Dodaj do ulubionych

co z tym orgazmem męskim?

15.05.09, 09:55
Witam ponownie!
mam pytanie, często słyszę , że facet najpierw powinien doprowadzić
kobietę, a potem sam szczytować. jako że mam mikre doświadczenie z
panami, pytam dlaczego? co wytrysk przeszkadza w kontynuacji bzykanka?
Obserwuj wątek
    • wiek_chrystusowy Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 10:00
      nizej przeczytalam, ze "o przyjemność kobiety facet powinien zadbać, ale nie
      kosztem siebie. niekoniecznie musi to być orgazm za każdym razem." i tez sie
      zastanawiam, co autor mial na mysli :D
      • bi_chetny Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 13:36
        wiek_chrystusowy napisała:
        > nizej przeczytalam, ze "o przyjemność kobiety facet powinien zadbać, ale nie
        > kosztem siebie. niekoniecznie musi to być orgazm za każdym razem." i tez sie
        > zastanawiam, co autor mial na mysli :D

        prostą rzecz. otóż panowie często mają w głowie imperatyw orgazmu u kobiety za
        każdym razem, więc presja zabija spontan, przyjemność z seksu, również u
        kobiety. Dlatego kochać się należy bez tego imperatywu, wtedy orgazmy są częstsze.
    • avide Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 11:11
      Rumpa jeśli nie trolujesz to ze zdziwieniem ale odpowiem.

      Otóż wytrysk u męzczyzny oznacza szczyt podniecenia seksualnego po któym
      następuje releksacja organizmu. Relaksacja najczęściej objawia się ustąpieniem
      erekcji. W zależności od faceta i jego indywidualnej fizjologi owa relaksacja ma
      różne poziomy. U niektórych będzie oznaczała całkowitą utratę erekcji. U innych
      spowoduje, że utrzymując erekcje spokojnie da rade zrobić replaya ;-).
      Owy "replay" charakterystyczny jest dla młodych mężczyzn u których poziom
      "niewyżycia" seksualnego jest duży. Po trzydziestce -+ kilka lat poziom
      testosteronu zaczyna spadać zatem i odstępy czasowe między ponownym napięciem
      seksualnych pozwalających się mężczyźnie kochać wydłużają się. Generalnie im
      facet starszy tym szybciej utraci erekcję po orgazmie. Oczywiście owa zdolność
      zależna jest również od indywidualnego poziomu libido.

      Właśnie dlatego bardzo często wytrysk faceta oznacza tak naprawdę koniec
      PENETRACJI. Można kochać się dalej na różne inne sposoby, ale takie zdrowe
      rżnięcie trzeba odłożyć na kolejny raz, za jakiś czas ;-).
      Jak kobieta nie dojdzie zatem przed takim mężczyzną a osiąga orgazmy pochwowe a
      nie np. łechtaczkowe to o orgazmie będzie mogła jedynie pomarzyć ;-).

      Jeżeli trafił Ci się facet który może kochać się i szczytować kilka razy podczas
      jednego aktu to wszystkie spragnione seksu koleżanki powinny Ci właśnie zacząć
      zazdrościć ;-). Ponoć taki typ to nie za częsty przypadek ;-).
      • rumpa Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 11:18
        Nie trollujęęę!!!
        :))))
        taki mi się właśnie trafił :) a zbliża się do 40-tki
        i naprawdę myslałam że to norma :)
        znaczy nie ma kilku orgazmów już pod rząd, ale erekcja twarda jak
        stal mimo wytrysku :)
        chyba lepiej go nie zdradzać a jesli już to z 20latkiem :)))

        ten poprzedni taki nie był, ale on był w ogóle cienki w te klocki
        a to koniec moich doświadczeń :(((
        • bi_chetny Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 13:28
          ciekawe, po wytrysku cały czas twardy ? ile czasu ?
          • rumpa Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 13:40
            no twardy :)))
            se leżymy , gadamy, a on stoi
            zmierzę czas jak nie zapomnę hihi
            ale na tyle długo że się to rzuca w oczy, że tak powiem :)
            ale ochota taka postosunkowa już :)
        • aandzia43 Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 15:47
          rumpa napisała:

          > Nie trollujęęę!!!
          > :))))
          > taki mi się właśnie trafił :) a zbliża się do 40-tki
          > i naprawdę myslałam że to norma :)
          > znaczy nie ma kilku orgazmów już pod rząd, ale erekcja twarda jak
          > stal mimo wytrysku :)

          Na Bachusa!!! Rumpa, a to ci się trafił! Pilnuj skarbu, jak oka w głowie!:-)
      • zakletawmarmur Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 13:36

        A jeśli brak erekcji kobiecie nie przeszkadza, to czy kontynuacja seksu przez
        kilka minut (pomimo braku wzwodu) jest dla faceta problemem??
        • gujanam Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 14:05
          no ale jak, Kochana, jak?? ;)
          • zakletawmarmur Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 14:39

            Na przykład tak...
            Kobieta u góry, wspomaganie mięśniami kegla włączone:-)
          • igge Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 14:46
            no, po prostu, tak:). Da się, no problem. Co prawda dwa razy nam się
            to ostatnio tylko zdarzyło ale bez problemu kontynuowaliśmy, aż do
            mojego kolejnego orgazmu. Tylko, że poczułam wtedy lekką różnicę,
            więc chyba u nas nie było tak jak Rumpa mówi, że dalej "twardy jak
            stal". Małż ma ponad 35 lat i mam nadzieję, że wbrew temu co ktoś
            wcześniej napisał jego możliwości i chęci nie spadną z wiekiem,
            zresztą od czego pomysłowość. Ja chciałabym czasem chyba widzieć
            wcześniej jego orgazm, na ogół albo razem albo ja sekundę wcześniej,
            albo ja kilka i on na końcu ale jak on ma wcześniej też jest
            cudownie, bo hmmm to taki dodatkowy kop i frajda i metafizyka. Nie
            chcę, żeby Broń Boże myślał o mnie, moich potrzebach etc, chcę pełen
            luz, spontan i myślenie o sobie. Można potem na kilkanaście sekund
            przerwać ale można i kochać się dalej i czuć jak on dochodzi do
            siebie, mniam. Zresztą jakie to wszystko ma znaczenie jak to się
            robi, jeśli motylki w brzuchu i najfajniejsze, że to właśnie z tą, a
            nie z inną osobą.
            • galaxyradio Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 19:42
              Wiekszosc moich partnerow seksualnych uwazalo,ze ich orgazm konczy
              seks.Nie lubie byc zostawiana w polowie drogi,to mnie rani i
              frustruje.No coz,to byli partnerzy.Tylko jeden bardzo dbal o moja
              satysfakcje,nie tracil mna zainteresowania po.
              Zaskoczyl mnie tym bo myslalam,ze wszyscy panowie po wytrysku lubia
              zasnac.
              • uczula Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 21:12
                no nie wszyscy ale to zalezy od :) inteligencji emocjonalnej chyba najbardziej.
                • eeela Re: co z tym orgazmem męskim? 18.05.09, 17:36
                  Senność po wytrysku jest reakcją powodowaną czysto biologicznie i nie ma nic
                  wspólnego z inteligencją emocjonalną. Chłop inteligentny emocjonalnie będzie
                  wiedział, że nie powinien się obracać tyłkiem i chrapać, ale to już inna kwestia.
    • kachna79 cześć chwalipięto:) / nt 15.05.09, 21:28

      • rumpa Re: cześć chwalipięto:) / nt 15.05.09, 21:46
        Cześć Kachna!
        Znaczy ja?
        :)))
        widzisz takie są efekty cnotliwego życia - jak bym zaliczyła nieco
        więcej panów to miałabym nieco lepsze rozeznanie :)))



        • kachna79 Re: cześć chwalipięto:) / nt 18.05.09, 07:18
          > widzisz takie są efekty cnotliwego życia - jak bym zaliczyła nieco
          > więcej panów to miałabym nieco lepsze rozeznanie :)))

          No, ja dlatego forum czytam:) Choć tu panowie nie stanowią raczej
          reprezentatywnej grupy - przynajmniej taką mam nadzieję;)
    • fanny Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 22:11
      To ja sie do czegos Ci przyznam, Rumpo :)
      Tez sie dziwilam zawsze tej zasadzie, bo u nas i po orgazmie meza penetracja jest mozliwa. No nie sa to godziny, ale jak mnie troche zostawi w tyle, to spokojnie wystarcza czasu, zebym i ja, obrazowo mowiac, dobiegla do mety :)

      f.
      • rumpa Re: co z tym orgazmem męskim? 15.05.09, 22:13
        a kto mówił o godzinach ?
        bez przesady
        :)))

        kto pyta, nie błądzi!

        • renebenay Jest sposob 15.05.09, 22:40
          Na juz zameczonego partnera jest sposob,poprostu po jego ejakulacji pozwolic mu
          na 5-15 minut snu.Wlasnie w czasie tego podswiadomego odpoczynku prawie u
          wszystkich mezszczyzn powstaje erekcja,w wypadku jej braku wymagana jest jednak
          pomoc palcow czy ust partnerki.W obu sytuacjach delikatnie i czule wybudzony
          facet bedzie dalej sprawny.
        • bi_chetny Re: co z tym orgazmem męskim? 16.05.09, 09:12
          na tyle, żeby kobieta również szczytowała, tej erekcji poorgazmicznej powinno
          starczyć. Pytanie, czy jest chęć ze strony faceta jak również kobiety :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka