25.06.10, 18:29
smile
Tak, na początek uśmiech smile
Od dawna nie sądziłam, że może mnie coś pozytywnie zaskoczyć, a tymczasem...

W niedzielę znienacka pojechałam na konferencję do Rumunii smile Wróciłam w
poniedziałek i było zajebiście smile Poznałam super ludzi i mam szanse mieć
kolejnego przyjaciela (oby się udało) smile
Oprawiłam pracę licencjacką (oczywiście w ostatniej chwili) i wszystko było
na takich wariackich papierach, ze pozostaje mi się tylko modlić, aby było
dobrze, bo klamka już zapadła.

Ze smutniejszych rzeczy - zorientowałam się, że zakochałam się w znajomym sad
Nieosiągalnym znajomym, bo ma rodzinę sad Przez wakacje pozostaje mi leczyć
duszę i mieć nadzieję, że jeszcze długo, albo wcale już go nie zobaczę.
Jeszcze jeden mail, aby wywiązać się ze zobowiązań i koniec, nie chce go
zobaczyć już nigdy w życiu, bo wiem, ze jego widok zafunduje mi zbyt dużo
bólu. Serce nie sługa, ale rozum musi wygrać. Jeśli chodzi o niego - nie on
nic nie zrobił, po prostu był w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze.
Myślę, ze nawet nie przeczuwa co do niego czuję i oby tak zostało.

Stan - leciutka popowrotowa depresja - bo trza wracać do rzeczywistości ech uncertain

Ale ogólnie jest nieźle big_grin

pozdrawiam was cieplutko i mam nadzieję, że jakoś ciągnięcie smile
Obserwuj wątek
    • kamyczek_0 Re: Przygody 25.06.10, 18:56
      Ja nie mogę się niczym pochwalić sad Jakoś tak wszystko por prąd. Odpowiedziałam
      na kilka ofert pracy, ale zostałam zdyskwalifikowana z powodu tego, że ...
      jestem kobietą uncertain co tam doświadczenie skoro mam dziecko i potencjalnie na pewno
      będę chciała się rozmnażać i to szybko i skutecznie. A potem zwolnienia lek.
      Kobieta = kłopoty, bo pewnie zaraz zacznie dzieci rodzić i firma straci. Lepiej
      zatrudnić faceta.
      Noce mam fatalne sad Koszmary absurdalne i tak realne, że budzę się w nocy z
      krzykiem strasząc tym samym M. uncertain Rano jestem padnięta. Od kilku dni mam silne
      bóle głowy. Czyli niefajnie się czuję sad
      Cieszę się, że komuś lepiej mijają dni. To bardzo dobrze.
    • 38takatam Re: Przygody 25.06.10, 18:56
      To dobrze,że nie wiedział,bo może by zawalczył o Ciebie...

      nooo ciagniemywink
    • kebli w czwartek wróciłam 25.06.10, 19:11
      w poniedziałek to ja byłam na miejscu
      • kara.mija Re: w czwartek wróciłam 29.06.10, 23:29
        a ja po urlopie dwa dni już mam dosyć domu, obowiązków itd. -
        chcęznowu gdzieśwyjechać i zapomnieć o codzienności.
        • czubata Re: w czwartek wróciłam 29.06.10, 23:48
          Ja natomiast pozwalam gnębić swój umysł jakimiś drobnymi niepowodzeniami,i mam
          jakąś obsesję.Dołącza się do tego nagłe poczucie zagrożenia bądz przeczucie że
          wydarzy się coś złego,w sumie irracjonalne.Jest dobrze,ale mogłoby być
          lepiej.Tzn. jestem w remisji ale samopoczucie nie jest tak dobre jak bym chciała.
          • kebli Re: w czwartek wróciłam 01.07.10, 09:16
            No ja wróciłam do rzeczywistości i mam to samo. Przez chwilę nawet się
            zastanawiałam, czy by nie było dobrze wyjechać na zawsze, ale zrozumiałam, że
            gdzie nie pojadę to i tak zabiorę to ze sobą. Uciekać przez całe życie przed tym
            co tkwi w nas nie ma sensu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka