Dodaj do ulubionych

Smród papierosów

24.02.08, 23:15
Słuchajcie, żona czepia się mnie. Czepia się, że się migam od "tych rzeczy" bo
czuć od niej fajkami. Niby miała nie palić, jak jej parę razy to dosadnie
wyłożyłem po dwóch porodach (kiedy do tego wracała), ale czuć jej z ust taki
zgniły zapach z ust, który mnie irytuje. Wiem, że na imprezach z ludźmi z
pracy pozwala kupuje te "cieniasy" dla kobiet. Niestety oddech jest mimo to
zmieniony (bo był normalny, tzn. bezwonny). A mnie to pieni, bo śmierdzi. Jej
argument jest typowy: nie praw mi morałów dorosła jestem, każdy ma prawo do
swojej przyjemności.

No to ja mam prawo do swojej: mam przyjemność całować usta z których nie
jedzie gnojem.

No i ponoć jestem niedojrzały. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • your_and Re: Smród papierosów 24.02.08, 23:37
      Cóż, faktycznie jeśli sie nie pali to całowanie się z kobietą która jara to
      wyjątkowe obrzydlistwo.
      • eeela Re: Smród papierosów 01.03.08, 21:52

        > Cóż, faktycznie jeśli sie nie pali to całowanie się z kobietą która jara to
        > wyjątkowe obrzydlistwo.

        Ja rozumiem, że są różne zboczenia, ale ja nawet wówczas, gdy nie paliłam,
        bardzo lubiłam męskie papierosowe pocałunki :-)

        P.S. Nie palę już dwa miesiące :-)
        (Ciekawe jak długo tym razem wytrzymam)
    • kanapony Re: Smród papierosów 25.02.08, 00:01
      jak prośby i tłumaczenia nie pomagają
      zostosuj metodę czosnkową
      przecież jesteś dorosły i możesz jeśc, co chcesz
      a czosnek na dodatek jest zdrowy (przeciwnie niż pety)
    • lookbill Re: Smród papierosów 25.02.08, 09:08
      Dobrze, że rzuciłam fajki 3 tyg temu :) uff...
      Mąż zrobił to samo razem ze mną, więc swojego smrodu nie czuliśmy
      całując się
    • miedzianakonefka Re: Smród papierosów 25.02.08, 10:15
      Ajajaj. Jakże Ci współczuję. Łączę się w bólu i w ogóle. Tylko po
      jaką cholerę sobie brałeś palącą żonę jak Ci to nie pasi? Z łapanki
      się trafiła czy jak ? Rozumiem że po jakimś czasie od ślubu wychodzą
      pewne skrywane wcześniej rzeczy no ale nałóg papierosowy do nich
      raczej nie należy. Popatrz w lustro i powiedz sobie że "tak sobie
      właśnie sam zrobiłem i to jest tylko moja wina bo wziąłem ślub z
      kobietą która pali a ja tego nie znoszę. Po co to zrobiłem nie wiem".
      I przestań narzekać bo sam się tak załątwiłeś na własne życzenie.

      Alleluja i do przodu...
      • kampai Re: Smród papierosów 25.02.08, 18:51
        Wiadomo, że w pewnym wieku każdy tego próbuje i to nie jest problem. Jednak gdy
        się osiąga wiek trzydziestu paru lat to chyba ma się pewną mądrość. Żona miała
        ciągoty do tego podczas imprez i gdy w grę wchodził jeden, powiedzmy dwa
        papierosy, nie było nigdy problemu. Nie jestem taki znowu czepialski. Niestety
        teraz chyba na jednym się nie kończy. Więc gdy żonę brałem nie było problemu.
        • kampai Re: Smród papierosów 25.02.08, 18:53
          To znaczy, zasadniczo ja problemu nie mam. To ona ma. ;-) Mi po trzydziestce
          emocje się wyciszyły, ale miło by było od czasu to i tamto.
    • gomory Re: Smród papierosów 25.02.08, 10:17
      Mietowy cukierek, guma do zucia, plyn do plukania ust, mycie zebow - kazda z tych czynnosci powinna zalatwic kwestie zapachu z ust nawet jesli jestes dosc wrazliwy.
      Pozostaje jeszcze won we wlosach, ubraniu, na palcach - ale to zona moze zalatwic pod prysznicem ;).
      Jako palaca nie czuje dymu po paleniu papierosow wiec moze uwazac, ze troche wydziwiasz. Jesli jednak zechce moze sie nauczyc zabijania przykrego zapachu. Ty troche wyrozumialosci, ona checi i mozecie sie spotkac w pol drogi.
      P.S. Mam nadzieje, ze nie zasunales zaonie tekstu jak to jej jedzie gnojem z ust.
      • niemeskoosobowy Re: Smród papierosów 25.02.08, 10:35
        Jako paląca nie rozumiesz, że żadne cukierki i prysznice nie pomogą. Pozostaje
        pytanie, z czego jesteśmy w stanie zrezygnować dla partnera i dlaczego to
        właśnie ja mam rezygnować :)
        jest rzeczą oczywistą i społecznie akceptowalną, ze z powodu miłości rezygnujemy;
        - z upijania się do nieprzytomności w towarzystwie kochanej osoby,
        - puszczania się, niezależnie od odległości od partnera/partnerki,
        Spotkałem sie też z rezygnacją z uprawiania sportów ekstremalnych z powodu ojcostwa.
        No, ale paierosy, to zbyt osobiste i zbyt trudne ????
        • miedzianakonefka Re: Smród papierosów 25.02.08, 11:05
          Nie ważne jak i z kim ale się ochajtam, a potem będę jęczeć że to
          nie tak miało być. Żałosne. To do licha nie wiecie z kim ślub
          bierzecie czy co ? To chyba to durne przekonanie że "ja go/ją
          zmienię po ślubie" I co ? Dupa. Dziwne bo wydawało by się że
          myślenie nie boli.

          Alleluja i do przodu...
          • niemeskoosobowy Re: Smród papierosów 25.02.08, 11:24
            Zgadzam sie całkowicie. Zasada jest prosta: wady na pewno nie znikną, zalety
            moooże da się utrzymać. Albo akceptuję to co jest, albo do widzenia. No ale
            skoro ktoś popełnił błąd, który popełniany jest nagminnie od pokoleń, to chyba
            wolno mu popróbować? Może da się w sprawie papierosów dogadać?
            Jęczy jakieś 80% mężów i żon. Ja zawsze powtarzałem, że mąż i zona to jedyni
            członkowie rodziny, których się wybiera i to w dodatku będąc dorosłym, więc
            narzekając, narzeka się na własną głupotę. Od jakiegoś czasu powtarzam to raczej
            po cichutku...
        • gomory Re: Smród papierosów 25.02.08, 11:32
          Nie pale od jakichs 12 lat wiec jestem wyczulony na papierosowe zapachy.
          Dla mojej wrazliwosci uzycie szamponu, zelu do golenia, wody toaletowej, dezodorantu, mietusow itd. likwiduje wszelkie obce zapachy. Jesli Ty masz czulosc zapachowa lepsza niz szkolony pies tropiacy to faktycznie mozesz miec zyciowy problem. Bardziej bym sie wkurzal zagrozeniem zdrowia niz zapachem gdyby moja ukochana palila fajki.
          Argumenty ktorych uzywasz sa obosieczna bronia. Wszak zona moze stwierdzic, ze powinienes zrezygnowac ze swoich roszczen - wszak sila nalogu jest silna, a Ty jestes niewyrozumialy. Skoro
          inni faceci potrafili zrezygnowac z uprawiania sportow ekstremalnych dla kobiety to Ty moglbys chociazby przestac sie czepiac o pierdoly ;).
          • niemeskoosobowy Re: Smród papierosów 25.02.08, 12:59
            Ja jedynie stwierdziłem, ze większość palaczy uważa za nieludzkie próby
            skłonienia ich do rezygnacji z palenia "w imię czegoś", albo "dla kogoś".
            Co do mojego psiego węchu, to wszystko zależy od intensywności palenia. Ktoś,
            kto pali dużo, waniaje przez włosy, skórę [i oczy :)], nawet po iluś tam dniach.
            Kilka papierosów incydentalnych można stosunkowo łatwo zabić środkami
            kosmetycznymi. Kilka godzin w zadymionym pubie (bez osobistego palenia) załatwia
            sie przez dokładną kąpiel, a i tak czasem skóra przestaje pachnieć dopiero rano.
            Sam nie mam problemów (z paleniem) bo ani ja ani żona nie palimy. Znajomych
            czasem czuć, czasem nie. Czasem z metra, czasem z 5cm. Pogadać można na
            odległość, całować się tak jest trochę niewygodnie
          • miang Re: Smród papierosów 01.03.08, 15:00
            u niektorych palaczy skora wydziela taki zapach
      • kampai Re: Smród papierosów 25.02.08, 19:04
        "P.S. Mam nadzieje, ze nie zasunales zaonie tekstu jak to jej jedzie gnojem z ust."

        Kiedyś zasunąłem. No co ja poradzę, że to tak się kojarzy. ;-) Trochę mnie nie
        zrozumieliście. Ja miałem na myśli, że ja nie mam z tym problemu, tyle że się
        odsunąłem. Każdy ma prawo mieć swoją przyjemność i ja to rozumiem. Więc ja mam
        swoją, nie obcuję z kobietami, od których jedzie ;-))) Stąd myślę, że i ja
        powinienem być zrozumiany. I tu żona ma problem, bo się trochę wypala sytuacją.
        Tyle, że nie znajduję w sobie jakoś współczucia zważywszy, że co jakiś czas wożę
        ją na jakieś badania a ostatnio razem odbieraliśmy wyniki badań, które nam
        obojgu dostarczyły sporo stresów. Wyniki okazały się w porządku i widzę, że to
        ją uskrzydla... że jeszcze może zapalić...
    • bugbuddy Re: Smród papierosów 25.02.08, 10:47
      Doskonale rozumiem Twoje obrzydzenie. Nie rozumiem jednak jak mogłeś się związać
      z palaczką skoro jest to problem dla Ciebie.
      • niemeskoosobowy Re: Smród papierosów 25.02.08, 11:26
        Może zaczęła po ślubie? Przecież pisze, że popala w pracy, więc może to tam sie
        zaczęło?
        • kanapony Re: Smród papierosów 25.02.08, 20:57
          autor wątku już to wyjaśniał - przeczytajcie nieco wcześniej
          a ja go rozumiem
          sama jestem osobą, która ma dośc czuły węch - dezodoranty, mycie...
          to pomaga dla osoby, która wypala jednego na miesiąc
          dla przepalonego palacza zastosowanie tych specyfików... mieszanka
          wybuchowa dla mnie (niestety robi mi się niedobrze)

          a podczas pocałunków, jak nawet usunie się smród (albo druga osoba
          już go nie czuje) to pozostaje obrzydliwy smak tamtych ust...
      • mreck Re: Smród papierosów 25.02.08, 11:29
        on napisał "jedzie gnojem" mysle, ze to nie tylko od papierosów.
        Całowałem sie z jak ona to nazwała sama "popielniczką" i owszem
        zapach i smak papierochów, ale to absolutnie nie przypomina "gnoju".
        natomiast taki "zgniły" zapaszek to raczej od niemytych zębów, lub
        chorych zatok, lub jakas inna przyczyna zdrowotna.
    • mcclark Re: Smród papierosów 25.02.08, 12:36
      Uważam, że masz rację. Smród papierosów nie jest przyjemny. Sam np.
      lubię palić czasem szlugi, ale nienawidzę ich smrodu. W danej chwili
      Moja Narzeczona pali więcej niż ja. Rozwiązanie mamy proste. Kochamy
      się wieczorem - po kąpieli, po umyciu zębów... W skrócie - wtedy,
      gdy smrodu już nie czuć. Proponuję to samo.
      Ewentualnie, zaserwuj jej czasem "spontaniczną akcję ;)", wtedy gdy
      wyczujesz moment "bezzapachowy". Jeśli jej się spodoba, to powiedz,
      że będzie miała częściej takie przeżycia, jeśli nauczy się
      skutecznie zabijać nieprzyjemny smród papierosa. Na sto procent coś
      wymyśli, byś nie czuł od niej szlugów...;)
      Pozdrawiam.
    • misssaigon Re: Smród papierosów 25.02.08, 21:42
      ja mysle, ze sprawa jest powazna i bez rozwodu sie nie obejdzie.
      • miedzianakonefka Re: Smród papierosów 26.02.08, 08:24
        Miałem sobie bluzgnąć ale mnie rozbroiłaś :)
        • mreck Re: Smród papierosów 26.02.08, 10:42
          nie przeceniaj roli seksu w zwiazku.
          • miedzianakonefka Re: Smród papierosów 26.02.08, 15:19
            W ogóle seks to do dupy jest. Jakieś tam nudne ruchy pupą nie
            wiadomo po co. Sam nie wiem co ludzie w tym widzą.

            Alleluja i do przodu...
    • aandzia43 Re: Smród papierosów 26.02.08, 19:45
      Nie wiem na czym to polega, ale jeden palacz śmierdzi bardziej od
      drugiego, chociaz obaj wypalają podobną liczbe papierosów i obaj
      zachowują higienę. Mój małż ma nieszczęście należeć do tych bardziej
      przesiąkających smrodem papierosowym. W okresach, kiedy wypala około
      kilkunastu dziennie nie pomagają żadne mycia zębów, płukanki i gumy
      do żucia. Mam wrażenie, że śmierdzi mu z płuc i żołądka. I to juz
      nie papierosami (jako była palaczka lubię nawet zapach "dymka"), ale
      zgniłą kiszoną kapustą. Jakoś nie przepadam za tym zapachem, a jako
      osoba mało poświętliwa po prostu nie całuję się z nim wtedy. Kiedy
      tylko zaprzestaje intensywnego toksykowania się szlugami przestaje
      śmierdzieć. Wtedy to już inna bajka:-)
      Doskonale rozumiem Kampai i jego niechęć do całowania się w tych
      okolicznościach przyrody.
      Trudno się wyzwolić z przymusu jarania szlugów tak samo, jak trudno
      przestawić się na codzienne pucowanie swojego zewzwłoka, kiedy się
      przez kilkadziesiąt lat było niefrasobliwym brudasem. Tak samo, jak
      trudno zacząć zdrowy tryb życia, kiedy ma się ugruntowany nawyk
      gnicia przed telewizorem z tacą pączków w łapie. Obydwie wyżej
      wymienione przypadłości źle wpływają na jakość pożycia intymnego i
      nikt nie będzie bronił "grubasa na własne żądanie" z wysokim
      poziomem cholesterolu i niską potencją przed odpowiedzialnością za
      kiepski seks w związku. Tak jak nikt nie będzie dziwił się mężowi
      brudnej baby, że brzydzi się z nią bzykać. No to nie dziwcie się
      partnerom palaczy, że chcieliby, aby ich palący partnerzy
      przynajmniej podjęli próby pozbycia się nałogu dla poprawienia
      jakości chwil intymnych.
    • zipka Re: Smród papierosów 27.02.08, 21:00
      popieram w 100% tez bym sie nie całowała ze smrodem, dziwi mnie jej podejscie,
      chyba ma twoje zdanie całkiem w dupie i już jej na tobie nie zalezy.
      • badsaulgau Re: Smród papierosów 01.03.08, 17:13
        Nie dziwie sie, ze ten smrod ci przeszkadza.
        Ucze sie (jako dorosla) i mam "przyjemnosc" siedziec w jednej lawce
        z palaczka, ktorej poprostu zionie z ust, cos okropnego, fetor
        przetrawionych papierosow, smrod nie tylko z ust, ale tez i z
        zoladka. Ten smrod stal sie tematem na forum calej grupy, dziewczyna
        juz sie pare razy przesiadala..... Jak cos mowi do mnie, to
        delikatnie odwracam glowe, najgorzej jest jak ziewa. No coz, ona nie
        widzi problemu....
        Palacy partner - zdecydowanie nie.
        A zona ma chyba ciebie rzeczywiscie w d... skoro zupelnie nie liczy
        sie z twoim zdaniem na temat palenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka