Dodaj do ulubionych

Komlementy a seks...

14.08.09, 11:19
Myślę, że wiecie o tym, że nie piszę rozpaczliwych tekstów odnośnie braku
seksu, bo to nie moja natura, uprzedzając wszelkie wpisy, że to nie na temat
napiszę,że każdy z nas lubi być chwalony, doceniony,dowartościowany, i to się
przekłada na jakość naszego życia również w alkowie, więc chcę Was zapytać o
najlepsze komplementy jakie kiedykolwiek usłyszeliście w życiu od kogo i
dlaczego uważacie, że były najfajniejsze, najtrafniejsze.A może odwrotnie, to
Wy kogoś skomplementowaliście, z podtekstem czy też bez? Jest to wątek
wakacyjny, tak go potraktujcie na luzie i bez zadęcia...
Obserwuj wątek
    • bi_chetny Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 11:47
      gentlemani o tym nie mówią :D
      • bombonierka-only Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 11:56
        bi_chetny napisał:

        > gentlemani o tym nie mówią :D
        >
        No gdybym była facetem to byś mi dowalił;) Ale chwała Bogu nie jestem:)
    • una_mujer Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 11:49
      To ja opowiem o najoryginalniejszym: "Nie wyobrażam sobie, że
      Botticelli mógł namalować Narodziny Wenus nie widząc Cię przed
      sobą." Szczęka mi opadła :-))) Od razu w domu sprawdziłam sobie w
      Wikipedii, który to obraz, no i podniósł mi się poziom ogólnej
      wiedzy z zakresu kultury wysokiej :-))
      • bombonierka-only Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 12:02
        una_mujer napisała:

        > To ja opowiem o najoryginalniejszym: "Nie wyobrażam sobie, że
        > Botticelli mógł namalować Narodziny Wenus nie widząc Cię przed
        > sobą." Szczęka mi opadła :-))) Od razu w domu sprawdziłam sobie w
        > Wikipedii, który to obraz, no i podniósł mi się poziom ogólnej
        > wiedzy z zakresu kultury wysokiej :-))
        Nooo ładnie Cię potraktował, myślę, że to jednak facet był:)Może Botticelli
        widział Twoją prapraprababkę przed sobą:)Ale faktycznie plus dla faceta za
        orginalność, dla innych do wykorzystania może tylko z wykorzystaniem innych
        artystów;D
    • gomory Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 12:54
      Dwa ruchy toporkiem dziela Cie od wygladu Wenus z Milo :).
      • una_mujer Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 13:52
        Dodaj jeszcze jeden, a będziesz mieć Nike z Samotraki :-)))Tylko
        tych skrzydełek mi, cholera, brakuje...
        Jakieś inne ciekawe komplementy? Też chętnie przeczytam.
      • bombonierka-only Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 14:07
        gomory napisał:

        > Dwa ruchy toporkiem dziela Cie od wygladu Wenus z Milo :).

        Też lubię rysunki Mleczki:)))
      • mantis_after_dinner Dobrze ze nie jak Wenus z Willendorfu 14.08.09, 14:43

        pl.wikipedia.org/wiki/Wenus_z_Willendorfu
        Swoja droga - oplaca sie umiec odrozniac te Wenus - w sumie warto
        wiedziec, czy spotkal nas komplement czy sobie z nas dworuja ;)
    • claudel6 Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 13:29
      swoja droga nie wiedziec, jak wyglada Wenus z Milo...
      • winomusujace Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 14:01
        Wenus z Milo, a Narodziny Wenus to dwie inne sprawy. Swoja drogą.. nie wiedzieć,
        że to co innego :))
      • claudel6 Re: Komlementy a seks... 15.08.09, 01:36
        wiedzieć wiedzieć, nieuważnie czytać. jedna z piany, druga z marmuru
    • winomusujace Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 14:05
      Dobra, mam nadzieję że mąż nie zabije mnie za wklejanie jego smsów :))


      "Dzis, kiedy slonce wpadalo przez zaluzje do sypialni, kiedy lezac tak blisko
      Ciebie zebralem na chwile Twoje wlosy reka i spojrzalem na Ciebie, na Twoja w
      tamtym momencie rozmarzona, zamyslona mine, poczulem, ze nie potrafie opanowac
      wzruszenia, bo doznalem takiego uderzenia euforii i szczescia, jakiego nigdy
      wczesniej nie bylo dane mi doswiadczyc w tak prostej i trzezwej sytuacji. Nikt
      nigdy nie wywolal w moim organizmie nawet zblizonej reakcji. To bylo jak choral
      gregorianski, przezycie transcendentne, pierwsza jazda stukonnym motocyklem, 38
      stopniowy upal i orgazm w jednej chwili. Jak najpiekniejszy prezent w zyciu"

      Uwielbia tego smsa :))
      • bombonierka-only Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 14:11
        Ślicznie:)
    • ciezka_cholera Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 17:22
      'jestes najladniejsza dziewczyna na imprezie' - bylam jedyna dziewczyna na tej
      imprezie ;-)

      i na tej samej imprezie, nie komplement, co prawda, ale zapadajacy gleboko w
      pamiec sposob zagajenia:
      'czesc, jestem Czarek*, a te lancuchy to mam srebrne, nie dlatego, ze nie stac
      mnie na zlote, ot lubie srebro'

      * imienia nie pamietam
    • gacusia1 Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 20:49
      "Gdybys byla tak o 30% mniej inteligentna to moze cos z nas by
      bylo..."
    • lilyrush Re: Komlementy a seks... 14.08.09, 22:26
      Po tygodniowym wyjeździe wakacyjnym BEZ SEKSU!!!- "pokazałaś mi dlaczego
      mężczyzna może chcieć mieć żonę"

      Wolę nie myśleć co by było gdyby jeszcze do tego seks dołożyć ;-)
    • zakletawmarmur Re: Komlementy a seks... 15.08.09, 00:13

      Ja nie specjalnie lubię być chwalona... Moja mama stosowała te
      nowoczesne techniki chwalenia w celu zmobilizowania mnie do uczenia
      się:-) Nie pomagało i zawsze było później rozczarowanie bo znowu
      same pały z niemieckiego:-)

      Niektóre komplementy bywały też męczące... Ile razy w trakcie jednej
      imprezy można słuchać, że się ma piękne oczy? Słowa to tylko słowa,
      ludzie często za ich pomocą oszukują, naciągają fakty, żeby osiągnąć
      jakiś cel. Gdy facet wyjeżdżał mi z takimi romantycznymi teksami, to
      odbierałam je zawsze bardziej w formie żartu i nie przywiązywałam
      większej wagi. Pamiętam za to trzy komplementy, które zrobiły na
      mnie wrażenie. Wszystkie usłyszałam od kolegów i nie były ubrane w
      wielkie słowa. Płynęły prosto z serca i to mnie w nich urzekło:-)

      Zawsze najpiękniej mężczyźni komplementowali mnie spojrzeniem...
      Oczy zdają się przekazywać niewymuszony i prawdziwy obraz tego co
      ktoś czuje. Czy coś może robić większe wrażenie od tej rozmarzonej
      pary oczu skierowanej w naszą stronę? Czasami była to tylko chwila,
      innym razem nie potrafili oderwać ode mnie wzroku... Zawsze jednak
      pojawiała się taka subtelna nić porozumienia. Wtedy słowa były
      zbędne, mężczyzna całym sobą mówił "jesteś taka piękna".
      • bombonierka-only Re: Komlementy a seks... 15.08.09, 10:49
        Może się zdziwicie, ale ja osobiście bardziej cenię sobie komplementy ze strony
        kobiet niż mężczyzn, czując podskórnie, że te drugie mają jakiś cel i podtekst,
        natomiast najlepszy komplement usłyszałam ok. 1,5 roku temu właśnie od kobiety i
        choć był nieco zgryźliwy to jednak najbardziej go sobie cenię. Było to na
        wyjeździe z pracy, zostałam zakwaterowana razem z dziewczyną(kobietą), która
        okazała się być ode mnie dwa lata starsza, no i rozmawiałyśmy sobie o życiu,
        rodzinie, zgadało się też o dzieciach,ona powiedziała w jakim wieku ma dzieci,
        ja powiedziałam w jakim wieku ja mam dzieci na co usłyszałam:" to ty te dzieci w
        przedszkolu rodziłaś czy jak? " Wyjaśniłyśmy sobie później ile mamy lat, ale
        przyznaję że ten komplement podbudował moje ego dosyć znacznie:)
      • rannie.kirsted Re: Komlementy a seks... 04.09.09, 17:41
        dokladnie tak jest, oczy nie klamia. ja wlasnie w ten sposob
        domyslilam sie ze kolega sie we mnie podkochuje - wlasnie po
        spojrzeniach, tych ukradkowych(ktore jak wiadomo sa doskonale
        widoczne:) i tych bardziej otwartych. niestety nie odwzajemniam jego
        uczuc w zadnym stopniu i jest to szalenie krepujace i meczace. modle
        sie zeby mu przeszło.
    • semipacked77 Re: Komlementy a seks... 02.09.09, 18:22
      Słyszałam sporo komplementów , ale najfajniejszym jeżeli chodzi o seks obdarzył
      mnie mój pierwszy facet:)
      po naszej pierwszej nocy :
      - hmmm, naprawdę byłaś dziewicą ? jesteś pewna ? skąd to wszystko wiesz .. ?
      po 3 dniach :
      - wiesz, rozmawiałem z przyjacielem i opowiedziałem mu o nas ( tak, gaduła był,
      wyśpiewał ze szczegółami) i doszliśmy do wniosku że nie mogłaś być dziewicą ,
      przyznaj się proszę , przeszłość się nie liczy
      przez 5 wspólnych lat razem podczas każdej kłótni:
      - taaak, a ty to niby taka doskonała? zawsze mnie oszukiwałaś że nie miałaś
      nikogo przede mną , i do dziś się nie chcesz przyznać !!! Ty ... itd itd.
      Do dziś wspominam to z sentymentem, tym bardziej że był bardzo doświadczony,
      sporo ode mnie starszy :)
    • kropeczka-b Re: Komlementy a seks... 02.09.09, 19:07
      " To tak da się zrobić?" ;-)
    • jedwabny_popiel nie damsko-męsko 02.09.09, 20:24
      Mój ulubiony, w ogóle nie w temacie, od Mamy:

      "Jesteś humorzastą złośnicą, bywasz wredna i uparta, czego nie znoszę, ale
      kocham twoje poczucie humoru, z nikim nie bawię się tak, jak z tobą. I mam
      nadzieję, że obejrzysz ze mną "Garderobianego" (kultowy film mojej Mamy).

      Od panów raczej standardowo, a gdy mój mąż mówi mi coś miłego, zaraz dodaje np.
      "Pod warunkiem, że nie jesteś dla mnie złośliwa" :-(
      • zakletawmarmur Re: nie damsko-męsko 02.09.09, 21:27

        > "Pod warunkiem, że nie jesteś dla mnie złośliwa" :-(

        Kiedyś doczepił się do mnie taki jeden koleś. Na co dzień nie palił, wydawał się
        być przeciwnikiem papierosów. W trakcie ożywionej dyskusji jednak zapalił, czym
        wszystkich swoich znajomych i mnie zaskoczył... Przyznał się, że gdy coś go
        bardzo zdenerwuje to musi sobie zapalić. Wtedy przy mnie wypalił trzy papierosy
        z rzędu odpalając jeden od drugiego:-)
    • justysialek Re: Komlementy a seks... 02.09.09, 23:50
      Największą wartość dla mnie ma ten: "jesteś naprawdę niesamowita i
      potrafisz znacznie więcej niż ci się wydaje..." od mamy ;)

      Kiedyś na warsztatach mieliśmy wymienić jedną cechę danej osoby,
      która nam się podoba lub imponuje, jakiś komplement powiedzieć i mój
      kolega powiedział mi: "masz ładny głos śmiechu", po czym
      wysłuchał "głosu śmiechu" a raczej chichotu wszystkich zebranych ;)
      Ja uważam, że to było słodkie.

      Mąż: "Kochanie naprawdę mi zaimponowałaś" - po obejrzeniu ćwiczeń
      języka, jakie wykonuję w pracy z dziećmi. Akurat mąż często prawi mi
      komplementy, nie są one jakieś strasznie wyszukane ale ten jeden
      zawsze mi się przypomina w trakcie... no wiecie czego ;D
    • possessive Re: Komlementy a seks... 04.09.09, 10:28
      Nie wiem kurcze czy to był komplement ale mną wstrząsneło:
      "Kradłbym i zabijał żeby się z tobą kochać".
      • rannie.kirsted Re: Komlementy a seks... 04.09.09, 17:44

        > "Kradłbym i zabijał żeby się z tobą kochać".
        mna ciagle wstrzasa CZEGO to faceci nie powiedza zeby tylko
        zaciagnac babke do lozka:D:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka