Dodaj do ulubionych

Unikanie seksu a higiena partnera

28.08.09, 21:43
Na kanwie innego wątku pomyślałam sobie: wszyscy zazwyczaj piszą rożnego typu
rady, na pytanie co zrobić aby partnerka/partner chcieli się kochać (bo jest z
tym problem). Zwykle pada stwierdzenie o kobiecie: oziębła, nie potrafisz jej
rozgrzać, ma kochanka itp. o mężczyźnie: ma kochankę, gej, chory. No tak - ale
co wtedy, kiedy druga osoba po prostu w jakiś sposób odpycha partnera swoim
zapachem...zapachem potu (to się da przeżyć, można się umyć), zapachem z ust
(który u niektórych osób potrafi być naprawdę powalający), zapachem stóp
(j.w.), zapachem genitaliów (nie chodzi o to, że nie umyte - sam zapach np.
penisa może być dla niektórych kobiet specyficzny i nie do zaakceptowania).
Chodzi mi o sytuacje, gdy jest to nie do przeżycia, po prostu odrzuca samo
zbliżenie się do takiej osoby, nie mówiąc już o całowaniu: zapach z ust może
być tak przykry, że przy rozmowie można paść; niektórym osobom strasznie
śmierdzą stopy, a często zwłaszcza u panów bywa tak, że słabo dbają o higienę;
zapach nie mytego przez kilka godzin penisa (cipki) jest również średnio
apetyczny (nie dla wszytskich oczywiście), tak więc przecież to może być
główną przyczyną unikania zbliżeń! Przecież jak jest się z kimś nawet 10 lat
to ciężko jest powiedzieć: śmierdzi ci z ust.
No więc - czy nie zdarzyło się wam, że powodów przeze mnie wymienionych
unikaliście seksu? Bo mi się zdarzyło nie raz: jak byłam panną odrzucał mnie
np.zapach potu kogoś tam, to temu śmierdziały nogi, nawet będąc w stałym,
długim związku nie mogłam się przemóc parę razy z powodu na zapach z ust (taki
jakiś chorobowy, już po umyciu zębów)...
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Unikanie seksu a higiena partnera 28.08.09, 23:18
      Sadze, ze po 10 wspolnie spedzonych latach w zwiazku wrecz latwiej
      powiedziec partnerowi - umyj zeby. Odpada krygowanie sie, ktore
      wystepuje na poczatku.
      Nigdy nie zdarzylo mi sie zrezygnowac z powodu paskudnego zapachu
      jaki bym wyczul od kobiety. Nie mam wiec az tak zlych wspomnien.
      Naturalne wydzieliny kobiece byly dla mnie wrecz podniecajace - moze
      dlatego? Slina, pot, wilgoc z cipki - to dla mnie calkiem smakowity
      bukiet lozkowych smakow, zapachow i feromonow. Az zaczalem sie
      zastanawiac czy jestem szczesciarzem ktory nie natrafil na az tak
      odpychajaca kobiete, czy tez mam stepiona wrazliwosc ;).
      • justysialek Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 00:53
        Az zaczalem sie
        > zastanawiac czy jestem szczesciarzem ktory nie natrafil na az tak
        > odpychajaca kobiete, czy tez mam stepiona wrazliwosc ;).

        Nie będę wyrokować ale ja też nie miałam nigdy takich problemów.
        Naturalne zapachy lubię a jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości co do
        świeżości, czy to partnera czy własnej, to zaczynamy od prysznica i
        już.
    • anais_nin666 Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 02:52
      Zdrowy człowiek, nawet spocony itp., pachnie pieknie. Jesli to człowiek którego kochamy, pożądamy. Bez tej miłości pewne zapachy byyby ne do zniesienia, jeśli jednak miłośc nas zaprawia to nagle zapach potu potrafi zniewalić i rozczilać. Zapach spoconych jajek potrafi pobudzić.
      Mówię tu o zdrowych facetach, kt. wiedzą czym jest codzienna toaleta. Bo powiedzmy ten sam zapach utrwalający sie przez 3 kolejne dni rzeczywiście mógłby być odstręczający...To samo sie tyczy zapachu z ust, ktory jest np. wynikiem zaniedbania leczenia zębów. Każdy inny świeży, choć niekoniecznie sprzed godziny czy dwóch, bywa afrodyzjakiem.
      • floton Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 07:05
        właśnie przez całe nasze zycie (współżycie) zastanawiam się, jak jemu nie przeszkadzają intymne zapach.... nie mogę mu uwierzyć, że "uwielbia sex oralny, tzn. kiedy on mnie to robi, natomiast tzw.lody niezazbytnio go rajcuja - zapewne nie jestem fachiowcem w tej dziedzinie, nie domaga się ich robienie - i moje szczeście - ja tez niezbyt lubie to robić, własnie ze wzgledów estetycznych
      • dariafox Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 08:25
        > Zapach spoconych jajek potrafi pobudzić.

        Naprawdę?;)
        • anais_nin666 Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 10:31
          dariafox napisała:

          > > Zapach spoconych jajek potrafi pobudzić.
          >
          > Naprawdę?;)

          Uhm. Bardzo. Tych jedynych, konkretnych. Jego:)
          Chemia.
          Jej brak nieco ogranicza liczbę doznań. W tym zapachowych.
        • asdaa Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 12:29
          potwierdzam
          anais ma 100% racji
          • atela Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 15:22
            Ja dosyć późno odkryłam, że to, czy ciało partnera i jego wydzieliny cuchną,
            czy też interesująco oraz pociągająco pachną, zależy od "doboru osobniczego" (im
            bardziej różne geny, tym lepiej).
            To jest genialny trik natury. Cywilizacja i kultura na pierwszym miejscu
            stawiają zalety ducha i umysłu, ale instynktu na dłuższą metę oszukać się nie
            da. Zresztą na szczęście, bo dobry dobór biologiczny zwiększa szanse na zdrowe
            potomstwo.
            Drugi problem to odróżnianie wydzielin od wydalin: pierwsze (np. nasienie,
            śluz) u zdrowego człowieka mają przyjemny lub neutralny zapach, drugie (np.
            mocz, stary pot) cuchną bakteriami i rozkładem.
            W czasie seksu dobrze, żeby nie brakowało tych pierwszych, a drugie trzeba tępić ;)
            • urquhart pot 29.08.09, 17:38
              atela napisała:
              > Drugi problem to odróżnianie wydzielin od wydalin: pierwsze (np. nasienie,
              > śluz) u zdrowego człowieka mają przyjemny lub neutralny zapach, drugie (np.
              > mocz, stary pot) cuchną bakteriami i rozkładem.

              Pot jest wydzieliną i ten sam pachnie jednym śmierdzi innym :)
              Produkty rozkładu wydzielin przez bakterie śmierdzą niezależnie czy to pot, śluz
              czy nasienie.
              • atela Re: pot 29.08.09, 19:41
                No tak, trochę nieściśle. Nie mam wiedzy medycznej. Co do potu - jest wprawdzie
                wydzieliną, ale bakterie go chyba szczególnie lubią. Myślę też, że granica
                między zapachem neutralnym a brzydkim jest bardzo płynna np. członek pachnący
                jak... świeża słonina ;)
            • dariafox Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 19:09
              No i właśnie - moim zdaniem jeśli z powodu na "zapaszki" nie chce się kochać z
              daną osobą, to powinien być znak nieodwołalny, że z tej mąki chleba nie będzie,
              bo natura sama wie kiedy to jest TEN zapach i nie ma co na siłę tego ciągnąć:)
              • anula36 Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 19:19
                Niekoniecznie.
                Standarty higieny poszczegolnych ludzi roznia sie miedzy soba. Niektorzy maja nadwrazliwosc na zapachy itp.Czasem problemy ze zdrowiem ktore sa leczone a i tak atakuja zmysl powonienia.
                Pamietam jak kiedys mialam odrzut od szalenie czystego faceta, ktorego ucho z powodu ( leczonego) przewleklego stanu zapalnego wydzielalo zapach dla mnie nie do przejscia.
                Na szczescia zęby czy jaja mozna umyc bez wielkich mecyi, dla uszczesliwienia kobiety,swoja droga - ilu facetow pomysli o tym zeby umyc rece nim je zaczna pchac w strone cipki:)?
    • mahadeva Re: Unikanie seksu a higiena partnera 29.08.09, 19:47
      mi by nie przyszlo do glowy wiazac sie z kims, kogo zapach mnie odrzuca
      np. na studiach dalam kosza przyjacielowi z tego powodu (zapach z ust)
      wiec opisany problem to chyba rzadki przypadek...
      • urquhart zapach, MHC a zmiany w ciąży i przy antykoncepcji 30.08.09, 11:16
        mahadeva napisała:
        > mi by nie przyszlo do glowy wiazac sie z kims, kogo zapach mnie odrzuca
        > wiec opisany problem to chyba rzadki przypadek...

        Problem jest bardziej złożony gdyż o ile mężczyzn zawsze pociągają kobiety o odmiennym MHC i to jest postrzegane podświadomie przez smak zapach pocałunku potu, wydzielin, to z kobietami jest już sprawa bardziej złożona, po zajściu w ciąże, przy małym dziecku lub używaniu antykoncepcji hormonalnej (oszukiwanie organizmu że jest w ciąży) wiekszość kobiecej populacji (ale nie wszystkie kobiety) zaczyna podświadomie przyciągać jak najbardziej podobne MHC a obrzydzać odmienne i ma to uzasadnienie poszukiwania ochrony (wśród małp ojciec i inne samce jest zagrożeniem i konkurencją dla dziecka, często mordują małe które przeszkadzają i żeby go samica chronić samica przebywa w kregu braci i najbliższych krewniaków - którzy mają to samo MHC)

        Wiec ten sam co jego zapach kręci kobietę nagle zaczyna zaczyna w ciaży i przy małym dziecku kobietę obrzydzać, a czasem już po samych pigułkach
        Troche teorii w tym temacie:
        www.sp.viamedica.pl/darmowy_pdf.phtml?indeks=10&indeks_art=71.
        • sanrio Re: zapach, MHC a zmiany w ciąży i przy antykonce 30.08.09, 18:44
          nie otwiera się ten artykuł.A czy zawsze tak jest, czy tylko w jakimś procencie
          przypadkow, bo mnie mój mąż nie odrzucał zapachowo nigdy - ani w ciąży ani jak
          miałam małe dziecko!
        • zakletawmarmur Re: zapach, MHC a zmiany w ciąży i przy antykonce 30.08.09, 23:28
          Po takich postach zastanawiam się jak to jest możliwe, że kobiety w
          ogóle mają ochotę na seks:-)

          Z reguły lubię zapach męskiego potu, sytuacje gdy mnie odrzucało
          zdarzyły się ze dwa razy... Nie lubię zapachu potu otyłych mężczyzn.
          Nie wiem, czy chodzi tu o jakieś MHC czy o coś zupełnie innego...

          Mój facet do czyściochów nie należy, nie ma to wpływu na nasze życie
          seksualne. Gdy wyraźnie przegina to ostro mówię, żeby natychmiast
          szedł się kąpać:-) Generalnie sprawy jego higieny stały się jednym z
          motywów przewodnich naszych żartów, więc oboje do tego tematu
          podchodzimy na sporym luzie. Nie mam zamiaru namawiać go do zmiany
          przyzwyczajeń bo nie wierze w ich słuszność. Uważam, że ta przesadna
          dbałość o higienę, propagowana przez ostatnie dziesięciolecia opłaca
          sie najbardziej firmom kosmetycznym:-) Sama, choć uwielbiam sie
          kąpać nie wpadam w panikę, gdy jest to niemożliwe (np. w górach). W
          końcu nasz prywatny pot ma zawsze przyjemny zapach:-)
          • gacusia1 Pot ok...ale 30.08.09, 23:53
            zapach niedomytych/nieumytych od tygodnia genitaliow bylby dla mnie
            nie do przeskoczenia...nawet wlasnych .-P No,chyba ze bylabym
            uwieziona pod gruzami budynku...ale chyba my nie o tym,prawda?
            • zakletawmarmur Re: Pot ok...ale 31.08.09, 00:50
              Kiedyś ludzie kąpali się kilka razy do roku i dobrze było:-)
              Myśli, że bzykali się równie często?

              Tak szczerze, to właśnie dobrze pokazuje jak bardzo jesteśmy zepsuci
              przez cywilizacje:-) Mnie dla odmiany najbardziej wkurza, gdy mam
              tłuste włosy. Koszmar...
            • bi_chetny Re: Pot ok...ale 31.08.09, 13:42
              gacusia1 napisała:
              > zapach niedomytych/nieumytych od tygodnia genitaliow bylby dla mnie
              > nie do przeskoczenia...nawet wlasnych .-P No,chyba ze bylabym
              > uwieziona pod gruzami budynku...ale chyba my nie o tym,prawda?

              niektóre kobiety nigdy nie zrozumieją, jak na faceta działa naturalny intymny
              zapach kobiety.
              • aandzia43 Re: Pot ok...ale 31.08.09, 13:51
                > niektóre kobiety nigdy nie zrozumieją, jak na faceta działa naturalny intymny
                > zapach kobiety.

                Ale chyba nie kumulowany przez tydzień?!;-)
                • bi_chetny Re: Pot ok...ale 31.08.09, 15:27
                  czy ja wiem :D
                  moja żona do tej pory nie może tego zrozumieć, że mogę się podniecić wąchając
                  jej majtki :)
                  • aandzia43 Re: Pot ok...ale 31.08.09, 21:54
                    bi_chetny napisał:

                    > czy ja wiem :D
                    > moja żona do tej pory nie może tego zrozumieć, że mogę się podniecić wąchając
                    > jej majtki :)

                    Mogę zrozumieć. Majteczki zdrowej kobiety po jednym dniu mają interesujący
                    zapach. I na tym jednym dniu bym zakończyła nasączanie ich aromatem.
              • sanrio Re: Pot ok...ale 31.08.09, 21:38
                > niektóre kobiety nigdy nie zrozumieją, jak na faceta działa naturalny intymny
                > zapach kobiety

                Ale czy na wszystkich? Mój mąż nie przejawia zainteresowania moją nie mytą
                okolica intymną, a może się jeszcze nie ujawnił?:)
                • bi_chetny Re: Pot ok...ale 07.09.09, 16:58
                  a ujawnia obrzydzenie ?
          • urquhart Re: zapach, MHC a zmiany w ciąży i przy antykonce 05.09.09, 12:36
            zakletawmarmur napisała:

            > Po takich postach zastanawiam się jak to jest możliwe, że kobiety w
            > ogóle mają ochotę na seks:-)

            Zauważ że chodzi o tego samego partnera, a nie o ochotę na seks w ogóle. Cóż Stwórca nie przewidział nas jako gatunku monogamicznego chociaż takie też zaprojektował.
            Lepiej o tych mechanizmach wiedzieć a nie zamykać na nie oczy, bo związane z nimi frustracje racjonalizujemy winą partnera(ki) i związek ma jeszcze mniej szans.
            • zakletawmarmur Re: zapach, MHC a zmiany w ciąży i przy antykonce 05.09.09, 15:22

              To ja już kompletnie nie wiem kiedy jak to zrobić, żeby prawdę poznać... Jeśli
              biorę tabletki lub jestem tuż przed okresem i jego zapach mnie jara to znaczy,
              że do siebie nie pasujemy?

              Jeśli mamy dziecko, które urodziło się zdrowe i silne, jest wyjątkowo odporne
              (praktycznie nie choruje)... Mogę na tej podstawie stwierdzić, że nasze MHC do
              siebie pasują i warto dalej w faceta inwestować?
        • urquhart Re: zapach, MHC a zmiany w ciąży i przy antykonce 31.08.09, 08:08
          piszą że w większości przypadków przy antykoncepcji, zdecydowanej wiekszoąci
          przy ciąży, czyli nie wszystkich przypadkach :)
          faktycznie kropka na końcu przeszkadza w linku, skasować kropkę:
          www.sp.viamedica.pl/darmowy_pdf.phtml?indeks=10&indeks_art=71
    • gacusia1 To interesujace,co piszesz 30.08.09, 23:45
      ale mnie sie nie zdarzylo,zebym poszla do lozka z kims,kto podpadal
      mi na punkcie higieny. To po prostu taki pierwszy kontakt.
      Wiadomo,ze najpierw sie calujesz,dotykasz a potem sex. Tak wiec
      skoro gosciowi z ust jechalo,to ni diabla nie poszlabym z takim do
      lozka a juz na 100% nie bylabym z nim w zwiazku!!! To sa te
      drobiazgi,ktore powoduja u mnie pierwsza eliminacje (teraz juz
      nie,bom zamezna). Nawet takie glupotki,jak brudne dzinsy albo buty
      (nie mowie tu o lekkim zakurzeniu!),brudne uszy czy wystajacy glut z
      nosa. To przeciez na zasadzie chemii ludzie sie dobieraja. Jesli nie
      pasuje mi zapach czyjegos potu,to znaczy,ze nic z tego nie
      bedzie.Oczywiscie mam na mysli zapach nie do zniesienia. Tak wiec
      nie rozumiem w czym rzecz. Moge sie zgodzic,ze brak higieny jest
      hamulcem do uprawiania sexu...no ale nie w stalym zwiazku!!! Bo
      jakas sie ten staly zwiazek zaczac musial a i nie wierze,ze sie pan
      przestal myc z dnia na dzien...
      • sanrio Re: To interesujace,co piszesz 31.08.09, 00:23
        I tu się nie zgodzę - bo jeśli pan od 10 lat ten sam na początku był pachnący a
        teraz jest śmierdzący? Bo ma chore zęby albo nieleczoną anginę? na prośby o
        pójście do lekarza reaguje wysypką? Bo ma 50 lat i jest starym brudnym dziadem
        jakich widać codziennie rano jadąc autobusem MZK? A był taki przystojny i
        schludny...I miał codziennie nowe majtki jak się spotykaliśmy, a teraz zmienia
        raz na tydzień? I co, wtedy też w sexie jest cudownie, bo przecież dobraliśmy
        się na zasadzie chemii i pięknie mi pachniał?
        • urquhart Re: To interesujace,co piszesz 31.08.09, 08:15
          Związek rozleniwia w dbaniu o siebie. Podobnie kiedyś ona uważała co je, i byłą
          szczupła, a teraz łakomie rzuca sie na wszystko i jest grubasem z nadwagą.
          Panie nie mogą zrozumieć jak na postrzeganie seksualne dramatycznie wpływają na
          facetów bodźce wzrokowe a panowie nie mogą zrozumieć że podobnie na panie
          wpływają bodźce węchowe bo sądzą po sobie stąd wieczne nieporozumienia :)
        • jesod Re: To interesujace,co piszesz 31.08.09, 14:00
          Stetryczał i dopadła go andropauza. :-)))))
        • vergaa Re: To interesujace,co piszesz 10.08.10, 14:11
          no to teraz pojechaleś....

          jaka masakra z tymi starymi dziadami, majtasów nie zmieniają i do
          lekarza nie pójdą sami, na pochybel ramolom!!!

          a tak na serio to mogę się zarzekać, że z moim będzie inaczej, ale
          aż mnie ciarki po plecach przeleciały, że ten koszmar się może ziścić
    • bigbadpig Re: Unikanie seksu a higiena partnera 07.09.09, 18:07
      w pewnym stopniu pewnie masz rację, ale zastanów się też nad inną opcją - nie
      pamiętam teraz nazwy ale jest taka jednostka chorobowa - objawia się
      nadwrażliwością na zapachy i da się leczyć
      • zakletawmarmur Re: Unikanie seksu a higiena partnera 07.09.09, 20:01
        Niedobór witamin?
        Niedożywienie?
    • kindziol Re: Unikanie seksu a higiena partnera 09.08.10, 15:34
      Nikt mi jeszcze nigdy nie powiedział, że śmierdzę... ale jak czasami
      czuję odorek od innych osób, sama zaczynam szaleć, żeby podczas
      zbliżenia z facetem (np. w czasie takich jak ostatnio upału) nie
      śmierdzieć sczczególnie wokół okolic intymnych. W dzisiejszych czasach
      można zrobić wiele, nawet, jeżeli pewne zapachy są nam pisane. Ja np.
      nałogowo używam chusteczek do higieny intymnej, bo nie lubię
      naturalnych zapachów tych miejsc ;)
    • yoric Re: Unikanie seksu a higiena partnera 10.08.10, 13:05
      Znowu się muszę powtarzać, ale co tam.

      "Is sex dirty? Only when it's done right". Seks jest dobry wtedy, kiedy jest
      zwierzęcy, dziki i brudny. Naturalny zapach jest elementem tej zwierzęcości. Z
      moją kobitą dobieramy się do siebie wzajemnie, także ustami, niezależnie od
      tego, czy prysznic był godzinę temu, czy cztery, czy może wczoraj. Nie czujemy
      się 'nieświeżo', a zapach partnera nam nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz
      'pomaga' :).
      Ja nie twierdzę, że 'jeśli ja to każdy' i wszystkim to musi odpowiadać. Ale
      zastanówmy się, czy jeśli nie ma takiej potrzeby, to warto sobie z tą 'higieną'
      robić pod górę. Bo może nie warto.
      • asdaa Re: Unikanie seksu a higiena partnera 10.08.10, 13:50
        tp tak ja my; albo wykąpani oboje (bez pachnideł) albo jednakowo "nieświezi"
      • aneta-skarpeta Re: Unikanie seksu a higiena partnera 10.08.10, 15:17
        jakos głeboko nigdy sie nie zastanawiałam na temat zapachow
        intymnych, ale lubie jak moj nie jest zaraz po kapieli- no chyba ze
        jest akcja pod prysznicem;). wole swiezy naturalny zapach

        czyli generalnie czysto i naturalnie- oznacza to ze osoba bez
        porblemow z nadmierna potliwoscia po kilku h jest swieza i pachnaca:)

        ale faktem jest ze najlepszy sex jest zawsze z zaskoczenia, taki
        wlasnie zwierzecy, bez zastanawiania sie czy pachne fiolkami czy nie
    • vergaa Re: Unikanie seksu a higiena partnera 10.08.10, 14:23
      dobry temat

      popieram gacusie, ze to jakis absurd, zeby z gosciem ktory na
      poczatku odrzuca jakimkolwiek zapaszkiem isc do wyrka a jeszcze nie
      daj Boze sie chajtac... sprawa się komplikuje, jesli z wiekiem nasz
      rycerz zaczyna waniec i nie dlatego, że sie nie myje, tylko jego
      wydzieliny nagle staja sie odpychajace
      modlmy sie Panie, aby mi sie to nie zdarzylo, bo dla mnie smrodek np
      potu a co gorsza z buzi jest na tyle aseksualny, ze chocby gosc
      wygladal jak Cristiano Ronaldo to nie ma szans - wiec tu odp dla
      darii - tak to moze byc przyczyna, ale znowu skoro juz jestesmy ze
      starym w dlugoletnim zwiazku to chyba nie obrazi sie, jesli mu to
      wygarniemy, po co ma wypisywac na forum, ze zonka nagle oziebla sie
      stala...?

      a swoja droga mialam kiedys kolezanke, ladna buzka, super cialo,
      faceci swirowali niesamowicie. Mnie tylko caly czas zastanawialo,
      jak oni moga z nia byc, kombinowac etc, jak z paszczy jej jechalo
      jak diablowi Borucie...

      a z wlasnych doswiadczen, to pewnie do tej pory kolega, ktory stawal
      na glowie, pisal wiersze, zapraszal na kolacje itd przez pare
      miesiecy, mysli, ze ja taka niedostepna cnotka bylam, skoro
      wywijalam sie nawet od zwyklego buziaka... powod: paczka fajek
      wypalana dziennie, popita 5 filizankami kawy daje paskudny kwasny
      powiew, ktory sprawia, ze zamiast majtek opadaja rece...
      • akira_chan Off topic - nie mogę się powstrzymać :D 10.08.10, 14:35
        chocby gosc
        > wygladal jak Cristiano Ronaldo


        :DDD
        Dobry przyczynek do dyskusji na temat "de gustibus..." I pomyśleć, że my tu
        wzajemnie słuchamy swoich rad odnośnie tego co jest lub co nie jest atrakcyjne.
        • vergaa Re: Off topic - nie mogę się powstrzymać :D 10.08.10, 14:38
          można, tylko po co... o gustach się nie dyskutuje :))))
          • akira_chan Re: Off topic - nie mogę się powstrzymać :D 10.08.10, 14:45
            Oj, oczywiście, że się dyskutuje :D Długo i namiętnie.
            A jeszcze częściej dyskutuje się na temat tego, co jest atrakcyjne i stara się
            klecić naprędce jakiś uniwersalny model tej atrakcyjności, że to niby "mężczyźni
            lubią..." albo "kobiety już tak mają, że...",
            czego to forum jest wybitnym przykładem.
            • sanales Re: Off topic - nie mogę się powstrzymać :D 10.08.10, 15:37
              też nie wyobrażam sobie kontaktów z kimś kogo zapach mnie odrzuca. Jak można być
              blisko z taką osobą? Poziom podniecenia spada do zera.
              Przesada też nie jest wskazana. Miałam kiedyś faceta, z którym nie dało się
              wejść do domu i zrobić akcji na blacie w kuchni z rwaniem ubrania. Najpierw
              każdy rozbierał się sam, później obowiązkowa kąpiel i dopiero można było zabrać
              się do rzeczy.. Czyścioch był z niego straszny. W tym przypadku zbyt straszny ;)
              • aneta-skarpeta Re: Off topic - nie mogę się powstrzymać :D 10.08.10, 16:00
                ale umówmy sie, jesli z kims trudno nam spedzic czas w jednym
                pomieszczeniu bo jego zapach odstrasza to trudno dyzkutowac o
                pojsciu z nim do lozka. tak mi sie wydaje

                jesli np moj maz nagle by dostał mydłowstrętu to bym sie z nim nie
                patyczkowała i chocby szantazem wymogła kapiele, mycie i czyste
                ubrania

                dla mnie osobiscie to nie porblem powiedziec mojemu, ze mu nogi
                smierdza-jak wroci np z pracy- gdy mu smierdza. idzie myc i po
                klopocie

                on tez sie o to nie obraza- bo i o co
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka