Dodaj do ulubionych

dobry seks, ale...

03.07.08, 23:57
Mając dobry seks ze swoim partnerem, zrozumienie, patrzenie na potrzeby drugiej strony, orgazm... Sielanka. Dlaczego z czasem myśli się o seksie z innymi? Inne doznania, inna przygoda? Skąd ten niedosyt?
Obserwuj wątek
    • kici10 Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 00:41
      Skąd ten niedosyt

      Z piramidy Masłowa.
      • krzysztof-lis Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 09:37
        > Z piramidy Masłowa.

        To znaczy seks z jednym partnerem jest na innym poziomie piramidy niż seks z
        drugim? Że ten na wyższym poziomie ma zaspokajać inne potrzeby? Nie rozumiem,
        dlaczego tak napisałaś...
        • kici10 Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 14:54
          Oraz z naszych możliwości adaptacyjnych. Jeśli coś mamy, zaczynamy
          to traktować jak oczywistość, która będzie zawsze i zaczynamy chcieć
          trochę więcej. Na początku brakuje nam seksu (w sensie rozładowania
          napięcia), jak to mamy, to chcemy, żeby ten seks był fajny,
          różnorodny, potem dobrze by było uprawiać go z osobą piękną,
          następnie dobrze by było czuć coś do niej, potem może dopuścić do
          związku osoby trzecie(trójkąty), a następnie już samodzielnie inne
          osoby, dalej nie będę wymyślać, bo to już zahacza o dewiację.
          Oczywiście wszystko pod warunkiem, że zachowujemy rzeczy poprzednie.
          Jeśli nie działają hamulce w postaci uczucia, kręgosłupa moralnego,
          strachu przed chorobami i innymi konsekwencjami, to tak to wygląda.
          • al9 więcej, więcej 04.07.08, 15:13
            trzeba uważać, bo....

            Dyrektor PGR przyjmuje do pracy weterynarza...
            Oprócz wykształcenia, doświadczenia - ma Pan jakies dodatkowe atuty?
            -Tak - rozumiem mowę zwierząt..
            -OO - niemożliwe
            A jednak - idą do obory..

            MUU muu ryczą krowy
            -I cóż takiego Panu powiedziały - pyta z przekąsem Dyrektor...
            -Mówią że dają po 24 litry mleka a Pan wpisuje 18...
            -OOO Dyro robi wielkie oczy, idą dalej
            KWIK KWIk kwiczą świnki..
            -a te?
            -świnki mówią, że jest ich 108 a Pan wpisał że 97
            -OO zdziwiony Dyro
            obok nich przechodzi koza..
            -Niech Pan jej nie słucha - szybko mówi Dyrektor - po pierwsze to
            było dawno - Po drugie - byłem pijany....




            Miłego Weekendu!
            al
            • prosty_facet podoba mi się 07.07.08, 18:33
              ten dowcip ;-)
          • krzysztof-lis Re: dobry seks, ale... 07.07.08, 15:45
            > Na początku brakuje nam seksu (w sensie rozładowania
            > napięcia), jak to mamy, to chcemy, żeby ten seks był fajny,
            > różnorodny, potem dobrze by było uprawiać go z osobą piękną,
            > następnie dobrze by było czuć coś do niej, potem może dopuścić do
            > związku osoby trzecie(trójkąty), a następnie już samodzielnie inne
            > osoby, dalej nie będę wymyślać, bo to już zahacza o dewiację.

            Teraz rozumiem, to rzeczywiście ma sens...
    • dunajec1 Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 00:43
      "czy chciala by pani anglika?
      anglika? ach nie
      bo anglik flegmatyk ma kuske jak patyk

      a moze francuza?
      francuza ?ach nie
      bo francuz jak lize to bola mnie krzyze

      a moze ruskiego?
      ruskiego? ach nie
      bo ruski z kolchozu ma dyszel od wozu

      a moze polaka?
      polaka? ach tak
      bo polak w potrzebie przytuli po......"

      Tak ze lepiej moze nie szukac, a moze?
    • archiwalda Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 00:44
      a jadłąbys ze smakiem codziennie swoja ulubiona potrawę??

      nie zawsze musi byc kawior, czasem chce sie kaszanki:))

      pozdrawiam archiwalda
      • krzysztof-lis Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 09:38
        > a jadłąbys ze smakiem codziennie swoja ulubiona potrawę??
        >
        > nie zawsze musi byc kawior, czasem chce sie kaszanki:))

        Egg-zactly!

        Poza tym, seks z kimś nowym, zwłaszcza zdrada, daje ten fajny kop adrenaliny. ;)
    • slonko-3 Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 01:43
      To co napisałaś to kompletny idiotyzm-przepraszam, ale jak można aż tak nie
      doceniać tego co się ma. No, chyba że piszesz nie o sobie. Ktoś kto ma bardzo
      dużo i nie docenia tego zasługuje na utratę wszystkiego...Znam taką osobę, która
      mówiła, że wciąż jej mało, wciąż jest niezadowolona. Efekt-utraciła
      rodzinę-udaje teraz szczęśliwą, ale widać, że to tylko aktorstwo, a nie prawda.
      • dosiadpl Re: dobry seks, ale... 04.07.08, 10:38
        Tak juz po prostu jest- mamy cos na okraglo wiec zawsze sie mysli o
        czyms nowym, nieodkrytym.. poza tym wiemy ze z kazdym jest inaczej,
        no i ta adrenalina /jesli juz cos sie stanie../ a tak wogole to
        nawet gdy wszystko gra, to zawsze zwracam uwage na facetow, ktorzy
        mi sie podobaja i zastanawiam sie jak byloby z nimi, czasami
        flirtuje .. co nie znaczy ze to zrobie.. ale pogrzeszyc w myslach
        mozna:)
        • basia-100 Dosiadpl 04.07.08, 11:38
          Pewnie i racja w tym co piszesz, bo właśnie zaczęło mnie niepokoić, że zaczynam sobie innych wyobrażać, flirtować.
          • dosiadpl Re: Dosiadpl 04.07.08, 11:46
            Ja tam nic w tym zlego nie widze do poki nei posuwam sie za daleko,
            nawet mojemu mezowi mowie ktorzy faceci mnie kreca, z kim
            ewentualnie bym mogla a zkim definitywnie nie... Zreszta on tez mi
            mowi ktore dziewczyny go kreca..
            • krzysztof-lis Re: Dosiadpl 04.07.08, 11:53
              > Zreszta on tez mi mowi ktore dziewczyny go kreca..

              A moja mnie bije jak jej mówię. :(
              • dosiadpl Re: Dosiadpl 04.07.08, 12:01
                Ja tam uwazam ze tego typu rzomowy dodaja troche pikanterii- lekka
                zazdrosc dziala bardzo dobrze, a tak wogole... Moj maz zaprosil w
                srode 4 kolegow, miedzy innymi jednego o ktorym ja
                mowie "przystojniak z ladna dupka". Moj maz wie ze on mi sie pdooba
                i tamten tez o tym wie.. w kazdym razie chlopcy zabalowali i zostali
                na noc. Zeszlam rano idac do pracy i zobaczylam tego
                oto "przystojniaka" spiacego w samych bokserkach na kanapie na
                dole.. no i ...czar prysl, poza tym ze chrapal jak cholera /nie
                wyrobilabym/ to jeszcze mial reke pod glowa i straszne krzaki pod
                pachami /lubie facetow wydepilowanych/, ostatecznie przestal mi sie
                podobac i nawet doszlam do wniosku jak nieprawdziwe moga byc nasze
                oceny "na pierwszy rzut oka" w kazdym razie powiedzialam wczoraj o
                tym mezowi ze tamten juz mnie nie kreci:)
                • krzysztof-lis Re: Dosiadpl 04.07.08, 12:10
                  > Zeszlam rano idac do pracy i zobaczylam tego oto "przystojniaka"
                  > spiacego w samych bokserkach na kanapie na dole.. no i ...czar prysl,

                  Z kobietami bywa podobnie, chociaż

                  > mial (...) straszne krzaki pod pachami

                  nie aż tak drastycznie. ;)
                  • dosiadpl Re: Dosiadpl 04.07.08, 12:14
                    Z kobietami bywa podobnie, chociaż
                    >
                    > > mial (...) straszne krzaki pod pachami
                    >
                    > nie aż tak drastycznie. ;)

                    oj mysle ze bywai tak- odwiedzalam ostatnio przyjaciolke na
                    porodowce i bywa nawet gorzej:)
                    • basia-100 Re: Dosiadpl 05.07.08, 23:59
                      ale... Przez wiele lat nie spojrzałam z ciekawości na innego faceta, seks by zbyt dobry /i jest/ by sobie innego wyobrażać. teraz zaczyna mnie w sumie przerażać jak na innych patrzę.... ich dłonie, ich oczy... wyobraźnia rusza...
                      Znużenie ok?? ja mam, a mój mąż?? Też musi mieć.
                      Powiedzcie proszę, jak wzajemnie się znów zainteresować by obok nie szukać...
                      • dosiadpl Re: Dosiadpl 07.07.08, 10:12
                        Od ogladania sie i fantazjowania na temat innych kolesi do zdrady
                        jest bardzo daleko.. jak dla mnie jesli w zwiazku wszystko gra to
                        praktycznie nie ma ryzyka ze posuniesz sie do zdrady... Przynajmniej
                        ja nie mam takiego problemu... nie mam tez problemu gdy moj maz
                        fantazjuje i kreca go wizualnie inne kobiety..wrecz przeciwnie, daje
                        mi to kopa i motywacje do dzialania, starania i zdobywania:) Troche
                        zazdrosci podnosi adrenaline i podkreca zwiazek..przynajmniej dla
                        mnie
                        • ktoj-akto Re: Dosiadpl 07.07.08, 14:21
                          Dosia mądrze mówi. Fantazje erotyczne miewa (prawie) każdy! Musi tylko towarzyszyć temu DOJRZAŁOŚĆ.
                          • urquhart Re: Dosiadpl 07.07.08, 19:00
                            > Dosia mądrze mówi. Fantazje erotyczne miewa (prawie) każdy! Musi tylko towarzys
                            > zyć temu DOJRZAŁOŚĆ.

                            To na czym polega ta dojrzałość w fantazjach w sumie?
                            Że się posuwa inne tylko w myślach i obecności swojej partnerki?
                            • flamenco_night Re: Dosiadpl 07.07.08, 19:54
                              A posuwałeś kiedyś realnie panny z pornosów?
                              Mimo wszystko oglądają je ponoć dojrzali faceci, a popyt nie maleje
                              na tego typu produkcje.. powinniśmy zrewidować pojęcie dojrzałości,
                              czy jednak uznać, że takie fantazjowanie pomaga się rozkręcić i mieć
                              fajniejsze doznania z Partnerem, z którym robimy to realnie? ;)
                              • urquhart Re: Dosiadpl 07.07.08, 20:02
                                > A posuwałeś kiedyś realnie panny z pornosów?

                                Osobiście dlatego zdecydowanie preferuję oglądać amatorskie porno. Trafia się tam czasem sfilmowane niezłe wrzenie, które jeszcze podczas odtwarzania poruszy emocje, a komercyjne porno mdli mnie i wykręca jak sztuczny miód...

                                > czy jednak uznać, że takie fantazjowanie pomaga się rozkręcić

                                Należy uznać :)
                                • flamenco_night Re: Dosiadpl 07.07.08, 20:25
                                  urquhart napisał:

                                  >zdecydowanie preferuję oglądać amatorskie porno

                                  podzielam preferencje


                                  > Należy uznać :)

                                  No i można szybko sprecyzować konkretne wnioski w temacie szerszym,
                                  nie tylko aktorek w/w ;)
      • coex Re: dobry seks, ale... 07.07.08, 22:57
        slonko masz racje . kobieta z ktorą bylem teraz odkrywa w swoim w
        cudzyslowiu ogierze-żalosne- te negatywy wręcz ma go czasami
        dość . to jest taki swoisty chwilowy zachwyt tym drugim , po czasie
        okazuje sie ze niestety ideal prysł i co dalej? trzeba z tą kulą u
        nogi żyć przynajmniej udawać bo może coś jej kupiu bo zabierze na
        wycieczke , rodzina pokazuje plecy a ona czuje ze jest coś nie
        tak . i tak to jest w pewnym procencie udaje się takim panienkom
        jak ona ale tu jest jak to mówią zonk . nie szanuje sie tego co
        sie ma lec szuka czegoś więcej . i rozczarowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka