Mam pytanie,prośbę...co bierzecie na sen?
Nie śpię w nocy.Męczę się

Zawsze miałam z tym kłopoty,ale teraz to dopiero jazda.
Wstawiono mi Abilify zamiast ketrelu,na sen dostałam permazynę (sama ją zaproponowałam),może za małą dawkę biorę,bo 50mg...Doktor dała mi setki i powiedziała,że mam brać tyle ile potrzebuję...
A może jej zasugerować jakiś inny lek?
Ona jeszcze chciała mi zapisać afobam (nie rozumiem,bo to lek uzależniający...),a ja właśnie permazynę wybrałam...
Jak Wy sobie z tym radzicie i co bierzecie?
Pozdrawiam
"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."
Terri Cheney