08.12.08, 11:23
Cześc chciałam się poradzić w tej sprawie z kimś kto przechodzi brak
zblizenia ze swoim partnerem .Jestem z męszczyzną który nie daży do
tego mówize nie pociąga go sex .Dopiero po moich usilnych prośbach
kochamy sie ale to jest takie plytkie i nie czuje się wogule
zadowolona.Robi yo szybko i bez żadnej gry wstepnej,a ja potrzebuję
czegoś wiecej.
Obserwuj wątek
    • cyberyusz Re: Brak Sexu 08.12.08, 11:27
      Owszem, potrzebujesz... korepetycji z ortografii.
    • maker6 Re: Brak Sexu 08.12.08, 12:27
      Proponuję zacząć od tego, żebyś napisała nam więcej o swoim związku.
      Jak długo jesteście razem ile macie lat. Jak sprawy wyglądały
      wcześniej a jak obecnie i co twoim zdaniem jest tego przyczyną.
      I najlepiej napisz to w Ward(dzie) a następniej wklej unikniesz
      błedów.
      • gomory Re: Brak Sexu 08.12.08, 13:49
        > I najlepiej napisz to w Ward(dzie) <---
      • weles30 Re: Brak Sexu 14.01.09, 22:33
        kobita ma problem a wy tylko o ortografii przecież to nawet głópie
        nie jet tylko poprostu dziecinne
        • songo3000 Re: Brak Sexu 14.01.09, 22:51
          GŁÓPIE to z pewnością nie jest.
    • katz3 Re: Brak Sexu 08.12.08, 14:35
      Twój problem mają też inne kobiety a i mężczyzn nie omija. Przyczyn może być
      bardzo wiele, mogą być złożone i zakamuflowane. Nie jest prosto zdiagnozować
      problem na podstawie krótkiego posta i dlatego proponuję najpierw poczytać inne
      wątki na tym naprawdę niezłym forum a jeżeli nie znajdziesz odpowiedzi to
      rozwinąć temat.
    • fredoo Re: Brak Sexu 11.12.08, 11:21
      A mnoże jakieś pisemko z panienkami lub podniecający filmik pomoże.
      Panowie są wzrokowcami. Wiem po sobie.
    • weles30 Re: Brak Sexu 14.01.09, 22:30
      ja również przechodze to samo. Mam zonę która nawet już nie spi ze
      mną w jednym łóżku nawet nie wiem kiedy ją ostatni raz pocałowałem
      nie mówiąc już o czymś wiecej także nie wiem co robić.
      • gomory Re: Brak Sexu 15.01.09, 09:52
        Uwazasz, ze sypianie z Toba to jej obowiazek?
        • sobakapawlowa Re: Brak Sexu 15.01.09, 16:29
          Ponieważ tak się jakoś utarło ,że małżeństwa śpią w jednym łóżku, to jak facet pisze " żona już nawet nie śpi ze mną w jednym łóżku" to pewnie chce podkreślić jak bardzo się oddalili od siebie , jak głęboki jest rozkład pożycia. O obowiązku nie było mowy ( albo ja patrzę a nie widzę).Mimo wszystko pozdrawiam.
          • lancelotta Re: Brak Sexu 18.01.09, 00:37
            Az mnie wstręt ogarnia na mysl o spaniu w jednym łóżku z mężem.
            Moj pierwszy mężczyzna, uczyliśmy sie wszytskiego razem, ale to
            stare dzieje. Nie kocham go, nie pociąga mnie, odrzuca.Nie przełamię
            się.Mam na niego alergie.
            I co? Mam to leczyć?


            • songo3000 Re: Brak Sexu 18.01.09, 01:21
              Oczywiście, że leczyć. A jedynym uczciwym lekarstwem jest rozwód. Nie wiesz o tym czy nie chcesz wiedzieć?
            • facet_bez_nicka Re: Brak Sexu 18.01.09, 09:28
              Zdecydowanie trzeba to leczyć (choć moze słowo "leczyć" nie do końća jest na
              miejscu). W kazdym razem nie jest to OK. Warto coś z tym zrobić... jeśli z
              innych względów chcesz w tym małżeństwie być.
              • lancelotta Re: Brak Sexu 18.01.09, 14:28
                Nie chce w tym tkwic, to on chce! Proba rozmowy, wytlumaczenia, ze
                jemu potrzebna jest kochajaca kobieta,a mnie spokoj, koncza sie
                wrzaskiem, godzinnym monologiem. Tak wiem, to moja wina, mowie.Nie
                znioslabym tego na co dzien, pracuje za granica.Nawet nie dzwonie,
                bo po co?
                Hmmmm, brak seksu wydaje sie malo wazny,co to za powod? Obcosc,
                wrogosc, to dopiero powody.
                Co mnie powstrzymuje? On sie nie wyprowadzi, chociaz mieszkanie moje.
                szrpac sie w sadzie, przeniesc pieklo do domu, zeby nic sie nie
                zmienilo?
                • lancelotta Re: Brak Sexu 18.01.09, 14:35
                  Napisalam o sobie, bo wydaje mi sie to takie oczywiste. Kobieta nie
                  chce sypiac z mezem, bo go nie kocha.
                  Nie potrzebuje jego dotyku i nie ma najmniejszej ochoty go piescic.
                  Nie ma do czego dorabiac filozofii.
                  A jesli niewinny dotyk obcego mezczyzny porusza, obecnosc dziala na
                  wyobraznie,to znaczy, potrzeby seksualne sa.
                  Chodzi mi wylacznie o wrazenia, mysli.
                  • songo3000 Re: Brak Sexu 18.01.09, 23:51
                    Powtarzam: Po jakie licho z nim jeszcze jesteś??? Zostaje opcja pan-bankomat lub inne korzyści niemonetarne. Głodne kawałki o "niechceniu się szarpania po sądach", gdy mieszkanie jest Twoje serwuj przedszkolakom.
                    • lancelotta Re: Brak Sexu 19.01.09, 13:57
                      ale to prawda. Nie bankomat,ja zarabiam wiecej...oplacam wszystko.
                      Zal mi czlowieka. Niezaradny bardzo.Czuje sie skrzywdzony " w mojej
                      rodzinie tego nie bylo, to u was rozwody".
                      Moge robic co chce, znikac na pol roku, byle go nie ruszac z
                      mieszkania, zaparl sie.
                      Dzieci za mocne słowa, chyba naprawde jestem idiotka.
      • majula06 Re: Brak Sexu 19.01.09, 17:54
        to podejdź i pocałuj:-)
        • majula06 mój post był do welesa30 19.01.09, 17:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka