sonia-2000
29.03.08, 11:15
Chciałabym podzielić się z wami wątpliwościami i wysłuchać waszej
rady bo czytanie waszego forum jest bardzo cenne i życiowe, a
czytanie ostatnich wpisów zmobilizowało mnie do odezwania się. Byłam
długo w toksycznym związku z jednym facetem który chce wymazać z
pamięci, teraz trafił mi się prawdziwy skarb. Mam wreszcie
wspaniałego partnera, wsparcie i wreszcie zakręcony seks. Potrafi
być zwierzęco zdecydowany, a innego dnia bardzo czuły, przy nim
czuję się cudownie i w dodatku mam wreszcie orgazm za orgazmem i
myślę o tym potem cały dzień jak jakaś małolata. Dogadujemy się też
z dzieleniem obowiązków, jest odpowiedzialny, choć musiałam nauczyć
się jasno stawiać wymagania, jak to facet nie zrobi przecież nic sam
z siebie. Jesteśmy już 3 lata razem, a ja jestem po trzydziestce i
chcę mieć dzieci. Najlepiej dwoje. I tu jest problem. Bo wiem że ten
temat psuje wszystko miedzy nami. On uważa ze powinniśmy cieszyć się
wolnością i unika się tego tematu panicznie, że to koniec seksu,
intymności, spontaniczności i naszych podróży. Nie naciskam na
razie. Nie chcę tego stracić co mam, boję się jego reakcji nawet
jakby się zgodził, chociaż odczuwam wielką tęsknotę.
Jak połączyć jedno z drugim? Mam świadomość że wiele związków się
sie w takiej chwili rozpada. Czego unikać? Jak postąpić?