07.05.08, 13:40
Witam!
nigdy tu nie pisłam ale czesto podczytywałam , gdy teraz problem
dopadł mnie to tak naprawde nie mam sie komu wygadac wiec pomyslałam
ze moze i mnie pomozecie.
jestem mezatka z 10 letnim stazem ale problem tkwi w tym ze nie
dawno dowiedzialam sie moj maz mnie juz nie kocha , ze juz mu sie
nie podobam.
gdy pytałam go czy mnie jeszcze kocha zawsze odpowiadal ze tak ale
nigdy nie powiedzial tego slowa tak sam od siebie, teraz gdy mu
powiedzialam ze ciezko jest zyc z ta swiadomoscia obrocil sie na
piecie i udal bardzo obrazonego.nieodzywa sie do mnie juz czwarty
dzien, rozmawiamy tylko o tym co dotyczy naszej corki i nastepuje
cisza. od jakiegos czasu wogole mnie nie dotyka , nie caluje , czuje
sie przy nim jak tredowata....nie wiem co sie dzieje , czekam
codzien ze w koncu cos powie ze przeprosi , ze porozmawia ale
niestety nic takiego sie nie dzieje.nie wiem juz co robic, dodam ze
nasze malzenstwo z reguly dobrze sie ukladało , zawsze w koncu
potrafilismy znalezc jakis kompromis, potrafil mnie sam od siebie
pocalowac , przytulic . przyslac milego smsa czy kupic kwiaty od tak
sobie a teraz nic z tych rzeczy o seksie to juz nawet nie ma mowy -
sama nie wiem , podejrzewałam ze kogos ma ale raczej to nie wchodzi
w rachube bo nigdzie nie wychodzi po pracy zawsze w domu , poprostu
ma mnie chyba juz dosyc , i jest szczesliwy jak mnie nie
widzi....nie wiem co dalej robic jak zyc, czy czekac na to az on
zacznie rozmowe czy samemu zaczac .....czuje sie okropnie , rycze po
katach , mijamy sie w domu jak obcy sobie ludzie jak dluzej tak
mozna-jak...
Obserwuj wątek
    • a.b1 Re: co robic 07.05.08, 13:58
      no a czemu tak jest?
      jestes czepialska?
      jak myslisz co sie w WAS wypaliło?
    • juzia214 Re: co robic 07.05.08, 21:01
      a co by się stało gdybys to ty powiedziała przepraszam,albo :czy mozesz mnie
      przytulić bo mi smutno?
      próbowałąś w ten sposób?
      czasem nie wolno czekac trzeba działać, bo będzie za póżno.
      • niezapominajka333 Re: co robic 08.05.08, 07:49
        A w jakich okolicznościach dowiedziałaś sie tego?
        Piszesz, ze podczytywałaś to forum...
        Dlaczego?
        Kłopoty były już wcześniej? Jakie?
        Przyparty do muru powiedział, że nie kocha?
        Jesteście dziesięć lat po ślubie.
        Zmieniłaś się fizycznie? Dodatkowe kilogramy? Czy po prostu sie
        wypaliło?
        Podejrzewałaś, że kogoś ma, ale nigdzie nie wychodzi. A jaką ma
        pracę? Czasem można sie spotykać w pracy i to wystarcza.
        Napisałaś o sytuacji po bitwie, a co było przedtem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka