globerr 14.03.09, 10:12 Jakie znacie określenia uprawiania seksu, czy części ciała z tym związanych? Ja ostatnio usłyszałem bąbolenie, ryćkanie oraz oczywiście kobiecy biust to dodoidy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gomory Re: Określenia seksu 14.03.09, 10:55 Znam mnostwo. Mysle, ze jakbym sie rozpisal toby sie dalo przekroczyc ilosc slow na jednego posta ;). Kazda para ludzi i tak tworzy swoj wlasny jezyk porozumiewania sie. Dla jednych cipka jest zbyt sprosna, dla innych wrecz malolacka. Te same slowa moga zarowno rozpalic jak i upuscic podniecenia. Nie ma slow wytrychow otwierajacych kazdego, nie ma regul. Wulgarnosc, przenosnie, metafory, quasi medyczny jezyk - dla jednych beda stymulantem a dla innych nudne, smieszne czy wrecz odpychajace. Mimo narzekan seksuologow, politologow, lingwistow na jezykowa polska biede jakos zawsze dawalem rade sie w lozku porozumiec mimo tak roznych kobiecych oczekiwan. Znalazlem tez swoja przestrzen ktora moze mnie dodatkowo nakrecic wiec nie czuje sie pokrzywdzony :). Odpowiedz Link
globerr Re: Określenia seksu 14.03.09, 12:42 Masz rację pewne słowa wypowiadane przez partnerkę/partnera w określonej sytuacji potrafią podgrzać odczucia i wprowadzić słuchacza na wyższą orbitę. Oczywiście wybór jest sprawą indywidualną. Ale fakt pozostaje faktem, że działają na zmysły. Odpowiedz Link
globerr Re: Określenia seksu 15.03.09, 19:28 Mnie najbardziej bierze hm..... tradycyjne pieprzenie Odpowiedz Link
bi_chetny Re: Określenia seksu 02.04.09, 13:55 cipka - uwielbiam to słowo, jest kwintesencją :) kutas, chuj też mi się podoba, ma posmak wielkości :) pieprzenie, ruchanko, czasem rżnięcie Odpowiedz Link
avide Re: Określenia seksu 02.04.09, 16:26 Jako, że jestem fetyszystą litery R-rrrrrrr wszystko gdzie występuje silne R po prostu kocham I tak: Rżnięcie (absolutny, niekwestionowany nr 1), pierdolenie, ruchanie Zaś częsci ciała: Kutas, chuj, fiut, Cipa, cipka, łono Z inwektyw moje ulubione to ja w seksmisji: Kurrrrwa mać ;-) Tak, bywam dosadny, ale tylko w odpowiednich momentach i stara się tego nie nadużywać. . Mizianie pozostawiam miziakom. Odpowiedz Link
glamourous Re: Określenia seksu 02.04.09, 18:15 Podpisuje sie w 100% pod prostym acz skutecznym wokabularzem Bi_Chetnego (powyzej :-) dolaczajac do tego moze jeszcze starego, dobrego "fiuta" ;-) Slowa "lono" nie lubie, jakos tak literacko-patetycznie mi sie kojarzy (z lonem natury i ojczyzny konkretnie ;-))) Nie lubie tez w seksie infantylizmu - smiesza mnie do rozpuku te wszystkie muszelki, rozyczki, kasie, ptaszki, jasie i inne durne IMO zdrobnienia. Nie znioslabym tego w lozku. Mam rowniez straszna alergie na te wszelkie glupawe wymysly typu wspomiane "ryckanie" - tak jakos zalatuja mi prymitywem... Moze to kobiecie nie pasuje, ale w seksualnej nomenklaturze jestem zwolenniczka dosadnej, tradycyjnej prostoty. Odpowiedz Link
loppe Re: Określenia seksu 03.04.09, 15:06 W moim repertuarze/estetyce odpadają wszelkie wyrazy używane na codzień w zastosowaniach pejoratywnych - a zatem w alkowie organ nie może być chujem ani kutasem, ani fiutem... Damski organ nie może być cipą ani pizdą. Pierdolenie odpada, rozumiemy się. Fu, nawet nie podam wersji pozytywnych jednym tchem z tym wysypiskiem. Rżnięcie oczywiście OK:) Odpowiedz Link
gomory Re: Określenia seksu 03.04.09, 15:25 No to mnie zdziwiles prawde mowiac bo myslalem, ze rzniecie to Ci pieprzeniem , ruchaniem i pierdoleniem w jednym zalatuje ;). Odpowiedz Link
loppe Re: Określenia seksu 03.04.09, 15:35 No ale jak?:) Wyruchali, wypieprzyli, wypierdolili to się zdaża w nieromantycznych okolicznościach życia. Zerżnęli, póki co nie. Dla mnie to różnica, czuję słowa. ps. jebanie też - niestety, z bólem - odpada, niezły był wyraz ale go zpirdolili w codziennym użyciu Odpowiedz Link
loppe Re: Określenia seksu 03.04.09, 15:40 zjebali po prostu wiele pięknych określeń ludzie...semantyka Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Określenia seksu 03.04.09, 15:45 > Zerżnęli, póki co nie. Albo dawno temu do szkoły chodziłeś, albo nikt od Ciebie nie zżynał na klasówkach... :-) Odpowiedz Link
avide Re: Określenia seksu 03.04.09, 16:49 No kochana,, "zerżnąć" do "zżynać" ma się tak jak "Kasia" do "Asi". Brzmią podobnie i na tym podobieństwa się kończą. ;-)))))))))) Odpowiedz Link
loppe Re: Określenia seksu 03.04.09, 17:04 Zgadzam się Teraz rozpatrzmy okreslenia jak - bzykanie, pukanie. Otóż - zdecydowanie too light weight..... nie nie oddają ciężaru gatunkowego aktu, aktu koitacji międzyludzkiej (od Eeli się nauczyłem tego piękngo słowa - koitacja:|. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Określenia seksu 03.04.09, 17:32 Fakt, palnęłam ortografa... :-) "Zerżnąć" i "zrzynać" mają więcej wspólnego: sjp.pwn.pl/lista.php?co=zer%BFn%B1%E6 Odpowiedz Link
maverick53 Re: Określenia seksu 03.04.09, 19:58 Mam już sporo lat, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy używanie wulgaryzmów w tak delikatnej i pięknej materii jaką jest seksualność dwojga bliskich sobie ludzi. U kobiety to może być na przykład "myszka",a kształtne piersi są zwieńczone dojrzałą poziomką.W sypialni można pobyć razem i się pobawić. Odpowiedz Link
gomory Re: Określenia seksu 03.04.09, 20:49 > Mam już sporo lat, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy używanie wulgaryzmów Jak sie nad tym zastanowic glebiej nie powinno to budzic zdziwienia. Gdy Ty ksztaltowales swoja estetyke przeklenstwa nie byly tak powszechnie uzywane jak dzisiaj. Kultura popularna, teatr, gry video, piosenki, literatura, filmy (bynajmniej nie tylko pornograficzne) tworza dzis ludziom inna wrazliwosc. Wszystko jest dosadniejsze, drapiezniejsze i pare razy "bardziej" niz kiedys. Tylko bez uderzania w tony "o tempora o mores". Ludzie nadal posiadaja uczuciowa wrazliwosc :). Bedac w lozku z kobieta ktora urazilbym dosadnymi slowy takze nie przyszloby mi do glowy uzywac wulgaryzmow. Zadna frajda w zniesmaczaniu jej. Ale sa takie ktorym pieprzne slownictwo wyostrza smak seksu. Dlaczegoz wiec stepiac im doznania? Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: Określenia seksu 05.04.09, 12:29 Kutas i chuj panują nieodwołalnie! Są tak soczyste, że od samego ich wypowiadania się chce konsumpcji. Cipka - poezja.... Pizda, pizdeczka - w pewnych sytuacjach też jak najbardziej. Muszelkom i innym kwiatuszkom mówię NIE, bo słysząc zdrobnienia cofam się o 30aprę lat i zaczyna mi powiewać pedofilią. Infantylizacja seksu burzy moje napięcie erotyczne, a to zbrodnia:P Odpowiedz Link
loppe Re: Określenia seksu 05.04.09, 18:40 Ambasador Jego Męskości składa listy uwierzytelniające w Pałacu Cesarzowej Odpowiedz Link
efi-efi Re: Określenia seksu 06.04.09, 21:01 cipka - mi się podoba kutas - spoko chuj - absolutnie (nawet mi się ciężko pisze bo zawsze mi się wydawało, że to jest przekleństwo najcięższego kalibru) a chłop oprócz tego, że się ze mną kocha to czasem mnie "dupczy" Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: Określenia seksu 06.04.09, 22:19 a chłop oprócz tego, że się ze mną kocha to czasem mnie "dupczy" Dupczenie jako synonim tradycyjnego seksu czy analnego? A słówko kręci. Mrrr Odpowiedz Link