Dodaj do ulubionych

ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU

09.12.08, 23:20
proszę pomóżcie,
naczytałam się już, że jeśli poziomy libido małżonków są rozbieżne
to należy wiać i nie czekać na wzajemne zdrady zatem proszę o
podpowiedź czy są jakieś damskie wersje viagry.
mam Męża, którego kocham i jesteśmy razem jak dobrze nakręcony
zegarek - wszystko poza sexem idzie bez zgrzytów. Dobrze się znamy i
rozumiemy, na zewnątrz-para wzorowa.
mój mężczyzna próbuje różnych zabiegów i operacji żeby wzniecić
jakiś ogień we mnie... nic nie przynosi rezultatu.
Moja frustracja narasta lawinowo, nie chcę być królową śniegu,
kłodą. Kochamy się sporadycznie, najczęściej w trakcie mojego
wyrzutu hormonów przy okazji jajeczkowania. Istotne: nie jestem nie
byłam w ciąży, w pracy bez zmian, w domu bez zmian, ŻADNEJ uchwytnej
PRZYCZYNY. proszę o namiar na specyfik, który da mi sexualnego kopa
(bo jakiś ratunek musi istnieć!)
pzdr
Obserwuj wątek
    • kasitza Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 09.12.08, 23:28
      mowie powaznie: ogladaj porno - w internecie. sama. w tajemnicy
      przed mezem. dla mnie to byl kop. zwlaszcza niezacieranie sladow w
      komputerze. tu chyba chodzi o rzeczy azbronione i zachowania dla
      siebie jakiejs tajemniczosci. bo ja wiem?
    • gacusia1 Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 01:11
      A jak bylo z poprzednim partnerem?
      • gacusia1 Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 01:14
        No i pigulki.U niektorych kobiet dzialaja potwornie oslabiajaco
        libido. Mnostwo przyczyn moze byc. Jakies doswiadczenia z
        dziecinstwa,pozornie nieistotne. Pierwsze kontakty seksualne.
    • avide Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 01:23
      Jeżeli chodzi o jakiś specyfik o którym wspominasz, to jak tylko go
      wynajdą zaraz po tym jak wynalazca dostanie nagrodę Nobla podrzucę
      Ci link. Na chwilę obecną NIE MA NIC TAKIEGO.

      Jeżeli chcesz poważnej rady musisz napisać:
      - jakie było Twoje dzieciństwo, rodzaj wychowania
      - jakie było Twoje podejście do seksu (wstydzisz się go ? uważasz za
      coś krępującego ?, a może jest cudowną formą relaksacji)
      - jak akceptujesz swoje ciało, jest coś co w nim nie akceptujesz ?
      Może to podświadomie Cie blokuje ?
      - Jakie były Twoje poprzednie związki. Mąż jest pierwszym czy byli
      jacyś inni (nie chodzi tu o jakieś konkretne cyfry, ale o to czy
      było ich 1,3,5 lub więcej). Daje to jakieś pojęcie o Twoim
      doświadczeniu i znajomości różnych partnerów.
      - czy znasz własne ciało ? wiesz jak się dotykać by się podniecić ?
      Pieściłaś się kiedyś sama ?
      - czy osiągasz orgazmy, (sama ze sobą, z mężem, nie osiągasz wcale)
      - jak podoba Ci się fizycznie mąż. Czy kręci cię jako mężczyzna? Czy
      masz jakieś szczególnie ulubione części jego ciała ?
      - jaki typ facetów wywołuje w Tobie podniecenie (owłosieni,
      blondyni, muskularni, szerocy w barkach itp). Chodzi tu przede
      wszystkim o cech FIZYCZNE. Czy masz ustalony swój fizyczny wzorzec
      faceta idealnego i jak na tym tle prezentuje się mąż ?
      - czy oglądasz porno ?
      - czy potrafisz fantazjować erotycznie ?

      Odpowiedz punkt po punkcie. Jeżeli na jakieś pytanie wstydzisz się
      odpowiedzieć też to napisz, będzie to też cenna informacja.
      Ja to zrobisz, podejrzewam że pierwszych 10 osób które odpowiedzą Ci
      wstrzelą się w 80% celności diagnozy ;-).
      • juzniekochanka Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 10:42
        Ja bym dopisała jeszcze jedno pytanie - ile masz lat?
      • xtramartika Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 18:34
        Jeżeli chcesz poważnej rady musisz napisać:
        > - jakie było Twoje dzieciństwo, rodzaj wychowania
        **od zawsze obje rodziców, bez awantur i nadal są razem kochając się
        coraz bardziej, żadnych "złych dotyków", krzywych wójków itp. tyle,
        że "katolicko"

        > - jakie było Twoje podejście do seksu (wstydzisz się go ? uważasz
        za
        > coś krępującego ?, a może jest cudowną formą relaksacji)
        **gdybym od zawsze była pruderyjna-nie mielibyście mnie tutaj,
        zaczynałam później niż rówieśnicy ale jakościowo od zawsze top;)

        > - jak akceptujesz swoje ciało, jest coś co w nim nie akceptujesz ?
        > Może to podświadomie Cie blokuje ?
        **nie jestem sexbombą i wiele bym powycinała żeby gdzie indziej
        dokleić, w mojej ocenie dolna granica normy w proporcjach wagi do
        wzrostu i symetrii

        > - Jakie były Twoje poprzednie związki. Mąż jest pierwszym czy byli
        > jacyś inni (nie chodzi tu o jakieś konkretne cyfry, ale o to czy
        > było ich 1,3,5 lub więcej). Daje to jakieś pojęcie o Twoim
        > doświadczeniu i znajomości różnych partnerów.
        ** jesteśmy razem około 7 lat i w tym czasie jedyny, przed mężem
        około 6 z różnym "stażem" jednak z satysfakcją a zostałam Jego żoną
        bo z nim było najfajniej-wybór a nie konieczność

        > - czy znasz własne ciało ? wiesz jak się dotykać by się podniecić ?
        > Pieściłaś się kiedyś sama ?
        **zawsze byłam przekonana, że sama tylko z desperacji i braku
        kawałka mężczyzny pod ręką jednak wiem gdzie jak i kiedy jest
        najfajniej

        > - czy osiągasz orgazmy, (sama ze sobą, z mężem, nie osiągasz wcale)
        **odpowiedź na to pytanie jest zawiła bo mogę kierować raczej
        wspomnieniami z racji posuchy, bywało wysoko

        > - jak podoba Ci się fizycznie mąż. Czy kręci cię jako mężczyzna?
        Czy
        > masz jakieś szczególnie ulubione części jego ciała ?
        **cały czas uważam, że jest zbyt przystojny, żeby wypuszczać go bez
        nadzoru z domu bo trafi się jakaś harpia..i tyle będzie

        > - jaki typ facetów wywołuje w Tobie podniecenie (owłosieni,
        > blondyni, muskularni, szerocy w barkach itp). Chodzi tu przede
        > wszystkim o cech FIZYCZNE. Czy masz ustalony swój fizyczny wzorzec
        > faceta idealnego i jak na tym tle prezentuje się mąż ?
        **wzorzec nie dotyczy konkretnej ilości włosów czy mięśni ale
        sposobu bycia i On ten wzorzec odzwierciedla

        > - czy oglądasz porno ?
        **nie, czuję zażenowanie i nie chcę porównując się do "aktorek" psuć
        sobie nastroju

        > - czy potrafisz fantazjować erotycznie ?
        ** tak, mam swoje ulubione "historyjki"
        >
        > Odpowiedz punkt po punkcie. Jeżeli na jakieś pytanie wstydzisz się
        > odpowiedzieć też to napisz, będzie to też cenna informacja.
        > Ja to zrobisz, podejrzewam że pierwszych 10 osób które odpowiedzą
        Ci
        > wstrzelą się w 80% celności diagnozy ;-).
        • xtramartika Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 19:35
          dziękuję za taką wnikliwość, to daje nadzieję na faktyczną pomoc
          pzdr
        • avide Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 12.12.08, 11:01
          Kurde no powiem ci, że odpowiedziałaś jak klasyczny polityk.
          Z jednej strony odpowiedzi na wszystkie pytania z drugiej strony, jakoś tak z
          niedopowiedzeniami ;-)

          Przeczytałem ze 3 razy to co napisałaś no i powiem Ci nie jest dobrze. To znaczy
          jest dobrze i dlatego dobrze nie jest. ;-) W takim podstawowym zestawie pytań
          zazwyczaj wychodzą różne albo patologie, albo niedopasowanie fizyczne, problemy
          małżeńskie, niedopowiedzenia, niesnaski, różnice charakterologiczne itp. A u
          ciebie ? Mniej lub bardziej wszystko gra. Wydawałoby się, że super dla Ciebie,
          że dobrze wybrałaś. I tak by było gdybyś wcześniej rozbudziła się na tyle, że
          teraz już tylko byś czerpała. Jest niestety inaczej. Coś nie gra, tylko co ?

          Dzieciństwo ubiegło bez większych ekscesów. Zwyczajna rodzina żyjąca w miarę w
          zgodzie. Seks temat tabu, ale też i żadnej patologi z tego co piszesz pod
          tytułem, seks jest grzeszny itp.
          Piszesz, że pruderyjna nie jesteś, i jakościowo zawsze tzw. "TOP" (cokolwiek to
          oznacza ;D). Rozumiem to w ten sposób, że jak już dochodziło do zbliżenia to
          Twoje ciało reagowała jak najbardziej prawidłowo. Czyli mężczyzna Cię pociągał,
          Twoje ciało się podniecało, przy odpowiednich pieszczotach i grze wstępnej
          podniecałaś się na tyle, że byłaś dostatecznie wilgotna, że penetracja nie
          powodowała żadnych problemów. Nie było obtarć, bólu itp. Sam stosunek dawał i
          daje ci satysfakcję fizyczną i psychiczną, przynajmniej co jakiś czas osiągasz
          orgazm (ten Twój TOP tak ?), a po wszystkim czujesz się spełniona, odprężona,
          jest Ci błogo, dobrze i czujesz, że jedyną rzeczą jaką teraz pragniesz jest
          przytulić się i cieszyć bliskością, ciepłem, zapachem, partnera. Tak ? ;-) Coś w
          mniej więcej tym stylu ?

          Co do ciała. Każdy widzi w sobie jakieś mankamenty. Pytając się o nie chodziło
          mi o to czy no, jakieś części ciała nie powodują w Tobie blokady. U kobieta to
          bardzo częste. Wstydzą się, nie akceptują siebie przez co rozbierając się i
          kochając się z mężczyzną, zamiast spróbować "odlecieć" czyli przestać myśleć a
          zacząć czuć, zamartwiają się czy dobrze wyglądają itp. Typowe zwłaszcza dla osób
          perfekcjonistycznych. Ten temat Ciebie jednak nie dotyczy, z tego co piszesz. Bo
          w końcu jest ten "TOP".

          Masz zupełnie przyzwoite doświadczenie z mężczyznami. To duży plus. Małe pytanie
          pomocnicze, a jak bywało z innymi ? Czy z tych 6-sciu poprzedników, któryś z
          nich wywołał w Tobie większe wrażenie seksualno-erotyczne ? Powodował, że miałas
          na niego ochotę non stop, ale np. jego charakter, osobowość Cię irytowały, więc
          się rozeszliście ? Jeśli tak napisz jakie zachowania Cię pociągały, jaki był z
          wyglądu z osobowości i jak się ma do tego Twój mąż.

          Z tego co napisałaś wynika, że w mężczyźnie fizyczność jest dla Ciebie miłym
          dodatkiem. Liczy się przede wszystkim osobowość. Nie wiem czy przypadkiem nie
          tutaj jest pies pogrzebany.
          Bardzo ciepło piszesz o mężu.Jednak powiedz mi jak było między wami na poczatku.
          Szczególnie intersuje mnie tutaj okres po pierwszych 10-15 razach jak się
          przespaliście.
          Seksualności kobieta różni się od faceta. Występują tutaj jakby 3 schematy
          zachowań:

          1) Od poczatku niesamowita chemia i prawdziwy seksualny odlot. Wtedy często
          kobita sama nie wie co się dzieje, ale jest po prostu zajebiście. Cechuje to
          kobiety przede wszystkim dobrze rozbudzone seksualnie oraz takie, które trafiły
          na naprawdę pociągającego z ich puntu widzenia seksualnie faceta.

          2)Ciało kobiety rozkręca się i po kilku kilkunastu razach mimo początkowego
          mocno średniego doznania zaczyna być tzw."bosko". Z czasem coraz bardziej się w
          łóżku dogrywają i jest im coraz lepiej osiągając w końcu stan pełnej satysfakcji.

          3) Na początku było średnio lub kiepsko, ale facet w kontakcie bezpośrednim nie
          zdołał wywołać z czasem większych wrażeń w kobiecie. Tak jakby jej ciało mówiło
          po przetestowaniu takiego faceta "to nie ten". W takim przypadku facet choćby
          stawał na głowie wiele nie zwojuje. Jeżeli trafi na rozbudzoną seksualnie
          kobietę doskonale znającą swoje ciało to osiągną co najwyżej poziom mocno
          średni. Jeżeli nie... będzie tylko gorzej w miarę upływu czasu i opadaniu
          początkowych emocji. Będzie miło, przyjemnie, ale nigdy bosko. W takim przypadku
          szybko seks może zejść na dalsze plany.

          Jak było u was ?

          Jeżeli było 1 lub 2, jeżeli jak piszesz jak dochodzi już do zbliżenia jest
          bosko jakościowo, Twoje ciało reaguje we właściwy sposób podnieceniem, to ....
          po prostu jesteś niskolibidowcem.
          Wisłocka pisała w swojej "Sztuce kochania" coś w ten sposób:
          Ludzie którzy kochają się ze sobą raz w miesiącu i osiągają pełną satysfakcję
          podczas tego razu są z jej punktu widzenia jak najbardziej normalnymi i prawidło
          funkcjonującymi ludźmi. Po prostu oni potrzebują tyle i już.

          Coś na zasadzie jedzenia. Jesz aż się nasycisz. Prawda ? Z seksem jaki potrzebą
          naturalną jest identycznie. Kochasz się tyle ile potrzebujesz. Każdy człowiek
          ma własne potrzeby. Ty raz w tygodniu/miesiącu, mąż raz w dziennie.
          Taki stan to klasycznie niedopasowanie temperamentami. I choć jak już seks jest
          to jest świetny to jednak ciężko będzie znaleźć nawet złoty środek w postaci ty
          trochę więcej dasz z siebie on trochę mniej będzie oczekiwał.

          Co innego jeżeli z innymi facetami, bywało różnie. Z jednym była ekstaza a z
          mężem jest jedynie fajnie. I nie chodzi mi tutaj o to, że mąż jest "dobrym
          człowiekiem". Mówimy o seksualności. Męża wybrałaś rozumem, Twoje ciało faceta
          dobiera sobie wg własnych kryteria o których często Ty nie masz pojęcia. ;-).
          Dlatego tak ważne jest wcześniejsze doświadczenie seksualne z innymi partnerami.
          Ty je masz i to wg mnie wystarczające by dokonać porównania. Tutaj musisz
          odpowiedzieć sobie szczerze sama.

          Poniżej Gomory napisał Wwwybrednej post w którym wspomina, iż kobieta potrzebuje
          do rozwinięcia swojej seksualności ODPOWIEDNIEGO faceta. Zgadzam się z tą teorią
          w pełni. Jeśli Twoja seksualność rozwinęła się przy pomocy któregoś z mężczyzn
          jakich spotkałaś w życiu to znaczy, że niewiele sie da zrobić w Tym temacie z
          mężem. Jeżeli z żadnym nie było fantastycznie w łóżku, jest szansa że istnieje w
          Tobie rezerwa tylko ktoś musi ją z Ciebie wydobyć. Obawiam się, że mąż również
          nie ma na to większych szans. On już swoja szansę miał. Tak działa biologia. To
          czego nie da się zrobić na początku później już teraz raczej się nie uda.

          Acha jeszcze jedna sprawa. Ile masz lat ? Powszechnie wiadomo że seksualność
          kobiety może się rozwinąć w okolicach 30+. Dlatego jeżeli Twoje potrzeby są
          obecnie zaspokajane a po prostu nie masz ich za dużo, to istnieje szansa, że
          mogą one wzrosnąć w okolicach 30-35 raku życia, a nawet 40 (ryczące 40-stki to
          ponoć nie rzadkość) ;-). Podobnie ciąża. Zmiany w Twoim ciele wywołane ciążą
          mogą sprawić, że odbije Ci na punkcie seksu. Zdarza się, choć osobiście uważam,
          że liczenie na coś takiego to trochę taka gra w totolotka.
          Dlatego tak istotne jest właśnie określenie czy problem leży w Twojej
          niskolobidowości czy może w osobie faceta, czy w jakichś traumach siedzących w
          psychice. Traumy raczej możemy sobie podarować. To wiemy.

          Może trochę chaotycznie wyszedł mi ten post, ale napisałem Ci kilka możliwych
          przyczyn. Czy coś z nimi można zrobić ? Cholera wie.

          Podstawowi zaleceniami w przypadku oziębłości kobieta są, rozwijanie erotyki,
          fantazjowanie. Czytanie książek erotycznych, oglądanie porno. Przełamuje się w
          ten sposób często wiele oporów i rozwija potrzeby. Bo seks ma się przede
          wszystkim w głowie.

          rada nr 2 to masturbacja i pieszczenie własnego ciała. Poznawanie go. Jeśli ty
          się nie nauczysz własnego ciała facetowi będzie ekstremalnie trudno to zrobić.

          Rada nr 3 w przypadku stresów związanych z praca, życiem to wrzucenie na luz.
          Wyjazd na weekend, czerwone wino w niewielkiej ilości, kąpiel, nastrojowy
          wieczór, odpowiednia oprawa itd.

          Jednak z tego co napisałaś ciebie owe rady się raczej nie tycza.
          Dobra to tyle. Napisz odpowiedzi na kil
          • bi_chetny Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 12.12.08, 12:13
            avide napisał:
            > Z tego co napisałaś wynika, że w mężczyźnie fizyczność jest dla Ciebie miłym
            > dodatkiem. Liczy się przede wszystkim osobowość. Nie wiem czy przypadkiem nie
            > tutaj jest pies pogrzebany.

            niestety bardzo powszechne jest takie podejście kobiet, że nie przywiązują wagi
            do cielesności - a ta jest ogromnie istotna. Co z tego że facet dobry, miły,
            czuły, kiedy nie ma seksownej pupy, dłoni, czy czego tam jeszcze. sami siebie
            okłamujemy.
            W badaniach seksuologicznych, kiedy partnerzy oceniają swoje zalety, nie mówią o
            ciele - zapytani mówią, że partner jest atrakcyjny - i to cała opinia o
            cielesności partnera. A przecież tak nie jest, kręci was męski owłosiony albo
            gładki tors, wielkość grubość penisa, długie palce, wielkie dłonie itd...
    • gomory Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 11:35
      Po pierwsze viagra fizycznie nie bardzo zwieksza mezczyznom ochote
      na seks. Jesli faceta ktos nie podnieca to i po zazyciu tego leku
      erekcji nie wzbudzi.
      Ad rem: nie ma farmakologicznego srodka ktory powodowalby u kobiety
      pewne podniecenie. Sa rozne regulatory problemow hormonalnych,
      rozluzniacze napiecia itd. Ale najpierw musisz byc sama zdolna do
      przezycia rozkoszy i miec na to ochote ;).
      Sama potrafisz sobie sprawiac przyjemnosc? Miewasz na to nastroj?
      • wwwybredna Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 13:35
        Mogę sie podłączyć do tematu?Mam podobny problem.
        Przeczytałam pytania avide i widzę, że przyczyn może być kilka:
        -molestowanie w dzieciństwie
        -mój mąż "trochę" odbiega od facetów,którzy mi się podobają.
        Co mi pozostaje??Terapia?Zmiana męża?
        • avide Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 14:10
          Napiszę podobnie jak do autorki wątku:
          Daj odpowiedzi na pytania to pomyślimy czy da się z NASZEGO punktu widzenia coś
          z tego wykrzesać.

          A nawiązując do tego co napisałaś zwłaszcza o mężu. Jeżeli "trochę" jest
          faktycznie trochę, a nie wmawiam sobie że "trochę" to powalczyć można. Jeżeli
          zaś jest tak naprawdę daleko od "trochę" a ja sobie to dopiero uświadamiam to
          myślę że nic z tego nie będzie. Nie w tym związku. Uważam, że
          fizyczno-chemiczne kręcenie partnera to podstawa.
          Chodzi mi tutaj zwłaszcza o cechy takie jak rodzaj budowy ciała (nie mylić z
          zapuszczeniem) włosy, oczy, i wszystko to co stanowi w mężczyźnie dla ciebie
          "seksualny fetysz w faceci". Ideał ciężko znaleźć dlatego partner o ile ideałem
          nie jest powinien posiadać przynajmniej "główne punkty programu".
          • bi_chetny Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 10.12.08, 14:56
            no przecież się nie zmusisz... jeśli tylko trochę odbiega to pół biedy - co
            odbiega ?
            jeśli bardzo - np. zapach, albo inne atrybuty - to jest problem. Bo ciężko tu
            pójść na kompromis...
            • wwwybredna Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 11.12.08, 14:10
              Odpowiem po kolei,a Wy może coś poradzicie.
              -dzieciństwo-ojciec tyran,czasem rękoczyny,rodzice są razem ale sie nie znoszą,
              epizod z molestowaniem przez "wujka"
              -do sexu ostrożnie,ale chętnie.Trochę pruderyjna, trochę nieśmiała,ale lubię sex
              jako taki i nie mam oporów przed nowościami.Mam za to problem z sygnalizowaniem
              ,że chcę sexu-to ZAWSZE musi wyjść od mężczyzny.
              -Podobam sie sobie,mogłabym troche poćwiczyć,ale ogólnie jestem wysoka,szczupła
              z ładnym,dużym biustem,co mam się sobie nie podobać:)
              -innych związków było kilka,udane,ale po jakimś czasie zawsze stwierdzałam,że to
              nie to
              -mój mąż jest otyły!!!!Sądzę,że to podstawowy powód:(Ogólnie jest
              przystojny,czyściutki,inteligentny aż strach,ma ładne nogi i pupę...a z przodu
              brzuch taki jakiego ja nie miałam w 9 m-cu ciązy
              -nigdy nie miałam orgazmu podczas normalnego stosunku,za to masturbacja,sex
              francuski,petting-jak najbardziej,
              -wzór mężczyzny-wysoki,ciemne włosy ,SZCZUPŁY-NORMALNEJ BUDOWY
              -rzadko fantazjuję,czasem sie zdarza.
              • gomory Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 11.12.08, 23:34
                Wg mnie jestes typowa kobieta. Nawet wujek i ojciec nie powininni rzucac sie az tak uciazliwa smuga cienia na Twoje zycie, bys nie mogla czerpac rozkoszy jak miliony podobnych Tobie kobiet. W sumie wystarczyloby gdybys zwiazala sie z wlasciwym partnerem ;).
                Uwazam, ze w wiekszosci mezczyzni swoj seksualny szkielet formuja sami, kobieta do tego potrzebuje jednak odpowiedniego partnera. Po prostu pojawia sie taki ktos, ze jej cialo chce byc podziwiane, oddawac sie, staje sie podatne na pieszczoty, a umysl zapomina o kompleksach. Po takim odblokowaniu z kolejnymi idzie latwiej. Na pierwszy rzut oka to najlepiej jakbys spotkala erotycznie wrazliwego szczuplego bruneta ;).
                Wiem jak to glupio brzmi, ale moze sprobuj rozbudowac jakos swoje fantazje? Pocieraj sie sama w czasie penetracji, i wyobrazaj sobie fajnych facetow to zblizenia z mezem moze nabiora nieco kolorytu.
    • xtramartika Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 11.12.08, 20:07
      hmmm....
      • wwwybredna Re: ROZGRZAĆ KAWAŁEK LODU 11.12.08, 21:34
        Dzięki autorce tematu za jego poruszenie.Wiem teraz,że nie tylko
        ja "chcem ale nie mogem".
        Ja naprawdę chciałabym mieć taki pstryczek -pstryk i włącza się
        pożądanie.
        Z powodu braku w/w włącznika mam ciągle do siebie żal,że chcę seksu
        tak rzadko, że czasem sie zmuszam, że nie lubię tak bardzo jak
        mogłabym,jak inne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka