kamyczek_0
22.09.10, 14:37
Dziewczyny jestem roztrzęsiona, oczy mam zapuchnięte. Nie mogę się uspokoić. Nie potrafię przestać płakać... Cała się trzęsę. Jutro mam spotkanie z promotorem. Rozkleję się na sto procent. Zastanawiam się, czy nie zadzwonić do niej i nie pogadać z nią. Powiedzieć, że b. to przeżywam, że boję się tego, co powie. Ta sprawa jest dla mnie tak ważna... Przez telefon nie zobaczy łez... jutro się rozkleję, wiem to... Nie będziemy same w pokoju, będzie mi wstyd. Nie wiem...nie wiem, co mam robić.... Czuję się jak totalny pustak. Niby praca ok, super badania itp. Ale jeżeli on się do czegoś przyczepi? Znowu dojazd, drukowanie. Wypada do niej zadzownić, powiedzieć jak b. się boję?