Dodaj do ulubionych

Spełniona kobieta

17.06.09, 10:21
Witam serdecznie- to mój pierwszy post na tym interesującym i pouczającym forum:)
Pomimo, że tendencja tutaj jest raczej taka, iż zjawiają się tu głównie
forumowicze z problemem tytułowego (braku) chciałabym zadać pytanie tym,
którym "udało się" trafić na partnera, z którym na polu seksualnym osiągają
spełnienie. Pytanie to kieruję w szczególności do Pań.
Czy nie jest trochę tak, że kobieta spełniona seksualnie to kobieta odrobinę
"podporządkowana", "brana" raczej niż "biorąca"? Czy proporcja pragnień i ich
realizacji w związku partnerskim rozkłada się fifty- fifty? Niedawno bodajże
była na ten temat dyskusja a propos pewnego artykułu, niestety źródła jak i
samej dyskusji nie mogę odnaleźć.
Ogólnie jest tak, że związek partnerski to właśnie rozłożenie proporcji (mniej
więcej- chodzi o inicjatywę, motywację, uczucie, wspólne obowiązki i dzielenie
życia) pół na pół- słyszałam jednak, że nie sprawdza się to w przypadku tak
ważnej sfery jaką jest seksualność.
Zatem wprost - czy kobiety spełnione seksualnie, żyjące w stałych związkach,
niezależnie od tego jaki model ten związek przyjmuje, kim są partnerzy i czy
funkcjonują na równorzędnych, ludzkich prawach:)- są spełnione dlatego, że to
mężczyzna ma pakiet większościowy w dominacji seksualnej? Mam na myśli
inicjatywę, innowację, zdecydowanie, jasno deklarowaną gotowość, mówienie o
swoich oczekiwaniach, etc.
Czekam na odpowiedzi, tudzież odsyłacze do pokrewnych wątkow.
Pozdrawiam!

Obserwuj wątek
    • mujer_bonita Re: Spełniona kobieta 17.06.09, 10:42
      lila_lu napisała:
      > Zatem wprost - czy kobiety spełnione seksualnie, żyjące w stałych związkach,
      > niezależnie od tego jaki model ten związek przyjmuje, kim są partnerzy i czy
      > funkcjonują na równorzędnych, ludzkich prawach:)- są spełnione dlatego, że to
      > mężczyzna ma pakiet większościowy w dominacji seksualnej? Mam na myśli
      > inicjatywę, innowację, zdecydowanie, jasno deklarowaną gotowość, mówienie o
      > swoich oczekiwaniach, etc.

      NIE.
      • songo3000 Re: Spełniona kobieta 17.06.09, 11:07
        Konkretnie, nie jest to żadna reguła. Wszystko zależy od indywidualnych zapatrywań, i tyle.

        Znajdą się kobiety 'na codzień partnerskie' a w łóżku osiągające satysfakcję TYLKO z mocno dominującym facetem. Znajdzie się i szereg zupełnie innych zachowań. Jaki jest ich rozkład w 'społeczeństwie'? Z punktu widzenia konkretnej pary z konkretnymi oczekiwaniami to jest bez znaczenia.
      • laflover Re: Spełniona kobieta 17.06.09, 16:25
        mujer_bonita napisała:


        > > inicjatywę, innowację, zdecydowanie, jasno deklarowaną gotowość, mówienie
        > o
        > > swoich oczekiwaniach, etc.
        > NIE.

        A z moich obserwacji (i nie tylko) wychodzi że niestety ale
        TAK

    • zyg_zyg_zyg Re: Spełniona kobieta 17.06.09, 11:29
      lila_lu napisała:

      > Zatem wprost - czy kobiety spełnione seksualnie, żyjące w stałych
      związkach,
      > niezależnie od tego jaki model ten związek przyjmuje, kim są
      partnerzy i czy
      > funkcjonują na równorzędnych, ludzkich prawach:)- są spełnione
      dlatego, że to
      > mężczyzna ma pakiet większościowy w dominacji seksualnej? Mam na
      myśli
      > inicjatywę, innowację, zdecydowanie, jasno deklarowaną gotowość,
      mówienie o
      > swoich oczekiwaniach, etc.

      W seksie zdecydowanie dominuje mój mężczyzna. Nie dotyczy to
      inicjatywy, innowacji, komunikowania swoich oczekiwań itp. Dotyczy
      to hmmm... samej "akcji" :-) Nie boję się sięgnąć mu do rozporka,
      albo powiedzieć, że teraz mam na niego straszną ochotę, albo
      poprosić o delikatne głaskanie czy mocne pchnięcia. Ale podczas
      seksu to po jego stronie jest siła, a po mojej uległość. To chyba
      nie ma bardzo wiele wspólnego z rzeczywistą dominacją, czy
      przejęciem przez niego sterów w seksie - to raczej pewna zabawa czy
      konwencja.

      Mam też doświadczenia, gdzie wszystko dzieliło się "po równo", gdzie
      nie było demonstracji fizycznej siły i dominacji. I też było fajnie,
      choc tak, jak jest teraz, jest trochę fajniej :-)

      A jeżeli miałabym pisać o tym, co myślę ogólnie o wpływie dominacji
      mężczyzn na zadowolenie kobiet, to zgadzam się z Wrednym Feministą -
      nie ma reguły. W końcu po świecie chodzą zadowolone z życia
      dominy... :-)
    • aandzia43 Re: Spełniona kobieta 17.06.09, 12:53
      Mój mężczyzna nie ma pakietu większościowego. A ja jestem spełniona.
      Podobnie, jak Zyg cieszy mnie demonstracja siły w trakcie samego
      aktu, ale inicjatywa, innowacje, mówienie o swoich oczekiwaniach są
      mniej więcej równo rozłożone. Mniej więcej, bo i okresy w małżeństwie
      bywają różne. Czasem jestem króliczkiem, a czasem krwiożerczą
      waderą;-) Mój niedźwiedź tez bywa czasem misiem, a czasem Ursusem;-)
      • uczula Re: Spełniona kobieta 17.06.09, 14:24
        tak czytajac pytania i odpowiedzi to pomyslalam sobie, ze chyba lubie te dominacje.
        to jest cos co siedzi w podswiadomosci i trudno to nazwac.
        ale moze jest taki model wychowywania dziewczat i chlopcow, iz to wlasnie
        chlopcy powinni byc zdecydowani a dziewczyny ulegle.
        Jezeli tak jest to ten model trwa juz od tysiecy lat i raczej trudno mu sie
        przeciwstawic.
        Dominacji w zyciu realnym na codzien nie znosze.
        Od razu szlag mnie trafia.
        • igge Re: Spełniona kobieta 18.06.09, 02:10
          też myślę, że nie ma reguły, ale jednak - NIE, no, może zdarza się, bo
          zamieniać się rolami to świetna zabawa.
    • possessive Re: Spełniona kobieta 18.06.09, 09:32
      Ja tam bym chętnie przywiązała męża do łóżka i lekko zlała w d.
      Niestety to on zawsze musi decydować o seksie skoro o niczym innym
      nie jest w stanie, dlatego trudno mówić o spełnieniu skoro ktoś
      kogoś na siłę wtłacza w rolę uczennicy i sam chce być Wielkim
      Mistrzem (ja zresztą i tak przestałam się ujawniać ze swoimi
      potrzebami).
    • bialyoleander6 Re: Spełniona kobieta 18.06.09, 19:19
      u nas jest tak bardzo partnersko i po równo, a mnie się zaczyna marzyć taki
      silny, dominujący partner..... :-)
    • merlotka30 Re: Spełniona kobieta 19.06.09, 00:44
      Mój stosunek do brania i bycia braną wynosi 1:2.
      I jestem kobietą spełnioną.

      Pamiętać należy natomiast, że istnieją niuanse w syt, gdy mężczyzna bierze
      kobietę, a tak naprawdę, to ona rozdaje karty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka