majagor
03.07.10, 08:34
Przemyślałam sobie, ochłonęłam.
I znikam stąd. Wychodzę i nie chcę już wracać.
Nie chcę być w towarzystwie, gdzie bliska mi osoba jest nazywana przez kogoś "łajzą". Nie mogę na to pozwolić, nie chcę na to patrzeć.
Dziękuję za mile spędzony czas, za mnóstwo rad, wskazówek, słów otuchy. Czasami dużo mi pomogliście. Naprawdę!
Życzę Wam wszystkim [no prawie wszystkim] przedługich remisji, bo to chyba najważniejsze.
Szczególnie podziękowania dla:
- Poetki,
- Drugiegokońcaświata - Jesteś strasznie mądra, mądra życiowo i pięknie ubierasz to w słowa - Wiele razy Twoje słowa były dla mnie dobrą wskazówką,
- Sensi i Start - ale z Wami dwoma mam nadzieję, że się nie rozstaję
Żegnać mnie nie trzeba. Napisałam to tylko dla wyjaśnienia, dla czystej informacji, a nie dla zebrania ciepłych czy mniej ciepłych słów. A zresztą piszcie sobie co chcecie, ja już i tak tego nie odczytam.
Żegnajcie!