Dodaj do ulubionych

robi to sam

28.05.08, 21:22
co myśleć o mężczyźnie w 2letnim związku, który woli robić to sam niż ze swoją
kobietą (ewentualnie 2 razy w miesiącu z kobietą) ale swoje potrzeby które
generalnie ma, zaspokaja sam. oczywiście poinformował o tym, że jest "nuda w
łóżku", że potrzebuje jakiegoś bodźca itd a kiedy się daje ten bodziec np.
ubiór on i tak robi to sam i nie ma żadnej reakcji na jakiekolwiek starania
Obserwuj wątek
    • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 21:29
      ..rozumiem podczas wyjazdów, kiedy nie ma drugiej osoby a ma się potrzebę ale
      kiedy ktoś jest w pokoju obok albo w tym samym pokoju tylko śpi to dlaczego jest
      to najlepszy moment na jego zabawy?

      dlaczego kiedy ja chcę jego boli głowa, jest zmęczony, przepracowany itd a
      jednak robi to sam tak często jak ja bym chciała sexu

      doszło do tego że kiedy ja mam ochotę to również robię to sama

      ale przecież nie o to chodzi i brakuje sexu
      • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 21:42
        Nie kocha cie i ma gdzies twoje uczucia.Ja mam podobnie o tyle lepiej ze nie
        powiedzial mi ze nuda w luzku i czasem proponuje jednak tez rzadko bo zaledwie 3
        razy w miesiacu:/ i mysle ze on tez mnie nie kocha nawet jesli przeslodzony z
        niego misiek ciuckajacy to ma mnie gdzies rzuc go to zobaczysz czy bedzie sie
        odzywal jak nie to chyba sprawa jasna ja tak zrobie ale przygotowuje sie do tego
        teraz.
        • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 21:49
          że nuda w łóżku dosłownie mi nie powiedział ale tak to odebrałam
          • mohinder Re: robi to sam 28.05.08, 22:07
            to może z nim po prostu porozmawiaj?
            Takie rozmowy nie są miłe, ale często skuteczne.
            Piszesz o bieliźnie - pamiętaj, że to fetysz,
            ale... kobiecy :-)
            Jakiś czas temu była na interia.pl sonda dotycząca
            preferencji panów dot. seksownego stroju pań.
            Pierwsze miejsce (praktycznie z taką samą ilością
            głosów) zajęła odpowiedź - "nago" oraz "tylko w pończochach".
            Odpowiedzi typu: "w pasie do pończoch", "w seksownym komplecie"
            itp. dostały b.mało głosów...
            Zastanów się dlaczego...
            Po prostu panowie lubią to co lubią, a panie mają na ten temat własne zdanie ;-)
            • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:15
              tak po prostu to ja z nim rozmawiałam już kilka razy, oboje wymieniliśmy swoje
              poglądy: on- chce żebym ja inicjowała, starała się, zrobiła "coś" i nie widzi że
              ja się staram; ja: staram się (akurat plan starań pokrywa się z jego dniami z
              tzw bólem głowy) więc on tych starań nie widzi a kiedy mam na sobie jakieś sexy
              patałaszki to go boli głowa od razu już przy wejściu do mieszkania i co mam
              dalej robić, dalej klapa.

              a nago chodzę często po mieszkaniu i też to nic nie daje
              • mohinder Re: robi to sam 28.05.08, 22:38
                > a nago chodzę często po mieszkaniu i też to nic nie daje

                hm... a to już dziwne.
                To może prościej - może zaproponuj żeby pokazał Ci,
                co mu się podoba, co go kręci? (zdjęcia, film itp)
                Jeżeli chce inicjowania, to chyba wie, czego chce?
                • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:44
                  dzięki, myślę że to dobry pomysł ;-)
        • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 21:52
          wydaje mi się że poza sexem jest w miarę ok

          sex jest dla mnie bardzo ważny i bardzo mi tego brakuje.

          w chwilach słabości myślę o rozstaniu ale za chwilę nie wyobrażam sobie bez
          niego życia.
          z drugiej strony czym jest życie bez spełnienia erotycznego
          • sara.pl Re: robi to sam 28.05.08, 21:58
            Mój mężczyzna tez to robi sam..I nie kochamy się, jak Ty 3 razy na miesiąc.
            Tylko raz na 3 miesiące...Trochę to upokarzające, że woli sam, niż ze mną. To
            trochę pójście na łatwiznę dla niego i niestety też, mam wrażenie, koniec
            zainteresowania mną..fizycznie, bo poza tym jest ok. Też rozważam różne
            rozwiązania. Ale my jesteśmy małżeństwem z dzieckiem i niestety nie tak łatwo
            odejść. Ale zdradzać i kłamać też trudno.Coś będę musiała wybrać. Bo tak się żyć
            nie da...
            Trzymam kciuki, żeby u Ciebie się jakoś rozwiązało.Na pewno polecam rozmowę
            szczerą. U mnie nie pomogło. Ale może u Ciebie zadziała..
            Sara
            • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:03
              Tak, to bardzo upokarzające.

              zdrada nie wchodzi w grę. były rozmowy, on chce abym coś zrobiła, wykazała
              inicjatywę, niestety 5 razy pod rząd kiedy zaplanowałam sexy wieczór wrócił z
              pracy ze złym humorem albo przepracowany albo przemęczony albo słońce go za
              bardzo spiekło ale kiedy zasnęłam siedział przed kompem

              nic z tego już nie rozumiem, może nad seksuolog rzeczywiście coś pomoże
          • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 22:03
            U mnie identycznie wszystko ok tylko seksu malo ,ja nigdy nie nakrylam go na
            masturbacji a on mowi ze ja jestem sex machine bo chce seksu 2 razy na
            tydzien.Ja tez nie wyobrazam sobie zycia bez niego tym bardziej ze planuje je ze
            mna i jak sie obraze czy cos to dzwoni i chce sie godzic poprostu idzie sie
            pochlastac w takiej sytuacji.Ja sie wyprowadzilam bo nie znioslam tego ze laze
            kolo niego w zwiewnych laszkach,brzydka nie jestem a on ma to gdzies.I wiem ze
            tego slubu nie moze byc a pomimo to brne w to.
            • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:07
              wyprowadziłaś się? i co? wtedy sie coś zmieniło?
              • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 22:11
                Na poczatku Pan byl wielce obrazony ze sie wyprowadzialm pozniej sie
                przyzwyczail ale potem byl fajny sex:) przez pare miesiecy a teraz anow rzadko
                :/ Ale w tym czasie zmienilam tez fryzure i jak przychodzil staralm sie wygladac
                powabnie:) To pomoglo jednak bo bardziej tesknil i przyjezdzal zreszta nadal
                przyjezdza prawie codziennie tylko pozno wieczorem po pracy gdy juz jest
                zmeczony i ja tez:/
                • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:17
                  ale taka wyprowadzka chyba bardziej oddala osoby w związku niż przybliża
                  -przynajmniej poza erotycznie wg mnie
                • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 22:22
                  Ale powiem ze jak mieszkalismy przez 1,5 roku razem nigdy nie nakrylam go na
                  masturbacji. 2 razy nakrylam go na ogladaniu stron tzn znalazlam linki,i
                  skonczylo sie to zerwaniem 2 krotnym pozniej juz nie,zazadalam bykupil filtr
                  rodzinny ,ktory uniemozliwia wchodzenie na te strony.Ale niestety na ten pomysl
                  wpadlam niedawno i filtr bedzie w czerwcu.Wiem jednak ze gdybym przylapala to by
                  mnie juz nie bylo z nim.tego bym nie zniosla.
                  • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:28
                    hm to w tym momencie sie trochę różnimy, ja nie mam nic przeciwko oglądaniu
                    jakiś filmików- mnie to również nakręca i generalnie nie mam nic przeciwko temu,
                    nie jest to powód do zerwania związku. wyjątek gdy jest zaspokojona potrzeba
                    partnerki tak jak ktoś to mądrze napisał w poprzednim wątku bo jeżeli napalona
                    kobieta jest obok a ktoś z tego nie korzysta hm w cudzysłowiu to nie wiem co
                    jest grane
                    • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:32
                      a druga sprawa jest taka, że przez to całe "zmieszanie" z sexem tracę poczucie
                      własne kobiecości i atrakcyjności.
                      czy jeżeli mój M. mówi, że mam chude nogi i powinnam ubierać dłuższe spódnice a
                      założę mini i wszyscy faceci się oglądają to w co ja mam wierzyć? (moim skromnym
                      zdaniem mam nogi całkiem niezłe)
                      i czy w takiej sytuacji nie można stracić poczucia wartości i atrakcyjności
                      własnej osoby?
                      • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 22:49
                        Nie przeszkadza ci jak twoj facet podnieca sie innymi kobietami i marzy o nich
                        dla mnie to w pewnym sensie zdrada .Skad wiesz ze jak kocha sie z toba to nie
                        wyobraza sobie sceny z pornosa albo jakiejs panienki.Mi by odeszla ochota na sex
                        wiedzac ze moj facet niedawno nasycal sie czyimis cyckami,twarzami i tylkami a
                        potem podniecony marzy.Jakos faceci moga zyc bez tego,moj zgodzil sie na filtr
                        do ktorego ja bede znala haslo.Wiec nie jest to niezbedne do zycia a kobieta nie
                        czuje sie upokorzona.
                        • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:58
                          chyba się źle zrozumiałyśmy, nie mam nic przeciwko oglądaniu porno nawet w
                          czasie sexu co miało miejsce podczas tłustych cudownych dni, mnie to kręciło i
                          jego i czasami włączaliśmy sobie jakieś ciekawe filmiki
                          • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 22:59
                            myśląc tak jak ty- skąd wiem czy on się nie podnieca innymi cyckami powiedz skąd
                            on może wiedzieć czy ja się nie podniecam innym penisem
                            • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 23:03
                              No wlasnie.Mnie pornoski tez krecily.Kazdego to podnieca.Ale jak sie kocham z
                              facetem to by mi to przeszkadzalo gdyz wolalabym by byl podniecony tylko mna,mi
                              tez nie potrzeba przy nim takich dopalaczy,bo go kocham i jestem automatycznie
                              podniecona jak mnie dotyka.Mysle ze on tez nie chcialby bym byla podniecona
                              czyims penisem.
                              • wielorak Re: robi to sam 28.05.08, 23:09
                                ale mnie nie przeszkadzają pornoski w trakcie sexu, moge je oglądać i on też
                                spokojnie, nie przeszkadza mi że kochając się ze mną patrzy na ciało innej
                                kobiety hm przynajmniej do tej pory.........
                                tyle że nie taki temat forum :-(
                                jedna odpowiedź jest dla mnie na razie drogowskazem to podpytać o to w jaki
                                sposób mogę go zadowoloć, co konkretnie mam zrobić, jak się zachować, jakie ma
                                fantazje erotyczne, jak mu się podoba
                                • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 23:15
                                  Wiesz co mozesz to zrobic ale nie wiem czy czytalas taki watek ze rozmowy o
                                  seksie obnarzaja go z mistycyzmu i napiecia.Mysle ze jak ludzie sie kochaja i
                                  potrzebuja swej bliskosci to nie sa tu potrzbne jakies wymyslne
                                  eksperymenty.Tylko wiesz wyjdzie na to ze to ty sie starasz i ty o tym mysli a
                                  niestety seks przede wszystkim powinien byc inicjowany przez mezczyzne. I jak
                                  nie jest to chyba juz nawet nie wiem co kobieta by wymyslila nie uzdrowi tego, a
                                  bedzie jeszcze gorzej bo poczujesz sie jak jakas latwa blagajaca faceta by cie
                                  przelecial.Powinnas raczej udac niedostepna i sie wyprowadzic a jak go to nie
                                  ruszy to przykro mi.
                                  • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 23:21
                                    Chce dodac ze ja nie inicjuje seksu wogole. I choc jest rzadko to on go inicjuje
                                    ale z entuzjazmem.Niestety spotykamy sie wieczorami nawet w eekendy bo ja mam
                                    zaoczne i nie ma sie za bardzo wtedy ochoty na bara bara ale jak go juz wyposci
                                    to sie rzuca na mnie a jak nie ma okazji na seks a jemu sie chce to potrafi
                                    przez tydzien do mnie o tym gadac przez telefon co on mi to nie zrobi i co mu
                                    sie marzy ze mna.I niegdy mnie nie skrytykowal pod wzgledem wygladu.Bardzo duzo
                                    znosisz ,chyba jeszcze wiecej niz ja:/
                                    • dorociaj Re: robi to sam 28.05.08, 23:23
                                      Ale niestety bywaja czasem dni wolne i jemu sie nie chce :/ to jest moj problem
                                      ,ale wiem ze jak jestem niedostepna to bardziej go to kreci.
                                  • prosty_facet Re: robi to sam 31.05.08, 13:25
                                    dorociaj napisała:

                                    > Wiesz co mozesz to zrobic ale nie wiem czy czytalas taki watek ze rozmowy o
                                    > seksie obnarzaja go z mistycyzmu i napiecia.Mysle ze jak ludzie sie kochaja i
                                    > potrzebuja swej bliskosci to nie sa tu potrzbne jakies wymyslne
                                    > eksperymenty.Tylko wiesz wyjdzie na to ze to ty sie starasz i ty o tym mysli a
                                    > niestety seks przede wszystkim powinien byc inicjowany przez mezczyzne. I jak
                                    > nie jest to chyba juz nawet nie wiem co kobieta by wymyslila nie uzdrowi tego,
                                    > a
                                    > bedzie jeszcze gorzej bo poczujesz sie jak jakas latwa blagajaca faceta by cie
                                    > przelecial.Powinnas raczej udac niedostepna i sie wyprowadzic a jak go to nie
                                    > ruszy to przykro mi.


                                    Sorki ale straszne głupoty wypisujesz .... Dla mnie kobieta nie inicjująca
                                    różnego rodzaju zachowań erotycznych czy seksualnych to jakby wogóle nie
                                    istniała .... Dlaczego to tylko facet ma coś inicjować? Mnie podnieca podniecona
                                    kobieta, jak widzę że jest na mnie napalona, jak wkłada mi rękę do spodni, a nie
                                    jak czeka na moją inicjatywę... I z tego co wiem to tak ma wiekszość facetów.
                                    • juzniekochanka Re: robi to sam 10.06.08, 22:27
                                      Prosty - ale tu piszesz chyba o kochance;))))
                        • errare_humanum_est Re: robi to sam 29.05.08, 11:24
                          dorociaj napisała:

                          > Nie przeszkadza ci jak twoj facet podnieca sie innymi kobietami i marzy o nich
                          > dla mnie to w pewnym sensie zdrada.

                          A pewno obejrzenie się za kobieta na ulicy to dobry powód do zerwania/rozwodu?
                          Faceci to wzrokowcy i nic na to nie poradzisz. Jeżeli Twoja wrażliwość tego nie
                          zniesie - rzuć go, przynajmniej będzie o jednego nieszczęśliwego faceta na ziemi
                          mniej.

                          > Skad wiesz ze jak kocha sie z toba to nie
                          > wyobraza sobie sceny z pornosa albo jakiejs panienki.

                          A skąd wiesz że sobie wyobraża? Nakręcasz się sama swoimi myślami i zaczynasz
                          przerzucać je na partnera, po czym nakręcasz się tym wszystkim podwójnie i tak w
                          kółko.

                          > Mi by odeszla ochota na sex
                          > wiedzac ze moj facet niedawno nasycal sie czyimis cyckami,twarzami i tylkami a
                          > potem podniecony marzy.

                          Mam wrażenie że jesteś bardzo zaborczą (lub podświadomie zaborczą) osobą.
                          Partner ma widzieć tylko i wyłącznie Ciebie, masz być dla niego całym światem i
                          nic oprócz Ciebie nie może być dla niego ważne. To piękne założenie, ale
                          całkowicie nierealne. Prędzej czy później rzeczywistość zacznie skrzeczeć, a
                          facet zacznie szukać kobiety która pozwoli mu normalnie oddychać.

                          > Jakos faceci moga zyc bez tego,moj zgodzil sie na filtr
                          > do ktorego ja bede znala haslo.Wiec nie jest to niezbedne do zycia a kobieta
                          nie czuje sie upokorzona.

                          Taaa, żyj sobie dalej w swoim wirtualnym świecie. Tylko nie płacz potem na
                          forum, jak facet Ciebie rzuci bo będzie miał dosyć życia w klatce.
                        • prosty_facet Re: robi to sam 31.05.08, 13:09
                          dorociaj napisała:

                          > Nie przeszkadza ci jak twoj facet podnieca sie innymi kobietami i marzy o nich
                          > dla mnie to w pewnym sensie zdrada .Skad wiesz ze jak kocha sie z toba to nie
                          > wyobraza sobie sceny z pornosa albo jakiejs panienki.Mi by odeszla ochota na se
                          > x
                          > wiedzac ze moj facet niedawno nasycal sie czyimis cyckami,twarzami i tylkami a
                          > potem podniecony marzy.Jakos faceci moga zyc bez tego,moj zgodzil sie na filtr
                          > do ktorego ja bede znala haslo.Wiec nie jest to niezbedne do zycia a kobieta ni
                          > e
                          > czuje sie upokorzona.

                          A to, że chcesz kontrolować wolnego człowieka to nie jest dla Ciebie
                          upokarzające ???? On nie jest twoją własnością ... Filtr rodzinny służy
                          zabezpieczeniu dzieci przed treściam, do których jeszcze nie dorosły a nie żeby
                          blokować dorosłemu dostęp do stron .... A jeśeli on założy filtr, który tobie
                          zablokuje dostęp do forum, bo mu się to forum nie podoba ???
                        • de.bill doopy z was 26.06.08, 06:37
                          facet - ze sobie daje zakladac jakies smieszne filtry*
                          ty - myslac ze jak zalozysz filtr to wszystko sie hokus-pokus zmieni
                          i bedziecie zyli dlugo i szczesliwie.

                          A tak w ogole to jakas cienka musisz byc skor facet potrzebuje sie 'nasycac' cudzymi cyckami itd zamiast twoimi.
                          Samo rozlozenie nog nie wystarcza - pomyslalas o tym?

                          * - np. wystarczy bootowalny CD Knoppixa, i w zyciu sie nie dowiesz ze facet po takich stronkach gania.
                          No chyba ze go za reke zlapiesz.
                          Ale ja na twoim miejscu zamiast robic burdy 'ze znow oglada' to wzialbym 'sprawy' w swoje rece.
                          Ciekawe, czy dalej moglby sie skupic na ogladaniu ....
                  • errare_humanum_est Re: robi to sam 29.05.08, 11:04
                    dorociaj napisała:

                    > Ale powiem ze jak mieszkalismy przez 1,5 roku razem nigdy nie nakrylam go na
                    > masturbacji. 2 razy nakrylam go na ogladaniu stron tzn znalazlam linki,i
                    > skonczylo sie to zerwaniem 2 krotnym pozniej juz nie,zazadalam bykupil filtr
                    > rodzinny ,ktory uniemozliwia wchodzenie na te strony.Ale niestety na ten pomysl
                    > wpadlam niedawno i filtr bedzie w czerwcu.Wiem jednak ze gdybym przylapala to b
                    > y
                    > mnie juz nie bylo z nim.tego bym nie zniosla.

                    Będzie się tylko lepiej krył, a skoro sam ten filtr zainstaluje to i będzie
                    wiedział jak go obejść.
                    Daj spokój, dziewczyno, z tym nie wygrasz, a zabranianie dorosłemu facetowi
                    rzucenia okiem na fajną laskę w necie jest po prostu śmieszne. OK, jeżeli
                    przegina, jeżeli przez to Cierpi wasze łóżko, gdy zaniedbuje Ciebie przez to,
                    gdy spędza noce przy kompie zamiast z Tobą - tak, coś takiego trzeba tępić i
                    czemuś takiemu tylko można przyklasnąć. Ale zrywanie za znalezienie linka do
                    strony z gołymi panienkami do niczego nie prowadzi. Zaczniesz mu zabraniać -
                    będzie się krył, lepiej lub gorzej, a w końcu znajdzie sobie kobietę która nie
                    dość że nie będzie robiła mu za to scen (podkreślam - scen za rzucenie okiem na
                    film lub laskę), to jeszcze z przyjemnością sama z nim rzeczony filmik obejrzy a
                    potem da mu w łóżku taki wycisk, że przez tydzień nie będzie mógł na kompa spojrzeć.
                    Jeżeli nie jesteś w stanie znieść nawet takiego, niewykraczającego poza ogólnie
                    przyjęte ramy, wykorzystania erotyki sieciowej, to lepiej poszukaj sobie czym
                    prędzej faceta lepiej pasującego do Twoich wyobrażeń o związku. Na tym forum
                    widziałem sporo postów na temat podobny jak ten, mam wrażenie że nadmierny
                    rygoryzm w sprawie fotek i filmów przypomina walkę z wiatrakami. Nie sądzę żebyś
                    przypominała Don Kichota, więc po co kopać się z koniem?
                    • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 12:35
                      Niestety pornosy nie tylko u mnie powoduja wstret do faceta ale i u wielu
                      pań.Zadna nie lubi jak jej facet slini sie do innej,poza tym intymnosc w zwiazku
                      to cos pomiedzy mna i nim a nie jeszcze ekranem dodatkowo.Niestety bardzo mnie
                      to rani i postawilam sprawe jasno ze jak jeszcze raz cos znajde to miedzy nami
                      koniec, a potrafie znalezc dowody.Co dziwne on sie ze mna zgodzil i powiedzial
                      ze ja tez nie moge tego ogladac bo on tez czuje sie zdradzony i co ty na to?
                      • pigou Re: robi to sam 29.05.08, 13:59
                        Czytam ten wątek z przerażeniem w oczach. Jak dla mnie to twój
                        związek, dorciaj, dawno się już skończył. Miłość to wolność, wolność
                        wyboru, świadoma decyzja. Jakakolwiek narzucona kontrola zabija
                        istotę miłośći. Gdzie tu zaufanie, tolerancja ? Sorry ale twój facet
                        to jakaś dupa. Prawdziwy mężczyzna nie mówi tylko działa. Nie mówi,
                        że Cię pożąda ale uprawia z tobą sex. Ma swoje zdanie. Poglądy.
                        Jeśli z nim zostaniesz będziesz cierpieć. Będziesz stałą
                        uczestniczką forum z dożywociem. Nie licz, że coś się poprawi.
                        Gwarantuję, że nic. Nie dobraliście się seksualnie i tyle. Gorzej
                        nawet - swoją chorą zaborczością doprowadzisz i tak związek do
                        ruiny. Wybacz, że mówię szczerze, nie chcę Cię obrazić. Proszę
                        zastanów się czego w życiu pragniesz, czego oczekujesz od partnera,
                        na ile jesteś gotowa do kompromisu. Młode kobiety mają tendencję do
                        stawiania wszystkiego na ostrzu noża. Ma być tak jak one to widzą i
                        już. Z wiekiem okazuje się, że nie ma prawdy jednej i uniwersalnej.
                        A w wielu przypadkach jest już za późno. Brak wiedzy i doświadczenia
                        jest zabójczy. Mam nadzieję, że znajdziesz swoją drogę za pierwszym
                        razem. Wybierz mądrze. Czas ucieka szybciej niż myslisz a frustracje
                        pojawiają się równie szybko. O ile już się nie pojawiły, prawda ?
                      • errare_humanum_est Re: robi to sam 29.05.08, 14:30
                        dorociaj napisała:

                        > Niestety pornosy nie tylko u mnie powoduja wstret do faceta ale i u wielu pań.

                        To prawda, ale w tym momencie powstaje problem: zmieniać swoje zachowania,
                        zmieniać zachowania faceta czy zmienić faceta w ogóle. Wiele kobiet wybiera
                        opcję nr 2 i tym samym sama prosi się o kłopoty. Takie ograniczenie prędzej czy
                        później odbije się i na facecie, i na nich i na ich związku.

                        > Zadna nie lubi jak jej facet slini sie do innej,poza tym intymnosc w zwiazku
                        > to cos pomiedzy mna i nim a nie jeszcze ekranem dodatkowo.

                        Może nie "żadna". Moja osobista kobieta np. coś takiego uwielbia, co więcej,
                        sama czasami prosi żeby coś konkretnego (np. po polsku) jej z sieci ściągnąć.
                        Skoro jest wyjątek od reguły, to nie generalizujmy, tylko mówmy o sobie.

                        > Niestety bardzo mnie to rani i postawilam sprawe jasno ze jak jeszcze raz cos
                        znajde to miedzy nami
                        > koniec, a potrafie znalezc dowody.

                        Wiesz, spodziewałem się dokładnie takiej odpowiedzi i tak jak wspomniałem w
                        akapicie, masz trzy wyjścia. Wybrałaś bramkę nr 2 i tym razem wyjątkowo nie będę
                        życzył Ci szczęścia.

                        > Co dziwne on sie ze mna zgodzil i powiedzial
                        > ze ja tez nie moge tego ogladac bo on tez czuje sie zdradzony i co ty na to?

                        Takie zabranianie "jak nie to ty też nie" jest po prostu śmieszne i dziecinne, a
                        facet zachowuje się jak smarkacz. Albo już go zdominowałaś i po prostu boi Ci
                        się postawić, albo chce mieć spokój w zwiazku i dla tegoż spokoju zgodziłby się
                        nawet gdybyś zażądała że po domu ma chodzić w płetwach pływackich i fartuszku
                        pokojówki. Obie opcje są o kant dupy potłuc i obie opcje nie skończą się niczym
                        dobrym.
                        Wolność, dziewczyno, wolność! Jeżeli nasze decyzje nie będą wyrazem naszej
                        własnej woli tylko będą wymuszane - często w szczytnym celu i ze szczytnych
                        powodów - przez partnera, to czym taki związek będzie różnił się od klatki i
                        więzienia? A że nie znam nikogo, kto z własnej woli chciałby siedzieć w klatce,
                        to i efekt takiego związku za wesoły nie będzie.
                        A postowi pigou pozostaje tylko przyklasnąć. Sam bym nie potrafił tego napisać
                        lepiej.
                        • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 16:37
                          Przepraszam bardzo zwiazek i milosc to nie jest tylko wolnosc,to sa juz
                          konsekwencje bo uczucia zostaly zaangazowane i nie wolno nikomu ta swoja
                          wolnoscia krzywdy wyrzadzac.Nawet nie wiesz jakie to okrutne dla kobiety
                          wiedziec ze jej facet podnieca sie na widok innych kobiet kiedy ona byla w
                          przekonaniu ze to ona jest ta jedyna tym bardziej ze ten facet byl jedyny i
                          najpiekniejszy dla niej.Swiat moj sie wtedy zalamal tym bardziej ze znalazlam
                          tego duzo a zdarzalo sie juz wtedy ze mi odmawial.
                          • errare_humanum_est Re: robi to sam 29.05.08, 17:45
                            To prawda, że związek to nie tylko wolność, to również pewne obowiązki. Sęk w
                            tym, że różne osoby różnie te obowiązki pojmują. Dla jednej osoby nie do
                            przyjęcia będzie gdy partner zajrzy na stronę z gołymi panienkami lub umówi się
                            na kawę ze znajomą, dla drugiej takie czynności będą czymś, czym nie warto sobie
                            głowy zaprzątać bo to w ogóle nie wpływa na jej samoocenę, natomiast nie zniesie
                            sytuacji gdy np. partner wróci z miasta z piwnym oddechem, bo to będzie jej
                            przypominać pijącego i bijącego ojca/matkę.
                            Póki partnerzy zgadzają się w najważniejszych dla siebie sprawach - jest OK,
                            gorzej gdy na te ważne sprawy patrzą inaczej - a oglądanie gołych lasek do
                            takich właśnie spraw należy. Facet to wzrokowiec, lubi popatrzeć na ładne gołe
                            ciało, ale dla każdego normalnego faceta sieciowa erotyka to są nadal tylko
                            zdjęcia anonimowych panienek podretuszowanych Photoshopem. Tylko tyle, ale dla
                            niektórych kobiet AŻ tyle. Nie dopuszczają myśli że facet to w sumie proste
                            urządzenie: pokazujesz gołą fotkę i hydraulika zaczyna działac, zabierasz gołą
                            fotkę i hydraulika się wyłącza a facet o całej sytuacji zapomina po 5 minutach.
                            Myślą, że tak jak u nich, takie podniecenie jest spowodowane atmosferą,
                            uczuciem, zaangażowaniem, pożądaniem partnera, nakręcaniem się słowami,
                            dotykiem i myślami, no słowem wszystkim tym co kobieta potrzebuje do
                            szczęśliwego spełnienia. Wydaje się im że facet oglądając i odczuwając
                            podniecenie na widok gołej fotki fajnej laski angażuje się z nią emocjonalnie,
                            gdzie tak naprawdę nie ma żadnego angażowania - jest tylko pierwotne podniecenie
                            na widok tyłka czy cipki. Nie wiem, może to kwestia niskiej samooceny? Braku
                            poczucia własnej wartości? Bo wtedy wszystkie malutkie rzeczy strasznie
                            olbrzymieją...
                            Ty do takich kobiet chyba należysz i masz problem, bo próbujesz zwalczyć coś, co
                            leży w naturze faceta i z góry jesteś skazana na porażkę. Z tym nie wygrasz, abo
                            się przyzwyczaisz, albo stracisz partnera i związek. I każdy następny również
                            stracisz, jeżeli będziesz próbowała przeciwdziałać.
                            Nie jest moją intencją mówić Ci że Twoje przekonania są złe. One są dla Ciebie
                            ważne, ale to oznacza że tylko Ty możesz je zmienić, i to nie dlatego że ktoś na
                            forum tak Ci napisze. Zmienisz je, bo życie wymusi na Tobie taki krok, po
                            którymś z rzędu padniętym na ryj związku. I to nawet nie będzie zmiana w sensie
                            "trudno, skoro jest to dla niego ważne niech sobie te laski ogląda, a ja będę
                            łykać łzy w kąciku". Nie, to będzie na zasadzie "niech sobie te laski ogląda, ja
                            i tak jestem dla niego najważniejsza i to ze mną będzie się dzisiaj wieczorem
                            kochał". Po prostu zrozumiesz facetów, czego jak najbardziej Tobie życzę :-)
                            I jeszcze dla jasności: ja cały czas mówię o facecie który od czasu do czasu
                            wejdzie sobie na stronę z gołymi laskami albo ściągnie i obejrzy filmik z netu.
                            Faceci przesiadujacy po nocach przy kompie, gdy w sąsiednim pokoju stęka z braku
                            seksu ich kobieta są poza tymi wywodami - ich trzeba tępić, leczyć i prostować.
                            Czy wyraziłem się jasno?
                            • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 18:47
                              Tu sie z toba zgadzam ,jak mnie nie ma dlugo wyjezdzam do domu czy cos moge
                              przymknac oczy ze tam sobie luknie choc wolalabym by tego nie robil:) jednak dla
                              mnie jest to podwojnie bolesne jako ze zaniedbuje mnie w lózku,nigdy nie
                              przylapalam go na masturbacji wiec myslalam ze on taki jest ale jak znalazlam te
                              pornosy to wszystko stalo sie jasne ze ma poped seksualny tylko nie do mnie.I
                              mysle o rozstaniu choc mi ciezko i nie wiem jak to zniose ale na pewno wiem ze
                              nie mam juz takich uczuc do niego jak kiedys nie po tym odrzuceniu.Ja od roku
                              niczego nie zainicjowalam bo tak boje sie ze znow powie nie ,ciagle czulam sie
                              zagrozona ze skoro ze mna nie sypia to moze z kims innym chce albo bedzie
                              chcial,straszne az zaczelo mi wszystko wisiec tak po prostu nagle przestalam byc
                              zazdrosna o kazda dziewczyne, o panie rozneglizowane w teledyskach ,mimo ze
                              nigdy nie zrobilam mu sceny zazdrosci raczej w sobie to trzymalam a to wszystko
                              z tego odrzucenia.Tylko uraz do tych pornosow zostal.Tak naprawde to zauwazylam
                              ze juz ni chce mi sie inwestowac w ten zwiazek ani czasowo
                              ,nie dzwonie juz do niego nie pisze i nie chce mi sie juz tak zabawiac go
                              rozmowa coraz czesciej milcze i cierpie.Caly zwiazek trzyma on ,dzwoni 6 razy
                              dziennie ,chce przyjezdzac chce sie spotykac od czasu do czasu seksik tylko jak
                              on ma ochote ,jakby przestal sie odzywac to pewno nic bym nie zrobila,czuje sie
                              martwa a jednak cierpie nie wiem dlaczego:(
                              • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 19:22
                                A tak naprawde bardzo mi zalezy i boje sie go stracic:(Taka ma hustawke od 1,5
                                roku ile mozna i te ciagle rozmowy jego o slubie i domu.Na jego obrone jest to
                                ze jak bylam w mieszkaniu nigdy tego nie ogladal anie tez go nie
                                przylapalam.Musial to robic jak mnie nie bylo.Wiec tyle na jego obrone
                                jest.Tylko ta czestotliwosc tego seksu,na dodatek slowami i
                                gestami pokazuje ze mu sie podobam, i jak tu rozumiec facetow:(Czesto mnie
                                obmacuje i co z tego:/
                                • errare_humanum_est Re: robi to sam 29.05.08, 20:26
                                  Widać że masz jazdy, bo teraz piszesz że bardzo Ci zależy, a niespełna godzinę
                                  wcześniej "Tak naprawde to zauwazylam ze juz ni chce mi sie inwestowac w ten
                                  zwiazek ani czasowo". Weźże się dziewczyno porządnie namyśl, rozważ wszystkie za
                                  i przeciw, a jak już podejmiesz decyzję to trzymaj się jej z żelazną
                                  konsekwencją, bo takie wahanie się w te i nazad do niczego dobrego nie doprowadzi.
                                  Ustal sobie hierarchię wartości, przystaw do niej to, czym jest Twój partner,
                                  namyśl się z czego możesz odpuścić a czego nie, wyciągnij z niego decyzję czy
                                  będzie w stanie zmienić to, czego nie odpuścisz i czy będzie mu z tym dobrze i w
                                  zależności od wyniku decyduj - albo zostajecie ze sobą, kleicie związek i
                                  próbujecie dalej żyć, albo się rozstajecie i oboje szukacie partnera lepiej
                                  pasującego do Waszych wyobrażeń i wymagań. Szarpanina bez widoków na coś
                                  lepszego do niczego dobrego nie prowadzi.
                                  Ty boisz się go stracić, bo boisz się zmiany i bycia przez jakiś czas samą, on
                                  nie chce stracić pogotowia seksualnego i podręcznej, zawsze czekającej kobiety.
                                  Nie wiem, ja tutaj dużo sensu i widoków na przyszłość nie widzę :-/
                                  Mogę zapytać w jakim przedziale wiekowym się lokujecie?
                                  • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 20:44
                                    Ja mam 24 on 27 lat.Boje sie nie tyle samotnosci tylko tego ze moge o nim nigdy
                                    nie zapomniec i nawet jak znajde nowego faceta to i tak bedzie bardzo
                                    prawdopodobne ze bede z nim szukac kontaktu.Mialam juz dwoch facetow przed
                                    jednego rok drugiego 2 lata,przez obu zostalam porzucona bo jednemu sie ksiedzem
                                    zachcialo zostac a drugi mieszkal w innym kraju i sie urwalo,ale zadnego tak nie
                                    kochalam jak tego obecnego.Tylko ze ja kocham i nienawidze rownoczesnie:/
                                    • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 20:50
                                      Ale wydaje mi sie ze masz racje moge byc tylko pogotowiem seksualnym bo jak jemu
                                      si chce oj to potrafi byc goraco,ale tylko jak jemu sie chce.No i zawsze ma sie
                                      do kogo przytulic pozalic z kim isc do kina, ale pewnie nie jestem jego
                                      prawdziwa miloscia.Wiec rozliczenie na kartce nieuniknione.Dzieki za odpowiedzi
                                      zwlaszcza ta ostatnia otworzyles mi nieco oczy.
                                  • dorociaj Re: robi to sam 29.05.08, 20:57
                                    Moze to marny argument ale zaden facet jeszcze mi sie tak nie podobal jak on,dla
                                    mnie byl to ksiaze z bajki,kreci mnie na maxa zwlaszcza w garniturze
                                    uhmmmmmmmmmmmmmmm palce lizac:)
                      • glamourous dorociaj 29.05.08, 14:32

                        dorociaj napisała:


                        Niestety bardzo mnie
                        > to rani i postawilam sprawe jasno ze jak jeszcze raz cos znajde to
                        miedzy nami
                        > koniec, a potrafie znalezc dowody.

                        Obawiam sie, ze jedyne rozsadne wyjscie z sytuacji to po prostu
                        WYLUZOWAC. Tez kiedys reagowalam tak emocjonalnie na slady
                        komputerowych ekscesow ;-) mojego meza (wiadomo, zderzenie idealow z
                        rzeczywistoscia potrafi byc niezle dla mlodej mezatki frustrujace)
                        ale szybko zrozumialam, ze chyba nie ma o co kopii kruszyc pod
                        warunkiem ze nie przegina (nomen-omen ;-) pały, oraz nie zaniedbuje
                        mnie w lozku.

                        Oczywiscie jest tez drugie wyjscie, mozna - tak jak piszesz -
                        zerwac, rozstac sie i trzasnac drzwiami z powodu komputerowego
                        porno, a potem zwiazac sie z innym facetem ktory zamiast niewinnych
                        onanizacyjnych sesyjek przy wirtualnych obrazkach bedzie po kryjomu
                        chodzil na prawdziwe dziwki (bo kazdy ma jakies grzeszki, idealow
                        nie ma). Kiedys moze sie to nawet wyda. I co wtedy? Nie bedziesz
                        zalowac?
                  • druginudziarz Re: robi to sam 26.06.08, 09:10
                    dorociaj napisała:

                    > Ale powiem ze jak mieszkalismy przez 1,5 roku razem nigdy nie nakrylam go na
                    > masturbacji. 2 razy nakrylam go na ogladaniu stron tzn znalazlam linki,i
                    > skonczylo sie to zerwaniem 2 krotnym pozniej juz nie,zazadalam bykupil filtr
                    > rodzinny ,ktory uniemozliwia wchodzenie na te strony.Ale niestety na ten pomysl
                    > wpadlam niedawno i filtr bedzie w czerwcu.Wiem jednak ze gdybym przylapala to b
                    > y
                    > mnie juz nie bylo z nim.tego bym nie zniosla.

                    Załóż mu jeszcze filtr na mózgu, klapku na oczy a najlepiej wykastruj.
                    Jesteś chorobliwie zaborcza, jak sobie z tym nie będziesz radzić, skończysz albo
                    jako zgorzkniała stara panna albo z jakimś bezjajecznym pantoflarzem i też
                    będziesz zgorzkniała na starość a nawet wcześniej.
                    • annise77 Re: robi to sam 26.06.08, 10:36
                      druginudziarz napisał:

                      > dorociaj napisała:
                      >
                      > > Ale powiem ze jak mieszkalismy przez 1,5 roku razem nigdy nie nakrylam go
                      > na
                      > > masturbacji. 2 razy nakrylam go na ogladaniu stron tzn znalazlam linki,i
                      > > skonczylo sie to zerwaniem 2 krotnym pozniej juz nie,zazadalam bykupil fi
                      > ltr
                      > > rodzinny ,ktory uniemozliwia wchodzenie na te strony.Ale niestety na ten
                      > pomysl
                      > > wpadlam niedawno i filtr bedzie w czerwcu.Wiem jednak ze gdybym przylapal
                      > a to b
                      > > y
                      > > mnie juz nie bylo z nim.tego bym nie zniosla.
                      >
                      > Załóż mu jeszcze filtr na mózgu, klapku na oczy a najlepiej wykastruj.
                      > Jesteś chorobliwie zaborcza, jak sobie z tym nie będziesz radzić, skończysz alb
                      > o
                      > jako zgorzkniała stara panna albo z jakimś bezjajecznym pantoflarzem i też
                      > będziesz zgorzkniała na starość a nawet wcześniej.


                      czyli ciesz sie glupia babo ze chlop z toba siedzi w ogole...ty sie staraj i
                      zabiegaj, ale nie oczekuj od niego niczego...ja w takim wypadku wolalabym byc
                      sama a nie sie uzerac z takim pajacem, a potem na starosc sluchac jego
                      zgrzybialego zrzedzenia. jak teraz nie wykorzystasz mlodosci z innym to kiedy???
      • kowak101 Re: robi to sam 26.06.08, 11:53
        zbliza sie lato moze warto cos zmienic.. pogoda sprzyja zmianom

        www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/seks-i-zwiazki/zobacz/artykul/wakacyjny-pozar-zmyslow/
    • errare_humanum_est Re: robi to sam 29.05.08, 11:14
      wielorak napisała:

      > co myśleć o mężczyźnie w 2letnim związku, który woli robić to sam niż ze swoją
      > kobietą (ewentualnie 2 razy w miesiącu z kobietą) ale swoje potrzeby które
      > generalnie ma, zaspokaja sam. oczywiście poinformował o tym, że jest "nuda w
      > łóżku", że potrzebuje jakiegoś bodźca itd a kiedy się daje ten bodziec np.
      > ubiór on i tak robi to sam i nie ma żadnej reakcji na jakiekolwiek starania

      Facet albo traci Tobą zainteresowanie, albo nie ma króliczka do gonienia i
      zaczyna gnuśnieć. W pierwszym przypadku związek pierdyknie prędzej czy później,
      w drugim spróbuj metody "na niedostępną". Wyjdź kilka razy wieczorem z
      koleżankami na tańce, odmów kilka razy seksu, poznaj paru nowych znajomych
      (najlepiej płci przeciwnej), umów się na jakieś piwo czy kawę... Ogólnie chodzi
      o to żeby delikatnie pokazać Mu że nie jest jedynym samcem na rykowisku, że ma
      konkurencję, że jeżeli będzie przeginał to konkurencja przyjdzie i go wykopie.
      Facet jeżeli nie czuje leciutkiej niepewności w związku przestaje się starać, bo
      w końcu ma to co chciał, więc daj mu tę niepewność.
      Jeżeli nie poskutkuje, to sygnał że najwyższy czas się ewakuować i rozglądać się
      za wyjściem awaryjnym.
      • glamourous Re: robi to sam 29.05.08, 11:29

        Pieknie napisane, errare. Nic dodac, nic ujac !
        • nola30 Re: robi to sam 29.05.08, 14:20
          >a nago chodzę często po mieszkaniu i też to nic nie daje

          To podstawowy błąd wielu kobiet. Przechadzając się nago sama
          przyczyniasz się do "opatrzenia się". Naprawdę chcesz żeby twoje
          piersi ogladał tak samo beznamiętnie jak patrzy np. na twój łokieć?
          Nagość jest wskazana tylko w sytuacjach intymnych, spanie nago ok,
          ale od czasu do czasu,sytuacje łazienkowe tylko za zamkniętymi
          drzwiami itd..
          Ja staram sie nawet nie przebierać w obecności w obecnosci faceta,
          moje nagie ciało ma wzbudzać pożądanie i kojarzyć się jednoznacznie.
      • de.bill Re: robi to sam 26.06.08, 06:42
        Ty nie mysl o mezczyznie tylko zacznij od siebie.

        A zabawy w niedostepna przy wczesniejszym poinformowaniu ze 'nuda w lozku' to nie dosc ze prymitywizm i szczeniactwo, ale i w opisywanym przypadku prosta droga do rozstania.

        Pomysl - to nie boli:
        - facetowi sie nudzi. Do tego stopnia ze woli sam niz z toba
        - jak juz mu sie zbierze, to ty mu odmawiasz
        - w miedzyczasie spotykasz sie z innymi facetami
        Dla obcego sie bedziesz starac a dla swojego nie?

        Sparafrazuje:
        nie jestES jedynA samICA na rykowisku, maSZ konkurencję.
        A jeżeli będzieSZ przeginałA to konkurencja przyjdzie i CIE wykopie.
    • prosty_facet Powtórzę pytanie 29.05.08, 15:08
      które już kiedyś tu zadawałem.
      Gdzie Wy znajdujecie tych facetów ???? ;-)
      • al9 to koniec 29.05.08, 16:35
        Powtórzę pytanie
        prosty_facet 16.11.07, 16:28 Odpowiedz
        które już kiedyś tu zadawałem.
        Gdzie Wy znajdujecie tych facetów ???? ;-)
        ------
        dokładnie
        nic dodac nic ująć
        to nie faceci, to jakieś dupy
        Dziewczyny - nie oszukujcie się.
        Facet który się masturbuje majac obok CHĘTNĄ dziewczyną - absolutnie
        na pewno jej nie kocha. Powiem nawet więcej. Nie chce jej i nie
        potrzebuje... Jesli jest jeszcze z Wami - to tylko przez lenistwo
        (dupki sa najczęściej również leniami i tchórzami...)
        Niestety - czas na rozstanie....
        al

        • dorociaj Re: to koniec 29.05.08, 16:41
          Ja mojego nigdy nie przylapalam na masturbacji,wydawalo mi sie zawsze ze
          uprawiamy malo seksu ale ze on sie nie masturbuje.Mieszkalismy 1.5 roku
          razem,gdybym go zlapala na czyms takim juz by mnie nie bylo.Tylko to ze myslalam
          ze on taki juz jest trzymalo mnie przy nim.
        • dorociaj Re: to koniec 29.05.08, 16:44
          Zauwazylam ze przez te 4 lata od 1,5 roku jest problem z seksem,kochalam go nad
          zycie naprawde a teraz sama nie wiem juz co czuje,plakac tylko mi sie chce.
          • wielorak Re: to koniec 29.05.08, 20:46
            myślę, że druga opcja tzn. dodanie lekkiego niepokoju u mnie się nie sprawdzi.
            mój partner jest przesadnie zazdrosny nawet jak jestem na 1 dniowym szkoleniu
            czy nie odbieram tel. w pracy to zaraz wzbudza jego podejrzenia
            • errare_humanum_est Re: to koniec 30.05.08, 09:46
              wielorak napisała:

              > myślę, że druga opcja tzn. dodanie lekkiego niepokoju u mnie się nie sprawdzi.
              > mój partner jest przesadnie zazdrosny nawet jak jestem na 1 dniowym szkoleniu
              > czy nie odbieram tel. w pracy to zaraz wzbudza jego podejrzenia

              Myślę że co innego jest gdy wyjeżdżasz "służbowo", bo na to niejako nie masz
              żadnego wpływu, a co innego gdy otwarcie mówisz że idziesz się zabawić. W
              drugiej sytuacji powinna mu zapalić się czerwona lampka - "skoro wychodzi się
              zabawić, to oznacza że w domu ma za mało zabawy".
              A swoją drogą to chyba jest jakiś pies ogrodnika, sam nie zje i innemu nie da ;-)
            • dorociaj Re: to koniec 30.05.08, 15:23
              U mnie napewno poskutkowalo robienie dobrej miny do mojej zlej gry,najpierw sie
              wyprowadzilam co bylo dla niego wstrzasem i dochodzil do siebie 2 miesiace,przez
              ten czas caly czs mi wypominal ze juz sobie poszlam i sie oddalam,no ale dobra
              bylo potem 3 miechy goracego seksu na miare naszych czasowych mozliwosci.Potem
              znow sposcil tempa wiec od tygodnia odmawiam mu spotkan a ze to nie mam czasu
              ,bo sesja bo tamto,wylaczam telefon :) i mowie ze sie rozladowal,nagle zaczal
              mowic jak on to bardzo teskni za nagim polezonkiem i seksem ze mna:) Moze
              faktycznie ich trzeba na taki dystans trzymac do tego jaestem bardzo mila
              kochajaca z glosu ale tylko z glosu bo mnie przy nim nie ma:) Zobaczymy jak na
              dalsza mete.
              • dorociaj Re: to koniec 30.05.08, 15:28
                Ba od dwoch dni mowi do mnie przez telefon tylko o erotycznych pieszczotach i
                chce przyjechac sie poprzytulac i na seks a ja mu mowie ze nie mam czasu:) Nie
                ciesze sie na zapas lepiej.Bo znowu jak posucha nadejdzie to nie bedzie tak
                smieszno.
                • al9 dorociaj Ty się powinnaś leczyć 30.05.08, 15:32
                  co Ty za gierki uprawiasz?
                  spuść faceta w kanał i poszukaj nowego
                  rzeźbisz nie powiem w czym a efekty będą równie przewidywalne...
                  efekt króliczka?
                  dziewczyno - to jest życie...
                  al
                  • dorociaj Re: dorociaj Ty się powinnaś leczyć 30.05.08, 16:41
                    "rzeźbisz nie powiem w czym a efekty będą równie przewidywalne...
                    efekt króliczka?"

                    Nie rozumiem dokladnie co miales na mysli piszac to zdanie.
                  • dorociaj Re: dorociaj Ty się powinnaś leczyć 30.05.08, 16:43
                    Biore pod uwage rozstanie,caly czas o tym mysle:(.
                    • wielorak Re: dorociaj Ty się powinnaś leczyć 30.05.08, 20:53
                      rzeczywiście, w tym coś może być, jutro idę się zabawić :-)
                      zobaczymy co z tego wyjdzie
                      • dorociaj Re: dorociaj Ty się powinnaś leczyć 30.05.08, 21:51
                        Wiesz napewno wyprowadzka by ci pomogle,lepiej bys sie poczula psychicznie a i
                        on poczulby ze cos traci,dzis odmowilam spotkania mojemu znowu wykrecajac sie
                        sesja,to przyjechal bez zapowiedzi:) i poprostu rzucil sie na mnie i mimo ze
                        wynajmuje u starszej pani,nie przeszkadzalo mu to bylo super:))))
                      • elsik Re: dorociaj Ty się powinnaś leczyć 25.06.08, 13:02
                        i co?, pomogło?
        • postolek Re: to koniec 01.08.08, 12:37
          zgadzam się w 100%. Wszystko rozumiem i nie jestem pruderyjna. U nas
          sex na poczatku też był udanu, namietny, zgodny z oczekiwaniami jego
          i moimi. Pikanterii też potrafiliśmy sobie dodać, urozmaicając sex
          na różne możliwe sposoby. Nie żaliłam sie, gdy pooglądał sobie raz
          na jakiś czas pornoska, czy zdjęcia. Nawet mu w tyn towarzyszyłam,
          do gry wstępnej dołączaliśmy czasem taki film. Robiliśmy to w
          różnych miejscach i sytuacjach i było świetnie. A z czasem.....No
          cóż mój przypadek potwierdza, że tacy ludzie będą w to brnąć dalej i
          dlaej aż sięgną dna.
          On zawsze interesował się kobietami, czaem aż zanadto. Ale ja byłam
          tolerancyjna, chyba za bardzo. I naiwna też, dziś wiem to już z
          perspektywy czasu. Nie czułam potrzeby czepiania się, bo to nie w
          miom stylu. Jestem raczej atrakcyjna, w miarę szczupła i zadbana.
          Mogę kochać sie po kilka razy dziennie, chętna na jego propozycje.
          Ale TYLKO we dwoje. Zaczął sugerować sex grupowy, trójkąty. Na to
          nie przystałam, wszystko, ale TYLKO we DWOJE. Zaczął rejestrować sie
          na czatach, potralach randkowych i korespondować z kobietami z tych
          portali. Kiedyś nawet rozmawiał z niektórymi przez telefon. Tego
          było za dużo i za często. Czułam się brzydka i nieatrakcyjna. Zaczął
          ściagać pornografię ze zwiętzętami, siedział przy komputerze całymi
          nocami. Przyłapałam, jak się masturbuje a ja głodna pieszczot,
          leżałam sama. Próbując inicjować kontakt, zmieniając swój image
          (bielizna erotyczna itp)stając na głowie próbowałam wzbudzić w nim
          zainteresowanie sobą. Daremnie, sex był tylko wtedy, gdy on miał na
          to ochotę. A potem zaczął robić co raz gorsze rzeczy-oglądać
          pornografie przy dzieciach, ściagać filmy z ,,gorącymi laskami w
          wieku 13-18 lat". I niech mi tu nikt nie mówi i nie pisze, że robią
          to wszyscy faceci i ze jest to normalne!!!! W to nigdy nie uwierzę
          mimo ogromnej tolerancji i dużej ochoty na sex z mojej strony.
          Dogadzałam mu najlepiej, jak umiałam i twierdził, że nie przezył
          tego co ze mna z żadną inną kobietą wcześniej. Więc dlaczego? Co
          innego, jeśli robi się to z umiarem, nie zaniedbując swojej
          połowicy. Na dodatek umieścił nasze wspólne zdjęcia na potralu
          erotycznym bez mojej zgody! Takie zachowanie nie wróży niczego
          dobrego, bo osobnik o takich preferecjach ciągle chce więcej i
          więcej. Czase sięga dna. Sięgnął, ale już beze mnie i dzieci. Fakt,
          że to zachowanie nie było wyłącznym powodem mojego odejścia, ale z
          własnego doświdczenia, z pełną odpowiedzialnościa mówię OSTROŻNIE z
          takimi osobnikami!
    • prosty_facet Re: nie dziw sie tak:) 30.05.08, 16:21
      ewelina-s-82 napisała:

      > sama znam przypadek,gdzie facet sie onanizuje mając kobietę...on może długo i
      > jak twierdzi długo "dochodzi" a ona krotko :)wiec zostaje mu Renia:D dobre co??
      > sama tego nie kumam:)

      To rzadki przypadek, żeby kobieta doszła na szczyt szybciej niż facet. Ale ponoć
      dziewczyny mogą kilka razy pod rząd, więc powinna to wykorzystać ;-) że facet
      może tak długo ... ;-)
    • prosty_facet Re: robi to sam 31.05.08, 16:38
      "Obywateluuuu, zrób sobie dobrze sam ...."
      Zawsze mi się to przypomina jak czytam takie posty ;-)

      Ale powiem szczerze, ja też TO robię ..... I chyba 99% ludzkości ...
      A czasami wolę TO niż sex z niby-chętną żoną co leży jak kłoda i twierdzi, że ma
      ochotę ...
      • i.see.you.baby Re: robi to sam 02.06.08, 01:26
        i naprawde robisz to sam tylko i wylacznie dlatego ze z partnerka obok cos nie
        tak? wybacz ale nie wierze...

        ogolnie masturbacja nie jest zlem tylko po co od razu dorabiac do tego ideologie
        'nietegesowej' partnerki?
        • prosty_facet Re: robi to sam 02.06.08, 13:55
          i.see.you.baby napisała:

          > wybacz ale nie wierze...

          No cóż, to twój problem .... Gdyby partnerka miała ochotę tak czesto jak ja, to
          po prostu fizycznie bym nie mógł sam sie zaspokajać ;-) (cóż - fizjologia
          meskiego orgazmu). Facet nie ma tak fajnie jak kobieta - my możemy (zależnie od
          wieku) tylko kilka razy na dobę, najwiecej o ilu słyszałem to 10 ...
      • futile_and_duperele Re: robi to sam 26.06.08, 11:41
        Się mogę tylko podpisać.

        Ze swojej strony mogę dodać, że 1 x z żoną (oczywiście nie leżącą jak kłoda) to
        jak 10 x samemu, przy najbardziej nawet podniecającym pornosie.

        W innym wątku na tym forum pisze dziewczyna, dla której męża 2-3 razy w tygodniu
        to za mało (no, może się jednak dogadali). Marzenie! Jakbym ja się 2-3 razy w
        tygodniu kochał z żoną, to śmiem podejrzewać, że W OGÓLE bym zrezygnował z
        masturbacji!
    • lonely_one Re: robi to sam 10.06.08, 22:18
      Ewakuuj sie facet ma ci gleboko gdzies!!!!!!!!!!!
    • kucurek Re: robi to sam 15.06.08, 21:19
      to proste: dajesz słabe bodźce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka