36.a
15.12.10, 14:31
Wycofana wenla (75) i się straszliwie męczę. Znam zalety Well (ten antydepresant biorę od dłuższego czasu) - nie powoduje anorgazmii, to cudne, ale straszne jest poczucie, ze skladam się tylko z dupy. Nic innego mi się nie chce. Leżę i umieram. Miałam zaplanowany na dziś długi spacer - leży fajny śnieg, sprzątanie, zakupy, miałam pomyśleć nt. Świąt. Niezależnie od tego, czy spędzę je w Niemczech czy tu trzeba poczynić jakieś przygotowania. Już 15. Załamuje mnie to; fakt, że brak siły, efekty odstawienia wenla aż miło. Przedwczoraj ratowałam się malibu, ku*wa mać!
Do rzeczy: podwoiłam Wellbutrin. Bierzecie?
Na pełen efekt działania 300 mg poczekam do wieczora, kiedyś rozpierała mnie agresja (niestety, nie energia) że aż miło. Nie wiem, co robić. Nie mogę leżeć (zastanowiłam się dlaczego nie mogę. bo jeszcze mi gorzej wtedy. Poza tym: mam chęć działania, ale szum w głowie po odstawieniu, cierpnięcie skóry, jakby głowa nie nadążała za resztą - głowa ma mnie w dupie). 16:00-00:00 praca, chcę normalnie żyć, nie jako zwłoki (łzy, dużo).