czubata
03.07.10, 00:27
Boć to przecież nie pora do snu.Ja się dopiero rozkręcam.
Jestem po nieprzespanej nocy (byłam w pracy),po kilku godzinach snu,bo jak żem
się położyła to mi tu zaczęli młotkami i wiertarkami i innymi
betoniarkami.Miałam chęć tam krzyknąć- wez idz se Pan stukać gdzie indziej-
ale pomyślałam że wariata to można z siebie robić co najwyżej w szpitalu
psychiatrycznym.
Misiek mój wypiął się tyłkiem i śpi,zmęczony bo ciężko pracuje,cały dzień pije
kawki,pali faje i drapie się po głowie a to męczące jest więc trzeba być
wyrozumiałym,moja praca przy jego pracy to pryszcz,albo raczej wrzód na tyłku.
Dowiedziałam się dzisiaj ze kończy się system czterobrygadowy,od wtorku (bo w
poniedziałek wzięłam sobie wolne po weselu)zaczynam od nowa zapierpapier po
12h na dobę,to mnie się odechciało tego ujmującego życia zawodowego.