Dodaj do ulubionych

Spotkanie po latach

30.05.08, 20:17
Witam. Jestem tu nowa i nawet nie wiem czy dobrze trafiłam, ale może
ktoś z Was mi doradzi. Kiedyś w młodości (mam 48 lat) miałam
chłopaka. Był bardzo zakochany, chciał się żenić. Zerwałam z nim bo
wydawało mi się, że to jeszcze nie ten. Wyszłam potem za mąż, on
się ożenił i nie widzieliśmy się ponad 25 lat. Teraz wyszukał mnie
na naszej klasie. Okazało się, źe jest sam ja też jestem sama.
Zaproponował spotkanie. I nie wiem co robić. Może lepiej by było jak
zapamiętamy się takimi jak byliśmy kiedyś? Czy taki związek po
latach miałby sens? Czy jest dla nas jakaś szansa? Co tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • monikka38 Re: Spotkanie po latach 30.05.08, 21:35
      Jeżeli masz ochotę, to się spotkaj, ale nie traktuj tego w
      kategoriach czy "taki związek po latach miałby sens", bo od
      spotkania na kawie czy kolacji do związku jest daleka droga.:)

      Może się sobie spodobacie, a może nie i tylko porozmawiacie miło o
      dawnych czasach. Powspominacie i każde pójdzie w swoją stronę.
      Najlepiej nic nie zakładać z góry, ale to nie znaczy, że nie można
      się spotkać.
    • justyna.ada Re: Spotkanie po latach 30.05.08, 21:36
      Ale skąd te przewidywania, że jak "zaproponował spotkanie" to zaraz ma na myśli
      "związek". Może chce się spotkać z sentymentu, może jest ciekawy jak wyglądasz i
      jaka jesteś. Skąd wiesz, że po 25 latach zaraz z tego bedzie związek?

      (a szansa to chyba taka sama jak w innych przypadkach czyli nie ma co gdybać :)
    • lunatic_ann Re: Spotkanie po latach 30.05.08, 23:50
      Idz!! koniecznie, co Ci zalezy, jestes sama i tak... Jesli przedtem
      sie spotykaliscie, a nawet byliscie para to znaczy, ze sie
      rozumieliscie. Nikt nie mowi, ze na pierwszym spotkaniu oswiadczy Ci
      sie :):) IDZ!!
      a moze zostaniecie super przyjaciolmi? przyjaciol nigdy nie za wiele.
      Jak nie pojdziesz, bedziesz sie ciagle zastanawiala : a moze trzeba
      bylo isc, a moze byloby fajnie itp.
      Jesli masz kalendarz przepelniony i kogos innego na uwadze,
      faktycznie - daj spokoj. Jesli nie - IDZ!!
      i napisz pozniej - czy tak (co bylo) czy nie (jak sie czujesz)
      POWODZENIA!!

      • ortodoksa1 Re: Spotkanie po latach 31.05.08, 07:07
        Boję się jednego-że On się rozczaruje. Widzieliśmy się ostatnio jak
        byłam młodą dziewczyną. Teraz, no cóż juź dawno nią nie jestem. Ale
        dzięki za zaangażowanie z jakim mi radzisz.Jeszcze się zastanowię. I
        napiszę jeśli pójdę.
        • pigou Re: Spotkanie po latach 31.05.08, 10:04
          Pomyśl, że on nie jest tym samym młodym mężcyzną, z którym się
          spotykałaś. Pewnie też się boi. On już nie szuka dwudziestoparo
          letniej ciebie. Idź i się nie zastanawiaj !!! Co masz do stracenia ?
          Może być pięnie. Warto spróbować jeśli los daje taką szansę. Wiek
          nie jest przeszkodą do szczęścia. Powodzenia Wam obojgu - spóźnionym
          kochankom ;-)
          • kanapony Re: Spotkanie po latach 31.05.08, 22:46
            i zawsze możesz na naszej klasie fotki swoje umieścic
            im brzydsze tym lepiej
            będzie wiedział, czego/kogo się spodziewac
            a na dodatek mile się rozczaruje

            powodzenia
    • prosty_facet Re: Spotkanie po latach 31.05.08, 12:56
      Spotkać zawsze się można :-) Nie nastawiaj się na nic tylko idź pogadać. Co
      będzie to będzie. nic nie ryzykujesz ;-)
    • kitek_maly Re: Spotkanie po latach 05.06.08, 14:01

      A jaki to ma związek z pożyciem małżeństkim??
      Proponuję udać się na forum poświęcone N-Kl, tam pewnie znajdziesz
      rzesze ludzi z podobnymi problemami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka