Dodaj do ulubionych

ale to popieprzone

16.05.08, 10:03
Tomek_tomek1 chce tabeltke na obniżenie libido, a agag1313 szuka
tabletki, żeby jej meżowi stanął ..... Cóż - samo życie ....
Obserwuj wątek
    • mimozynka Re: ale to popieprzone 16.05.08, 13:54
      O tak skomplikowane okrutnie ,szczególnie jak ludzie źle sie dobiorą .Ale to
      wszystko przez tą ślepą miłość ,która zagłusza rozsądek.U mnie np.jak teraz
      sięgam pamięcią wstecz były symptomy ,mniejszego libido u mojego przyszłego ale
      ja zwalałam to na kanwę jego nieśmiałości i takie tam inne pierdoły ,a tu po
      latach wyszło ,że on już taki jest .
      • prosty_facet Re: ale to popieprzone 16.05.08, 15:42
        Wogóle teaz faceci jacyś tacy słabowici i niemęscy. Za dużo tv i
        compa, piwa i chipsów a za mało roweru ... A miłość rzeczywiście
        zagłusza zdrowy rozsądek, poza tym w fazie zakochania libido skacze
        do góry, a jak wróci do normy to się okazuje że kicha ..... czyli
        flak .... A u kobiet to samo...
        • julka1800 Re: ale to popieprzone 16.05.08, 16:01
          Jak to? U kobiet tez flak? Jakos nie moge sobie tego wyobrazic:P
          • kemot_ski Re: ale to popieprzone 16.05.08, 18:57
            julka1800 napisała:

            > Jak to? U kobiet tez flak? Jakos nie moge sobie tego wyobrazic:P
            :))) powiem wprost - nie mam zielonego pojęcia:))) ...może właśnie,
            że w sensie - "uszło powietrze"???;PPP
            • prosty_facet Re: ale to popieprzone 16.05.08, 19:15
              kemot_ski napisał:

              > julka1800 napisała:
              >
              > > Jak to? U kobiet tez flak? Jakos nie moge sobie tego wyobrazic:P
              > :))) powiem wprost - nie mam zielonego pojęcia:))) ...może
              właśnie,
              > że w sensie - "uszło powietrze"???;PPP

              Oj nie łapcie mnie za słówka - wszyscy wiedza o co chodzi ;-)
              • kemot_ski Re: ale to popieprzone 16.05.08, 19:38
                prosty_facet napisał:

                > Oj nie łapcie mnie za słówka
                spox:) co do mnie, to nie masz żadnych powodów do obaw, nie łapię
                facetów, za cokolwiek:PPP
                > wszyscy wiedza o co chodzi ;-)
                no;)))
        • groszek_73 Re: ale to popieprzone 04.06.08, 15:55
          prosty_facet napisał:
          > Wogóle teaz faceci jacyś tacy słabowici i niemęscy.

          kobiety tak chciały, żebyśmy byli wyrozumiali, partnerscy, czuli. i
          teraz mają czego chciały. i jest za późno, żeby to odwrócić
    • agag1313 Re: ale to popieprzone 04.06.08, 15:26
      prosty_facet napisał:

      > Tomek_tomek1 chce tabeltke na obniżenie libido, a agag1313 szuka
      > tabletki, żeby jej meżowi stanął ..... Cóż - samo życie ....

      ech ... a ja ciagle bez seksu i ciagle o nim mysle, a im wiecej mysle tym w
      wieksza frustracje wpadam. Sa momenty , ze to cichnie ( gospodarka hormonalna).
      Byl jeden epizod, w sumie ostro sprowokowalam, ale spelz na niczym. Nie stanal
      mu po prostu mimo staran... I posucha znow.... ale chociaz poczulam przez
      sekunde meskie rece na sobie....(porazka to wszystko)... Bez seksu juz ponad 3
      lata ...
      • kaachna1 Re: ale to popieprzone 04.06.08, 22:01
        Dziwię się jak to wytrzymujesz,powinniście jak najszybciej oboje iść z tym do
        lekarza,twój mąż powinien się leczyć,sami sobie z tym nie poradzicie
      • prosty_facet Re: ale to popieprzone 05.06.08, 07:52
        agag1313 napisała:

        > prosty_facet napisał:
        >
        > > Tomek_tomek1 chce tabeltke na obniżenie libido, a agag1313 szuka
        > > tabletki, żeby jej meżowi stanął ..... Cóż - samo życie ....
        >
        > ech ... a ja ciagle bez seksu i ciagle o nim mysle, a im wiecej mysle tym w
        > wieksza frustracje wpadam. Sa momenty , ze to cichnie ( gospodarka hormonalna).
        > Byl jeden epizod, w sumie ostro sprowokowalam, ale spelz na niczym. Nie stanal
        > mu po prostu mimo staran... I posucha znow.... ale chociaz poczulam przez
        > sekunde meskie rece na sobie....(porazka to wszystko)... Bez seksu juz ponad 3
        > lata ...


        Jest cos takiego jak viagra .....
        • billo9 Re: ale to popieprzone 05.06.08, 08:10
          chyba się naśmiweasz z innych a noże wiagra nic nie zdziała może to
          starszy facet i jak weżmie to nie wytrzyma
          • prosty_facet Re: ale to popieprzone 05.06.08, 08:30
            billo9 napisała:

            > chyba się naśmiweasz z innych a noże wiagra nic nie zdziała może to
            > starszy facet i jak weżmie to nie wytrzyma

            A czy wygląda jakbym się naśmiewał ?
            A poza tym - czego się nie robi dla miłości :-)
            • billo9 Re: ale to popieprzone 05.06.08, 08:52
              prosty_facet napisał:

              > billo9 napisała:
              >
              > > chyba się naśmiweasz z innych a noże wiagra nic nie zdziała może
              to
              > > starszy facet i jak weżmie to nie wytrzyma
              >
              > A czy wygląda jakbym się naśmiewał ?
              > A poza tym - czego się nie robi dla miłości :-
              ) troszeczkę tak .ale czy warto to robić dla
              miłości i czy miłość wszystko wytrzyma
              • lost_in_confusion Re: ale to popieprzone 05.06.08, 17:45
                Z viagra jest taki problem, ze ona na glowe nie dziala. Jesli tam
                nie pojawia sie ochota na seks, propozycja polkniecia tabletki sila
                rzeczy zostanie odrzucona.
                Inna sprawa, ze mezczyzni z jakims niezrozumialym dystansem
                podchodza do srodkow wspomagajacych. Troche trudno mi to zrozumiec,
                bo jednak kobiety nie maja takich problemow w przypadku np.
                antykoncepcji hormonalnej. Jak myslicie, ego? No ale jak ma sie ego
                do daremnych prob postawienia wacka...
                • zu.mi Re: ale to popieprzone 08.06.08, 15:51
                  To straszne agag1313,trzy lata bez seksu ja chyba bym nie wytrzymała.Jestem z mężem 16 lat po ślubie i dopiero od roku mamy z tym problem.Wcześniej zawsze go kręciłam,pod tym względem dobraliśmy się naprawdę super.Ponieważ kochamy się raz na miesiąc,z jego winy, czuję się przez to nie kochana ,odrzucona,nie czuję się kobietą i upokarza mnie to,że muszę się go ,,prosić o seks''.Jestem załamana.Trwa to około roku, ale trzy lata wytrzymać,chyba znalazłabym sobie kochanka.
                  • matkapolka2 Re: ale to popieprzone 08.06.08, 18:19
                    3 lata to jeszcze da się wytrzymac:)) Trzeba tylko wpaśc po uszy w domowy kierat
                    -praca, dom, praca, dom.....Człowieka (czytaj mnie) szlag totalnie trafia po
                    ...8 latach..:))A i konkretnego kochanka wcale nie tak łatwo...:))
                    • dor-ti Re: ale to popieprzone 08.06.08, 19:54
                      matkapolka2 napisała:

                      > 3 lata to jeszcze da się wytrzymac:)) Trzeba tylko wpaśc po uszy w domowy kiera
                      > t
                      > -praca, dom, praca, dom.....Człowieka (czytaj mnie) szlag totalnie trafia po
                      > ...8 latach..:))A i konkretnego kochanka wcale nie tak łatwo...:))

                      No właśnie...mnie po 10 latach dopiero zaczęło trafiać,bo tyle jestem sama....a faceta dalej nie ma :-)) jeszcze się taki nie znalazł.
                      Ponoć zaczynam robić się przez to zgorzkniała he he he może i tak tylko tego jeszcze ja sama nie widzę.Wiem jedno samotność mi dokucza. Ale może ja jakaś zołza jestem... no cóż nie każdy może być idealny :-D
                      Pozdrawiam
                      p.s. ja nie pracowałam bo dzieci małe były i tylko
                      miałam domowe obowiązki.
                    • pigou Re: ale to popieprzone 08.06.08, 19:57
                      > A i konkretnego kochanka wcale nie tak łatwo...:))

                      Mnie się wydaje, że łatwo ... może partnera faktycznie trudno
                      znaleźć ale kochanka bez problemu. Internet ma wielkie możliwości ;-)
                      • kaachna1 Re: ale to popieprzone 08.06.08, 20:14
                        a mnie się wydaje,że my kobiety wreszcie zaczęłyśmy się dopominać o swoje,dzięki
                        antykoncepcji i mediom,szczególnie internetowi wiemy,że też mamy prawo do seksu
                        tak często jak chcemy,obaliłyśmy stereotyp,że to mężczyźni powinni inicjować i
                        zdobywać,a teraz po prostu zaczynamy otwarcie o tym mówić,ale na pewno liczy się
                        to co się ma w głowie,inaczej żadne tabletki nie pomogą,mogą ewentualnie wspomóc
                        • zu.mi Re: ale to popieprzone 08.06.08, 20:24
                          Przyznaję Ci rację matkopolko2 przeież nie pójdziemy uprawiać seksu z pierwszym lepszym,facet musi mieć w sobie to coś co będzie nas pociągać.
                          • matkapolka2 Re: ale to popieprzone 08.06.08, 22:06
                            znalezienie kogoś wcale nie jest łatwe na..prowincji:))tu każda sąsiadka łypie
                            zza płota:)) obcych jak na lekarstwo i pod obstrzałem spojrzeń, a <swoich>...oj,
                            dziewczyny..lepiej od razu rzucic się pod koła przejeżdżającego..kombajnu:))i
                            tak trwamy w wymuszonej cnocie...a chciałoby ciało...oj, chciało...:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka