Dodaj do ulubionych

Refleksje:(

28.11.08, 21:44
Czytam to forum od kilku miesięcy, nawet kiedyś opisałam swoją beznadziejna
sytuację . Spotkałam się oczywiście ze zrozumieniem forumowiczów oraz wielką
empatią. Idąc za radami wielu z was próbowałam coś zmienić - szukając
oczywiście winy w swoim postępowaniu , zachowaniu itd. Na chwilkę przyniosło
to jakiś rezultat ale tylko na chwilkę. Postanowiłam więcej nie inicjować ,
nie prosić , być grzeczną - też bez większych rezultatów.

W związku z tym taka refleksja- chociażbyśmy drogie panie stanęły na głowie i
zaklaskały uszami zawsze będzie jakieś ale...chyba szkoda naszych wysiłków -
lepiej spożytkować je na jakieś rozwijające zajęcia niż marnować czas na
reanimowanie trupa.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • stokrotka_pospolita Re: Refleksje:( 28.11.08, 21:53
      klisica73 napisała:
      > lepiej spożytkować je na jakieś rozwijające zajęcia niż marnować czas na
      > reanimowanie trupa.

      Fakt.
      Trzeba było nie dopuścić do śmierci i zawczasu się postarać, bo z trupem to już
      nic nie zrobisz.
    • red_darshan Re: Refleksje:( 28.11.08, 22:36
      klisica73 napisała:

      > chyba szkoda naszych wysiłków - lepiej spożytkować je na jakieś
      >rozwijające zajęcia niż marnować czas na reanimowanie trupa.

      Racja! :-) Lepiej spożytkować swoją energię na znalezienie
      właściwego faceta :-) Pod każdym względem właściwego ;-)

      stokrotka_pospolita napisała:

      > Trzeba było nie dopuścić do śmierci i zawczasu się postarać, bo z
      > trupem to już nic nie zrobisz.

      Czasami nie da się nie dopuścić do śmierci. Bywa, że wszelkie
      kuracje potrafią zawieść a próby reanimacji tylko wydłużają agonię.
      Niestety, na pewne rzeczy człowiek nie ma wpływu i już. Sztuką jest
      to dostrzec, pogodzić się z tym i nie walczyć z wiatrakami.
      • kila-cherish Re: Refleksje:( 28.11.08, 22:56
        Ja również doszłam do takich wniosków i nawet mężulowi
        powiedziałam,że coś się znowu popsuł,a ja już nie mam chęci i siły
        sie starać.
    • aandzia43 Re: Refleksje:( 28.11.08, 23:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=82712963&a=82712963
      Ciekawość mnie zżera: małżonek gejem jest, czy nie jest?
      • klisica73 Re: Refleksje:( 29.11.08, 09:18
        trudno wyczuć , zaprzecza , nie dał się już złapać na niczym, a ja znalazłam
        sobie lepsze zajęcie:)niż dochodzenie czy jest czy nie jest gejem
    • red_darshan Jaka decyzja? 29.11.08, 12:50
      To ja też pozwolę sobie zapytać. Z tego, co napisałaś, nie wynika
      jaka właściwie jest Twoja decyzja? Rozumiem złożenie broni - w końcu
      zawsze jest gdzieś kres bezsensownej walki,ale co dalej? Rozwód i
      nowe życie? Czy trwanie przy mężu i pogodzenie się, że z nim nie
      możesz liczyć na chwile uniesienia?
      Pozdrawiam.
      • klisica73 Re: Jaka decyzja? 29.11.08, 18:23
        separacja - od miesiąca
        ktoś nowy - od 2 tygodni
        żeby nie zapeszać nie powiem nic więcej
        powiem tylko tyle że na pewno nie dam się już nikomu zapędzić w kozi róg
        poczucia beznadziejności i winy za złą pogodę nawet
        pozdrawiam
        • red_darshan Re: Jaka decyzja? 29.11.08, 19:09
          Rewelacja! :-) Gratuluję :-) Życie trwa za krótko żeby je marnować u
          boku kogoś, kto nie jest w stanie dać Ci szczęścia. Szczerze się
          cieszę i życzę powodzenia :-)
          • klisica73 Re: Jaka decyzja? 29.11.08, 20:52
            Dziękuję i oczywiście życzę Ci tego samego( co do stringów to też wolę bokserki;))
    • mujer_bonita Re: Refleksje:( 29.11.08, 21:04
      klisica73 napisała:
      > W związku z tym taka refleksja- chociażbyśmy drogie panie stanęły
      na głowie i
      > zaklaskały uszami zawsze będzie jakieś ale...chyba szkoda naszych
      wysiłków -
      > lepiej spożytkować je na jakieś rozwijające zajęcia niż marnować
      czas na
      > reanimowanie trupa.

      Nie da się naprawić/zmienić związku samemu a już wbrew szczególnie
      woli drugiej strony. Masz rację, trzeba wiedzieć, kiedy się wycofać.

      Powodzenia na nowej drodze życia :)
      • klisica73 Re: Refleksje:( 29.11.08, 22:41
        Dziękuję :))
        • songo3000 Re: Refleksje:( 02.12.08, 00:37
          Nareszcie powiało odrobiną zdrowego rozsądku a nie tylko masochizm do końca życia :)
    • krzysztof-lis Re: Refleksje:( 01.12.08, 14:44
      > W związku z tym taka refleksja- chociażbyśmy drogie panie stanęły
      > na głowie i zaklaskały uszami zawsze będzie jakieś ale...chyba
      > szkoda naszych wysiłków - lepiej spożytkować je na jakieś rozwijające
      > zajęcia niż marnować czas na reanimowanie trupa.

      Jeśli trafisz na złego partnera, którego nie pociągasz, to rzeczywiście.
    • prosty_facet Re: Refleksje:( 02.12.08, 07:29
      klisica73 napisała:


      > W związku z tym taka refleksja- chociażbyśmy drogie panie stanęły na głowie i
      > zaklaskały uszami zawsze będzie jakieś ale...chyba szkoda naszych wysiłków -
      > lepiej spożytkować je na jakieś rozwijające zajęcia niż marnować czas na
      > reanimowanie trupa.
      >
      > Pozdrawiam


      Cała prawda o długoletnich związkach ;-)
      • klisica73 Re: Refleksje:( 03.12.08, 13:41
        Hmmm... znam długoletnie związki z dwudziestoparoletnim stażem w których problem
        braku sexu nie wystepował ani nie występuje są to co prawda jakies przypadki
        rzadkie bardzo ale są - wypadam nam pozazdrościć i próbowac coś zmieniac u siebie


        Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do odważnych zmian na lepsze - warto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka