Refleksje i obawy

08.09.09, 20:18
Zastanawiałam się, jak to będzie, a właściwie czy poradzę sobie, kiedy mój
Ukochany będzie miał depresję. I stało się... Dłuższy już czas miał obniżony
nastrój, a teraz prawie nie wstaje z łóżka. Zaczął brać antydepresant łącznie
ze stabilizatorem. Wiem, wiem, że leczenie musi potrwać, aby zobaczyć
pozytywne efekty tegoż. Cały czas się boję, obawiam.. Jak będzie. Cóż. Wiem,
że chcę być przy Nim teraz. Damy radę. Wspólnie.
A ja latam. Dosłownie i w przenośni wink W jednej chwili mogę góry przenosić, a
w drugiej opadam, widząc jak Ukochany się męczy.
Jak znosicie początki jesieni? To moja ukochana pora roku i latam razem z
fruwającymi liśćmi. A Wy?
    • 36.a Re: Refleksje i obawy 09.09.09, 05:01
      1 antydepresant włączony dopiero teraz?
      2 powtarzaj sobie/jemu: to minie
      3 jesień w dużej mierze hipomaniakalna, z bosymi stopami potrafię
      chodzić do połowy października. swoisty bunt. takoż na krótki rękaw.
      4 jem czekoladę, lody, inne niezbyt zdrowe rzeczy, gdy mi smutno.
      szukam radości wszędzie gdzie mogę. teraz mam pod skórą agresora - za dużo pracuję.
      5 Zdrowia dla Twojego Ukochanego. Wytrwasz.
    • lolinka2 Re: Refleksje i obawy 09.09.09, 05:38
      trzeba było nie odstawiać - pomoralizuję
      sił, sił, sił - dla was trojga
      Jak młoda w szkole??

      Podpisano: od grubo przeszło miesiąca dzielnie znosząca wściekłego
      lekoopornego maniaka lolinka2
      • poetkam Re: Refleksje i obawy 09.09.09, 09:00
        Dziękuję, dziewczyny.
        Tak, dopiero teraz Ukochany zaczął zażywać leki...
        Młoda w szkole - zdumiewająco okey.
        Trochę nie na temat - wybrałam się do pani psycholog od Duczki sama
        (odgórny prikaz) i ta stwierdziła, że przez jakiś czas co dwa
        tygodnie sama ja będę się u niej pojawiać i zdawać relacje z
        zachowań małej. Wedle niej Duczka prawdopodobnie nie będzie już
        potrzebować jej pomocy. Ale... szkoła, choroba bliskiej osoby,
        stres, etc. sprawiły, że mała powróciła do autoagresji, zaparć na
        szczęście krótkotrwających i nie wiem co będzie z nią dalej- w
        sensie terapii psychologicznej. Pani psycholog od Duczki wymyśliła
        sobie, że to ze mną, a właściwie we mnie są problemy i koniecznie
        muszę zacząć się terapeutować (chodzę do psychologa, ale to ponoć za
        mało)- szkoła dla rodziców, terapia DDD, słowem męka pańska...
        Myślę, że Cz. przejął się również Duczką. Dużo tych czynników
        stresogennych we wrześniu - za dużo by opowiadać.

        Lolinko trzymaj się też - to w sprawie lekoopornego maniaka...
        Sił również dla Was.
        • ergo_pl Re: Refleksje i obawy 09.09.09, 11:04
          Ja zdycham. A to nie z powodu jesieni, ale sytuacji stresowych, które dla
          zdrowego człowieka byłyby pikusiem.
          Pozdrawiam Was i pomoralizuję jak Lolinka - nakładź Mu do głowy, żeby nie
          odstawiał leków (ale to już wtedy, jak trochę dojdzie do siebie).
          Szczególne pozdrowienia dla Klaudii.
          • poetkam Re: Refleksje i obawy 10.09.09, 10:35
            Dzięki serdeczne wink)
        • lolinka2 Re: Refleksje i obawy 10.09.09, 09:57
          poetka, a wiesz że ta psycholog od K. ma sporo racji? to na podstawie
          obserwacji własnych kilkugodzinnych...
          Ach, Tatiana podłapała parę manipulacyjnych zachowań K. i próbuje je
          od tamtego spotkania po dziś dzień na nas testować - chce ściągnąć na
          siebie uwagę udając nieporadną i w ogóle niekumatą, generalnie:
          znacznie młodszą niż jest - nie dajemy się twardo smile

          Maniak lekooporny dalej jest maniakalny crying Dziś miałam akcję pt.
          "Moja kawa Ci nie smakuje, bo w domu nie pijesz, a w pracy tak! Ty
          już mnie nie kochasz i w ogóle nie doceniasz!" z samego rana. Chwała
          Panu, przez telefon, bo czymś rzuciłabym ciężkim... Wziął olanzapinę
          dodatkową. Ech...
          • poetkam Re: Refleksje i obawy 10.09.09, 10:34
            > poetka, a wiesz że ta psycholog od K. ma sporo racji? to na podstawie
            > obserwacji własnych kilkugodzinnych...

            A ja myślałam, że byłam ideałem na tym naszym miłym spotkaniu wink
            A Tatianka jest the best smile))
            Co do maniaka,... rany... przeczekać, olać, sama nie wiem.. Trzymaj się mocno.
            • lolinka2 Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 09:16
              poetka, a wiesz że Tkani powtarza nadal, że Klaudia do niej przyjedzie
              na Twistera?? smile Chyba się dziewczyny spodobały sobie smile
              • poetkam Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 13:03
                Spodobały wink. Duczka ma zapędy opiekńcze w kierunku młodszych
                dzieci - po mamusi...
          • 36.a Re: Refleksje i obawy 10.09.09, 13:35
            A kochasz go i doceniasz?

            smile
            • lolinka2 Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 09:12
              jak własną wątrobę - ni mniej, ni więcej: dokładnie identycznie smile

              Mój Lekooporny Maniak zrobił mi dziś niespodziankę: dostałam bilet na
              koncert Basi 6.10 !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Idęęęęęę!!!!!! (to moja ukochana
              artystka smile
    • drugikoniecswiata Re: Refleksje i obawy 10.09.09, 22:12
      tak, lolinka i 36.a dobrze gadają.
      dacie radę. wierz w siebie.

      a pani psycholog też ma rację - problemy dziecka zawsze są odzwierciedleniem
      konfliktów rodziców (nie koniecznie między rodzicami, ale intrapersonalnych), to
      raz, a dwa - dziecko na pewno zyska, gdy rodzic się przeterapeutyzuje i będzie
      miał większą świadomość siebie. nie chodzi o "naprawienie" złej mamy, chodzi o
      to, by mama nie zrzucała podświadomie swoich emocji na dziecko.

      terapię dda radzę z całego serca, ze szkoły dla rodziców też zwykle mozna
      wynieść dużo dobrego. mnie tam jest smutno, że moja mama uważa od zawsze, że
      terapia jest potrzebna tylko mnie, bo to ja mam problem. bo ja WIEM że tak nie
      jest. no ale ja mam 29 lat, Duczka mniej, więc daj jej szansę wink

      terapia to genialna sprawa.
      daje wsparcie, a długodystansowo - poczucie wolności i siłę.

      a teraz trzymajcie się wszyscy 3 mocno i dzielnie
      każda depresja kiedyś się kończy

      uściski
      iza
      • poetkam Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 13:02
        Dziękuję Ci za mądre słowa.
        Gdzieśmi gra w duszy, żebym coś z sobą zrobiła- zajęcia
        ogólnorozwojowe, relaksacyjne, czort wie, o co mi dokładnie chodzi.
        Mam sobie do zarzucenia, że Mała znowu bije się po głowie - przeze
        mnie. Że się nie staram, że jestem złą mamą, etc. I jeszcze te
        kłopoty z kredytami - załatwianie, dokumenty, przedłużająca się
        transakcja (kupuję miszkanie) . Całą rękę mam pogryzioną - krew
        tryska. Duczka to pewnie widzi... Nie mam sił. Przy takim trybie
        życia cały dobry nastrój diabli biorą.
        Ot, takie moje refleksje...
        A żeby było optymistyczniej : uparłam się i niedługo skończę pisać
        książkę.. Choćby tylko u mnie w biurku leżała. A co mi tam.
        • drugikoniecswiata Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 18:59
          Magda. Jak Duczka ma się nie bić po głowie, jeśli mama ma rękę pogryzioną do
          krwi????????

          Mój tata zawsze kazał mi myć zęby i chodzić do dentysty, tylko sam ich nie mył i
          nie chodził. Nie działało za dobrze. Mama kazała myć rano i wieczorem, ale sama
          myła tylko rano. Do dziś ja myję wieczorem raz na ruski miesiąc, mimo tego że
          jestem stara i niegłupia i wiem że to bez sensu i że ważniejsze niż rano tak
          naprawdę. Nie pamiętam, nie chce mi się, nie mam siły, sto wymówek.

          Jeśli chcesz, żeby mała się nie tłukła, zadbaj o to, żeby nie widziala takich
          zachowań u ciebie (w sensie - nie gryź się w ukryciu, tylko przestań gryźć wink)
        • drugikoniecswiata Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 19:01
          A. I przestań mieć wyrzuty sumienia i mieć sobie za złe, a zacznij myśleć o tym,
          co możesz zrobić, żeby było wam wszystkim jeszcze fajniej niż teraz, i lżej.
          Taka perspektywa jest bardziej konstruktywna. Bądź dla siebie miła! wink
        • drugikoniecswiata Re: Refleksje i obawy 11.09.09, 19:02
          książkę czytać chcę. ja.
          • majagor Re: Refleksje i obawy 12.09.09, 22:06
            Książkę Twoją to i ja chętnie poczytam. Ostatnio wpadłam na Twego bloga i
            zakochałam się. Zakochałam się w literkach smile

            Tylko tyle, troszkę nie na temat. Ale w temacie głównym dziś nic nie wymyślę.
            Mam ciężki dzień/weekend. W poniedziałek dzień - wyrocznia, spotkanie z
            onkologiem i już wariuję.
            Nawet od mego Pana wróciłam wcześniej niż planowałam.. Nie mogłam wytrzymać,
            chcę być z Nią, chcę chociaż swoim byciem pomóc Jej w tych paskudnych chwilach..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja