zdzichu-nr1
24.06.09, 10:42
Jak w temacie. Ciekawi mnie zwłaszcza zagadnienie kompensacji seksem
niedopasowań osobowościowych partnerów i odwrotnie.
Czy udany seks potrafi na długą metę -w perspektywie wieloletniej-
tuszować brak życiowego porozumienia, różnicę statusów, charakterów
itp.?
Czy warto brnąć w związki oparte głównie na seksie i dopasowaniu
energetycznym, czy też lepiej szukać sobie porozumienia duchowego z
jakim-takim seksem w tle?
Zaznaczam, że chodzi mi o DŁUGIE ZWIĄZKI i takąż perspektywę.
Wiadomo, że kierując się krótkoterminową optyką zawsze wybierzemy
seks :)