07.08.08, 02:20
Jestem na skraju depresji..
Jestem młoda mężatką, nie chcę na razie mieć dzieci, więc chciałabym się
zabezpieczać.. Niestety mój Mąż zgadza się jedynie na naturalne metody
(twierdząc, że reszta to grzech), co w moim przypadku oznacza jedynie metodę
kalendarzykową która mnie stresuje i frustruje plus ogląd śluzu (który zresztą
od około 12 dnia cyklu jet wciąż białkowaty). Co się z tym wiąże - kochać
możemy się zaledwie kolka dni w cyklu, a poza tym nie zawszę przeciez muszę
mieć ochotę. Mąż nie uznaje prezerwatyw, mimo, że przed ślubem je normalnie
jak ludzie używaliśmy! Najchętniej nawtykałabym lub wykrzyczała co myślę tym
przykościelnym bandom NPRowców-działają jak sekty mamiąc te głupie młode
kobietki i facetów (którym zwisa czy się kochają w 14 czy 22 dni cyklu) jakie
to metody naturalne są świetne, niezawodne i pogłebiające miłość
małżeńską!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A reszta to samo zło!!!! Jedyne słuszne metody
to wspaniałe NMPR!!!! Wrrrrrrrrrrrrrr!

Drugi mój poważny problem jest taki, że jak już mamy się kochać to gra wstępna
trwa od pół do pięciu minut (dłużej nam się nie chce lub Mąż nie może już
wytrzymać), a seks trwa od minuty do pięciu minut (w zależności od
intensywności). Nie jestem wymagająca, bo przy pozycji na jeźdzca jestem w
stanie szybko osiągnąć orgazm, no ale bez przesady:( W związku z powyższym
orgazm posiadam średnio raz na 2 miesiące....:( Mąż natomiast duuuużo
częsciej, bo jak np mam dni płodne to zaspakajam go ręką..

Co na to Panie i Panowie? Jakieś rady? Jak porozmawiać z Mężem? Jestem
strasznie uparty!!
Obserwuj wątek
    • jef_f Re: help me 07.08.08, 03:13
      hmm, mam takie jakies dziwne wrazenie, ze wiele watkow zaklada ciagle ta sama
      osoba.

      Ciekawe czy robi to za friko, czy tez moze GW ja zatrudnia?
      • aisha12345 Re: help me 07.08.08, 03:30
        skopiowałam ten temat również na forum Kobieta, bo zależy mi na szybkich
        odpowiedziach. Nie kryję się z tym, że zdublowałam temat, bo pisze pod tym samym
        nickiem, a Ty masz jakiś z tym problem????
      • miedzianakonefka Hmmm... 07.08.08, 06:59
        Też odnoszę dziwne wrażenie że nastąpił wysyp osobliwych postów. Szokujących i
        skłaniających do dyskusji o dupie maryni.

        Alleluja i do przodu...
        • gomory Re: Hmmm... 07.08.08, 07:25
          Mi takze nielatwo przychodzi uwierzyc w prawdziwosc tej historyjki. Tym niemniej zdumiewa mnie rozbudowana forma. Ani prowokujace, ani smieszne - tyle komus chcialo sie pisac po nic?
          Zaczynam powatpiewac, czy aby nie brak mi poczucia humoru ;).
          • miedzianakonefka Re: Hmmm... 07.08.08, 07:34
            Na pewno nie tracisz. Tylko ten post jest taki że nie wiadomo czy się śmiać czy
            płakać :P

            Alleluja i do przodu...
    • kachna79 Re: help me 07.08.08, 08:35
      Potraktuję ten wpis poważnie.
      Jestem podwójnie zszokowana: po pierwsze, że tak podstawowej sprawy
      nie omówiliście przed ślubem.
      Po drugie: skoro już mąż nalega na NPR to może spróbujcie wspólnie
      nauczyć się konkretnej metody. Z tego co piszesz wynika, że masz o
      tym nikłe pojecie.
    • mujer_bonita Re: help me 07.08.08, 09:10
      Po co zaspokajasz go w dni płodne? Pokaż mu jak frustrujące jest to
      dla Ciebie skoro Ty nie możesz. Albo niech też Cię w ten sposób
      zaspokaja. On nie ma motywacji do zmian bo jemu jest dobrze :)


      Swoją drogą - śmieszy mnie podejście Twojego faceta. Gumki to grzech
      a zapspokajanie ręką czy pozycja na jeźdźca to już nie? Pytanie może
      niepolityczne ale jaka to religia?
    • dosiadpl Re: help me 07.08.08, 11:37
      Wiesz co, bywam na forum NPR, od stycznia stosuje jego wersje to sie
      nazywa Metoda Świadomej Płodności, w okresie plodnosci uzywamy
      gumek, poza okresem plodnosci opieram sie na mtodzie objawowo-
      termicznej, ktora podobno daje 99% skutecznosci/.Nie stosuje MŚP ze
      wzgledu na wiare, bo jestem ewangeliczką i moj kosciol akceptuje
      kazdą sztuczną antykoncepcję, ale ze wzgl zdrowowtnych. Ale do
      rzeczy. Skoro Twoj mąż jest taki "święty" to wiec o tym, że każdy
      stosunek wg katolickiego kodeksu etycznego musi zakończyć się
      pozostawieniem nasienia w pochwie. WYdaje mi się, że Twoj mąż wybrał
      swoja własną metode i wymyslil wlasny kodeks jemu wygodny.. nie
      rozumiem juz wcale jak moze byc tak ze Ty go zaspokajasz a on Ciebie
      nie??. Co do kalendarzyka to czysty kalendarzyk jest glupota, bo
      kazdy cykl jest inny, dlatego tylko bardzo dokladna i rzetelna
      obserwacja moze dawac skuteczność antykoncepcyjną.
    • mam_to_w_nosie Re: help me 07.08.08, 12:38
      Zakładając, że przypadkiem twój post byłby prawdziwy (w co jednak nie
      wierzę), to relatywizm moralny twojego męża jest zdumiewający, z jednej
      strony NPR, a z drugiej seks przed ślubem, na dodatek z użyciem prezerwatyw
      i zaspokajanie męża w dni płodne, tsaa :/

      Biorąc pod uwagę tenże relatywizm, możecie spokojnie dojść do kompromisu,
      mianowicie NPR wspierany gumkami w dni płodne i w czasie niepłodności
      względnej. Jeśli rzeczywiście twój problem jest prawdziwy, zajrzyj
      na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906 - wiele się
      z niego dowiesz, nie stosuj kalendarzyka bo to NIE jest żaden NPR,
      a do wyznaczenia fazy niepłodnej oprzyj się również na temperaturze
      a nie tylko śluzie.
    • luckylucy Re: help me 08.08.08, 21:50
      NIE RóB MU RĘKĄ - WYJAŚNIJ, ŻE TO JEST DOKŁADNIE GRZECH ONANA Z BIBLII... Nie
      onanizm w dzisiejszym znaczeniu, upuszczanie nasienia na ziemię. Poza tym
      katechizm KK dopuszcza tylko pozycję misjonarską, a inne - wyłączne wówczas, gdy
      mają one sprzyjać zapłodnieniu (jak kobieta nie może zajść). Ale "jeździec" nie
      służy zapłodnieniu, więc odmów, bo wg KK ta pozycja jest zbyt "wyuzdana". Użyj
      jego broni!!! Poza tym nowy katechizm KK nakłada na małżonków obowiązek
      doprowadzania do "spełnienia się" drugiego partnera, który nie może osiągać
      satysfakcji podczas stosunku. Mówiąc po ludzku - mąż może cię zaspokoić w inny
      sposób, bo ma aki obowiązek, a jak zrobi to ręką, nie będzie to grzech Onana, bo
      ty nasienia nie upuścisz ;-)))
    • luckylucy Re: help me 08.08.08, 21:56
      SPRAWA DRUGA - namów go na wizytę w kocielnej poradni małżeńskiej pod
      pretekstem, że traktuje wybiórczo religijne nakazy dotyczące seksu. Na pewnoe
      nie zachce pójść i może wtedy mu rura zmięknie. Nomen omen...
    • yoric Re: help me 09.08.08, 13:00
      Aisha12345 pisała już o tym problemie na innych forach jakiś rok temu... więc
      jakkolwiek problem faktycznie wygląda na zmyślony, chyba takim nie jest.
      Swoją drogą ciekawe, jak mocno religia może ludziom 'zryć łeb'...
    • marcin_rz Re: help me 18.08.08, 15:18
      Zastanów się, czy twój facet jest aż tak religijny w innych kwestiach życia, bo coś mi się wydaje, że świętym napewno nie jest, a wtedy spytaj się czemu nie stosuje prawd wiary zawsze, a nie wtedy kiedy mu z tym wygodnie. A naturalne planowanie współżycia, które jest tak naprawdę o dupę rozbić skończy się na tym, że będziecie w nocy na zmianę do dziecka wstawać. Idź do ginekologa i powiedz żeby zapisał ci tabletki i pokaż męzowi receptę, jeśli się nie zgodzi to znaczy że nie liczy się z twoim zdaniem, a wtedy przedstaw mu wizję życia bez sexu, bo nie chcesz mieć dziecka.
      Na temat religii i sexu nie będę się rozpisywał, bo mam swoje zdanie, z którym nie wszyscy muszą się zgodzić, zwłaszcza część kościelna.
    • krissdevalnor100 Re: help me 18.08.08, 16:46
      NMPR to coś idealnego dla impotentów i kobiet pragnacych zajść w
      ciązę a potem zapomnieć o seksie:)))
      Swego czasu byłam edukowana przez nawiedzeńców w tej dziedzinie,
      fakt, to może działać, ale ilość seksu może rozbawić nawet osobę ze
      średnim temperamentem, a tych z większym przyprawić o palpitacje.

      Po pierwsze to jakaś totalna kpina z tym "przed ślubem" i z tą ręka!
      Absolutnie żadnej ręki, jak tyś sie w to dała wrobić??? Niech spada
      na drzewo.

      Ja osobiście wątpię, żeby sie faceta dało łatwo przekonać. Fanatyzm
      religijny jest bardzo cieżko uleczalny. Do tego podparty jakimś
      pokrętnym systemem zasad, gdzie tabletek nie mozna ale onanizm już
      tak (!). Towarzystwo spod znaku NMPR (poza ludźmi zmuszonymi przez
      względy zdrowotne) sama uważam za sektę i to niebezpieczną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka