dr.zabba 20.10.09, 21:41 Z wolna zapadam się, tracę dystans, muszę się schować. Znaczy gorzej mi i mogę na jakiś czas zniknąć. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
drugikoniecswiata Re: Z wolna zapadam się 20.10.09, 22:18 Nie zapadnij się głęboko. Tak tylko troszkę, jak na porę roku przystało, trzeba uwić gniazdko na zimę. Ciepłe myśli. I wracaj szybko z tej kryjówki. Odpowiedz Link
grzechisme Re: Z wolna zapadam się 20.10.09, 22:34 O nie,nie nie zgadzam się doktorku.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przytul się do kochanego małża,wyluzuj dzień lub dwa,zrób małą wycieczkę,idź do solarium,może do fryzjera,kup jakiś ciuszek(to podobno kobietkom pomaga)____________________________ TYLKO NIE ZNIKAJ !!! A już na pewno nie przejmuj się wagą. Wiem z autopsji ,że wagi mogą być bardzo dołujące...... ....I wracaj do równowagi!!! (i do nas) Odpowiedz Link
poetkam Re: Z wolna zapadam się 21.10.09, 08:24 Oj... To przykre.... Żabonku, nie zapadnij się zbyt głęboko.. Siły , spokoju i nadziei dla Cię... P.S. Mnie łapie grypa...Cały "górnolotny" nastrój powoli diabli biorą... A Warszawa jutro w planach.. Odpowiedz Link
ditta12 Re: Z wolna zapadam się 21.10.09, 08:37 Zrób ciepły sweter na zimę Zabbonku.Właśnie przymierzam się aby nabrać 110 oczekTylko kotkę nęcą te druciki co śmigają i nie wiem czy dam radę Odpowiedz Link
majagor Re: Z wolna zapadam się 21.10.09, 10:15 Smutno mi się zrobiło... Będzie mi Ciebie brakowało. Twoich literek.. Bardzo je lubię, bardzo szanuję. Mocno trzymam kciuki za Ciebie! Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Z wolna zapadam się 21.10.09, 21:31 Przegapiłam post. Jesteś w tej Warszawie jeszcze? Umów się ze mną na kawę, chcę cię na żywo!!! Odpowiedz Link
facet_l Re: Z wolna zapadam się 21.10.09, 17:04 Sporo ludzi ostatnio ma to samo włącznie ze mną ------------- Nie dyskutuję z debilami, najpierw sprowadzają do swojego poziomu, by następnie pokonać doświadczeniem Odpowiedz Link
dr.zabba Sweter do mnie przemówił :) 21.10.09, 20:38 A chwilę wcześniej wszyscy (prawie) fruwaliśmy... Nie dajmy się! Ja walczę. Dziękuję Wam wszystkim, trochę tu będę. Dzięki Ditta, kupiłam włóczkę. Z drugikoniecswiata zapraszamy na nowo narodzonego bloga. Odpowiedz Link
majagor Re: Sweter do mnie przemówił :) 21.10.09, 21:25 Nie damy, nie damy - przecież dzielni jesteśmy P.S. Podczas dzisiejszych porządków wynalazłam jakąś wełnę i maminka dziś też zaczęła dziergać Ja sama nie umiem. Tzn. nauczono mnie ale cierpliwości mi do tego brak, za to mama i siostra to takie specjalistki od drutowania/haftowania/wyszywania. Siostra nawet sukienkę na ślub miała z elementami będącymi jej dziełem Na jesień zajęcie chyba idealne. Usiąść pod lampką z filiżanką gorącej herbatki i drutami w ręku Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Sweter do mnie przemówił :) 21.10.09, 21:34 A mnie podniósł z doła filcowy szalik; do dziergania nie mam cierpliwości. Idę gnieść i dręczyć kolorową wełnę, bo zalega mi w kuchni na podłodze i przejść nie mogę Przyłączam się do zaproszenia żabby. Zaglądajcie, czytajcie, komentujcie: razemnabiegunach.blogspot.com Odpowiedz Link
majagor Re: Sweter do mnie przemówił :) 21.10.09, 21:36 Pozwoliłam dodać sobie Wasz blog do mych ulubionych zakładek.. Na razie poczytałam tylko pierwszą / główną stronę.. i chcę więcej Odpowiedz Link
facet_l Re: Sweter do mnie przemówił :) 21.10.09, 22:15 Kolejna górka dzisiejszego dnia. Zimno, to się sweterki przydadzą a i ręce mają co robić to człowiek spokojniejszy Pozdrówka ------------- Nie dyskutuję z debilami, najpierw sprowadzają do swojego poziomu, by następnie pokonać doświadczeniem Odpowiedz Link