mujer_bonita
08.10.08, 18:42
W ostatnim czasie pojawiły się dwa wątki IMO bardzo do siebie
podobne jednak z bardzo różnym reakcjami.
Pierwszy dotyczył kobiety, która mocno przytyła po ślubie. Spora
cześć forumowiczów stwierdziła, że skoro mąż żenił się z kobietą
szczupłą, to może czuć się oszukany zmianą, że ona nie dotrzymała
swojej części ‘układu’ a wersja demo nie pokrywa się z komercyjną.
Ona nie chcąc schudnąć ma w dupie jego potrzeby.
Drugi to wątek mężczyzny, który żeniąc się z kobietą miał wyraźnie
jasno określone jej preferencje seksualne oraz stosunek do rodziny.
Miał nadzieję, że to się zmieni, ale nie zmieniło się. Wersja demo =
wersja komercyjna. I okazuje się, że małżonka nie wyrażając chęci
zmiany sytuacji… też ma w dupie potrzeby męża!
W pierwszym przypadku zmiana jest zła, w drugim brak zmiany… zły!
Ktoś mi potrafi wytłumaczyć różnicę?