, nie chcę jej
stracić z pola widzenia.
Jestem szczęśliwy z żoną i jej nie zdradzę ale nie cholernie ciężko
z tym w środku.