17.02.11, 08:35
Mam pytanie,prośbę...co bierzecie na sen?
Nie śpię w nocy.Męczę sięsad Zawsze miałam z tym kłopoty,ale teraz to dopiero jazda.
Wstawiono mi Abilify zamiast ketrelu,na sen dostałam permazynę (sama ją zaproponowałam),może za małą dawkę biorę,bo 50mg...Doktor dała mi setki i powiedziała,że mam brać tyle ile potrzebuję...
A może jej zasugerować jakiś inny lek?
Ona jeszcze chciała mi zapisać afobam (nie rozumiem,bo to lek uzależniający...),a ja właśnie permazynę wybrałam...

Jak Wy sobie z tym radzicie i co bierzecie?
Pozdrawiamsmile


"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

Terri Cheney
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Na sen... 17.02.11, 10:54
      No mi wystarcza ketrel,też sobie dawki modyfikuje tak aby było nasennie.
    • beatrix-kiddo Re: Na sen... 17.02.11, 11:08
      Ja biorę chlorprothixen, dawka 115 mg. Poza okresami silnych stanów lękowych, kiedy wybudzam się w nocy, działa bardzo dobrze, śpię świetnie. Tylko mam po nim bardzo realistyczne sny, czasem nie odróżniam, co mi się śniło, a co było naprawdę. Ale na sen naprawdę godny polecenia.
    • 36.a Re: Na sen... 17.02.11, 11:52
      wszystko ładnie działa, ale warunek - nie pić kawy i brać lek odpowiednio wcześnie.
      kawa 21:30, queatiapinum 100 wzięte o 1:00 i zasnęłam w okolicach 3:30.
      wzięte przez polnoca dziala w ciagu godziny
      • 36.a Re: Na sen... 17.02.11, 11:54
        Popatrzcie pod posta. Toż to przegięcie... chcieć dodać to forum do swoich preferencji na Facebooku (nie mam i mieć nie będę)
        Świat choruje.
        • ergo_pl Re: Na sen... 17.02.11, 20:01
          36.a napisała:

          > Toż to przegięcie... chcieć dodać to forum do swoich preferencji na Facebooku
          > > Świat choruje.

          choruje i jest pewny, że jest absolutnie zdrowy wink
      • czubata Re: Na sen... 17.02.11, 12:09
        36.a napisała:

        > wszystko ładnie działa, ale warunek - nie pić kawy i brać lek odpowiednio wcześ
        > nie.

        O tak,zgadzam się z tym całkowicie. Ja nie mogę w ogóle pić kawy,ciężko mam nawet z herbatą,którą muszę pić z umiarem,chociaż tak uwielbiam.
    • kebli Re: Na sen... 17.02.11, 13:06
      Ja biorę od 0,5 do 1 mg afobamu. Pomaga, też mam kłopoty ze snem, które nasiliły się po abilify. Rozmawiałam ostatnio z psychologiem (pisałam tutaj posta o afobamie) i powiedziała mi, że lek owszem, uzależnia ale tylko jeśli się go bierze bez potrzeby. Jeśli bierze się go tylko wtedy kiedy zachodzi taka konieczność o uzależnieniu nie ma mowy i generalnie ludzie chorujący paradoksalnie dużo rzadziej się uzależniają niż osoby zdrowe, które biorą ten lek żeby sobie poprawić nastrój.
      Ja nie biorę afobamu codziennie, co kilka dni udaje mi się zasnąć bez niego. Właściwie to wygląda tak, że raz na dwa - trzy dni biorę afobam, żeby się wyspać, co dwa-trzy dni zasypiam sama i jakoś tę noc przesypiam, chociaż z afobamem dużo lepiej smile
      • majagor Re: Na sen... 17.02.11, 18:48
        kebli napisała:

        Jeśli bierze się go tylko wtedy kiedy zachodzi taka konieczność
        > o uzależnieniu nie ma mowy i generalnie ludzie chorujący paradoksalnie dużo rz
        > adziej się uzależniają niż osoby zdrowe, które biorą ten lek żeby sobie poprawi
        > ć nastrój.

        Tylko autorka wątku jest uzależniona od alkoholu. Więc absolutnie nie wolno jej zażywać leków uzależniających, ani innych substancji mających takie działanie.
        Nie wiem też skąd teoria, że zdrowe osoby szybciej/łatwiej się uzależniają?

        Gdy ja spać nie mogłam - po śmierci Mamy - zażywałam pernazynę. Nie tyle mnie usypiała, ale wyciszała, przygotowywała do snu. Brałam 25 mg - ale ja wszystkiego biorę minimalne dawki. Zresztą nawet teraz lekarz mi pernazynę zapisał - ja nie chciałam, bo jej nie potrzebuję, ale on stwierdził, że może w DE mi się przyda. No to wzięłam receptę, wykupiłam i mam, ale nie zażywam.
    • ergo_pl Re: Na sen... 17.02.11, 13:57
      diphergan (lekarz)
      imovane (j.w.)
      kwetiapina (lekarz)
      sedam (wł. inicjatywa)
      afobam (j.w.)

      do tej pory to,co zadziałało, zależało od tego, co przeżyłam w ciągu dnia.
      dawki regulowałam sama.
      czasem zwala mnie, więc nie potrzeba niczego.
      teraz działa kwetiapina.
      • 38takatam Re: Na sen... 17.02.11, 21:06
        Dziękuję...niezły asortymentsmile

        Stawiam na chloro-cośtam Beatrixsmile
        Ale zobaczę co jutro powie Doksmile

        "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
        nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

        Terri Cheney
        • ergo_pl Re: Na sen... 17.02.11, 22:43
          chlorprothixen, czyli "chlorek" smile

          zapomniałam dodać go do swojej listy. nie uzależnia.
          • 38takatam Re: Na sen... 18.02.11, 15:45
            Dok powiedziała mi,że ambifily jest lekiem aktywizującym,a w dużej dawce podawany doraźnie w manii. Dostałam chlorprothixen,mam zacząć od 25mg i co pół godzi. zwiększać dawkę,aż usnę.Mam pytanie-po jakim czasie ten lek usypia? Jest dobry na lęki?
            Dziękuję za odpowiedzismile


            "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
            nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

            Terri Cheney
            • beatrix-kiddo Re: Na sen... 18.02.11, 16:44
              Mnie usypia gdzieś tak po godzinie-dwóch. I dobrze działa przeciwlękowo - w dzień biorę małe dawki właśnie w tym celu.
            • ergo_pl Re: Na sen... 18.02.11, 19:01
              myślę, że jak zawsze - u każdego jest inny czas.
              na początku brałam 25 mg i z tego, co pamiętam, zasypiałam po ok. 3 godzinach.
              gdy miałam bardziej nerwowy dzień, tzn. "telepało" mnie - brałam 50 mg i tak po pół godzinie odlot.
              później te 50 przestało działać, jak wzięłam 75, to spałam prawie cały następny dzień sad
              • 38takatam Re: Na sen... 19.02.11, 13:02
                Wzięłam 50mg chloro,usnęłam po 3 godz. i psałam jak kamień.Ale:nos miałam zablobowan i rzęziło mi w płucach,ja mam chyba jakąś alergię,bo po ketrelu było to samo...No albo jakiś zaawansowany stan płuc...
                Jestem okropnie śpiąca przez chloro i uciekłam właśnie z lekcji...

                Majagor napisała:
                ...zażywałam pernazynę.
                Mam pytanie-po jakim czasie ona działała?

                Dziękuję Wszystkim za pomocsmile




                Ogólnie nie zrobił na mnie dobrego wrażenia ten lek-ale się nie poddaję i kontynuję dziś na noc znowu.

                "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
                nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

                Terri Cheney
    • kisunob Re: Na sen... 20.02.11, 20:52
      Dropsik Kventiaxem zwany, dawka 100mg. Jest okey.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka