Dodaj do ulubionych

Standard:Brak seksu......

22.04.08, 16:39
Cholera, i ja muszę sie komus wygadać. Tak jak w temacie.
Nie kochamy się z zona wogule. czasami mam wrażenie iz ona po prostu
tego nie potrzebuje, ze jest jej to zbędne. Ostatni raz nastapił w
lutym tego roku, ale i to było jedynie tylko dlatego iż zrobiła to
abym dał jej święty spokój. Nie dziwię się. ostatnimi czasy nie
układało nma się. Zniknęło uczucie, namiętnośc jaka była na początku
naszego związku.Kiedyś było świetnie, robiliśmy rzeczy których nigdy
nie odważylismy sie poprzednim partnerom zaproponować. Po slubie
było też wporządku, w ciąży gorzej a to za moja sprawą, po urodzeniu
córci jakos siakoś. Teraz dno totalne. Mam do siebie pretensje jak
cholera,spieprzyłem wszystko i sam sobie jestem winien. Ale pragne
aby to wróciło. Pragne poczuć jej dotyk, zapach jej ciała, ciepło
bijące od niej. Dać jej przyjemnośc bezinteresowanie do niczego nie
przymuszając. Ale nic. Męczę się z tym. Codziennie mam przed oczami
jej ciało, jak spi, jak sie ubiera, jak się rozbiera do snu. Nie
chcę robić nic na siłę bo wiem że to nic nie da. Czasami mam na nia
taka ochotę że idę rozładować swoje napięcie do łazienki. Nie mogę
tak zyć dalej. żadne romanse, agentura nie wchodzi w grę bo za
bardzo ją kocham aby ja tak krzywdzić.Marzę aby ją dotknąć ale wiem
że ją to odrzuca. Człowiek zaczyna dopiero mysleć po fakcie jak
trzeźwieje i widzi że pogrzebał wszystko. Mam do tego stopnia tak
nasrane że stałem sie chorobliwie zazdrosny. Nie wiem co mam zrobić
aby powoli zacząć to wszystko budować. Boję się jej o to zapytać
gdyż znam odpowiedź.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka