marekoo5
22.06.09, 20:59
Od dwóch lat żyje bez kontaktów seksualnych z żoną -czyli praktycznie od
czasu, gdy jesteśmy małżeństwem. Przed ślubem współżycie nie stanowiło dla nas
problemu, kochaliśmy się rano i wieczorem -czasami ja ją prosiłem, żebyśmy to
przełożyli na jutro, ona zawsze była chętna. Po urodzeniu dziecka żona już
więcej się ze mną nie kochała. Tłumaczyła to strachem przed ciążą, brakiem
akceptacji dla swojego wyglądu po urodzeniu dziecka, tym że źle do tego
podchodzę, bo uważam że mi się należy i nie muszę się starać, a w
ostateczności mówiła, że nie będzie o tym rozmawiać, bo ją męczy, że tak ją o
to męczę -wszystkie wymówki są mocno naciągane. Najgorsze jest to, że moja
żona robi wrażenie jakby nie zdawała sobie sprawy z tego, że to w ogóle jest
jakikolwiek problem.