poetkam
23.01.10, 10:16
Plan. Dobry, ułożony w najdrobniejszych szczegółach. Dobrze, jak dobrze. Ktoś
inny wchodzi w plan. Zmienia go. Mała to akceptuje. Już nie jest dobrze. Bunt.
Płacz. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. To nie tak miało być! Już mi nie
gra...Kompletnie mnie to rozstroiło. Płacz, roztrzęsienie... Ból głowy, którym
sama steruję- dziwne, co?
Czy ja nigdy nie przestanę mieć kłopotów z sobą? Miast sprzątać, robić coś..
siedzę nieuczesana, źle ubrana i czekam na zbawienie? Pani Magdo, bardzo
proszę zgłosić się do psychiatry, bardzo proszę.. Czemu nie słucham? Nie wiem...
Jeśli mieszam, piszę bzdury, proszę o sygnał, sama się skasuję.