01.05.04, 08:26
Bron Boze nie chce Cie oceniac.Nie widze w twoich postach jakiejs
napastliwosci to raczej krzyk o pomoc.Ja choruje od 21 lat przetestowalem
wszystkie leki na Chad,elektrowstrzasy rowniez.Niestety chyba nic mi nie
pomoze mowia o mnie lekooporny.Za to mam duzo czasu i sporo doswiadczenia
jesli masz ochote odezwij sie wlasnie wrocilem ze szpitala.
Ps miewam jazdysmile)))Z pozdrowieniami Darek
Obserwuj wątek
    • an_a1 Re: Do Any! 01.05.04, 17:01
      neo422 napisał:

      > Bron Boze nie chce Cie oceniac.
      Ależ nie odmawiaj sobie!
      Jeśli tylko masz ochotę, oceniaj do woli.
      > Nie widze w twoich postach jakiejs
      > napastliwosci
      Bo jej tam nie ma.
      > to raczej krzyk o pomoc.
      To głos podświadomości...
      Tak głośno się chyba nie drze...? Ty jeden usłyszałeś...
      > Ps miewam jazdysmile)))
      Podzielam Twoją radość.
      Pozdrawiam
      Ana
      Z pozdrowieniami Darek
    • jagoda16 Re: Do Neo 03.05.04, 22:54
      Neo,
      prosze napisz mi jak to u Ciebie bylo z elektrowstrzasami. Ja tez
      przetestowalam wszystkie leki, też jestem lekooporna. Cholernie dołująca
      świadomość. Zostały mi tylko elektrowstrząsy. I nie to żebym się ich bała lub
      jakoś inaczej wzdragała; boję się raczej że jak i to okaże się nieskuteczne to
      już żadnej nadziei. Czy elekrowstrząsy nawet trochę Ci nie pomagały?
      • an_a1 Re: Do Neo 04.05.04, 08:52
        jagoda16 napisała:

        > prosze napisz mi jak to u Ciebie bylo z elektrowstrzasami. Ja tez
        > przetestowalam wszystkie leki, też jestem lekooporna. Cholernie dołująca
        > świadomość. Zostały mi tylko elektrowstrząsy. I nie to żebym się ich bała lub
        > jakoś inaczej wzdragała; boję się raczej że jak i to okaże się nieskuteczne
        to
        > już żadnej nadziei.
        I słusznie, że się nie boisz, bo nic takiego, a pewna szansa istnieje.
        Co najwyżej zarzygasz się do pasa i poznasz, co to znaczy ciężki kac.
        Dodatkową atrakcję będziesz miała, bawiąc się w zgaduj-zgadulę: Ty będziesz
        odgadywać, kim są ludzie wokół Ciebie, a im każesz odpowiadać na wyrywki ze
        znajomości swoich danych personalnych.
        Powodzenia
        Ana
        • adeamus78 Re: Do Neo 04.05.04, 10:59
          Witaj,


          > I słusznie, że się nie boisz, bo nic takiego, a pewna szansa istnieje.
          > Co najwyżej zarzygasz się do pasa i poznasz, co to znaczy ciężki kac.

          Hmm zrzygalas sie? mialas ciezkiego kaca? czy tylko zgadujesz? bo jak tak to
          zwracam honor a jak nie to hmmm ah ta cudowna kobieca intuicja...

          > Dodatkową atrakcję będziesz miała, bawiąc się w zgaduj-zgadulę: Ty będziesz
          > odgadywać, kim są ludzie wokół Ciebie, a im każesz odpowiadać na wyrywki ze
          > znajomości swoich danych personalnych.

          Ciebie to niemilosiernie bawilo? Czy tez postanowilas rozpoczac zycie od nowa?
          hmmm opowiedz cos wiecej... wink

          Pozdrowienia
          Adeamus
          • neo422 Re: Do Neo 04.05.04, 11:47
            Cze Adeamus!
            Mysle ze Ana ma racje podaje to z lekka ironia ,ale czy mozna sie dziwic .
            Ja sie nie dziwie.
            Mamy prawo po latach chorowania do ironii.
            Chociaz ja ten okres zostawilem juz za saba , ale jeszcze rok temu az bilem
            piane.
            Tez sadzilem,ze wszystko jest gowno warte wszystkie leki terapie itd.
            Teraz wyszedlem ze szpitala.
            Stad moje stonowanie ale wiem ze to bedzie krotko.
            A moze zakceptowalem chorobe i nie kloce sie juz nie wiem bo co ja wogole wiem.
            Pozdrawiam serdeczniesmile
            • domeniks Re: Do Neo 04.05.04, 11:50
              bo jest gowno warte...
              • an_a1 Re: Do Neo 04.05.04, 13:07
                Jak długo tak będziesz twierdził, tak długo będziesz tak czuł.
                Ana
            • an_a1 Re: Do Neo 04.05.04, 13:02
              neo422 napisał:

              > Tez sadzilem,ze wszystko jest gowno warte wszystkie leki terapie itd.
              Absolutnie tak nie uważam. Zapoczątkowałam wdrożenie pewnego programu: sprawnie
              i szybko podnosić się z dołka oraz jak najdłużej cieszyć się wszystkimi urokami
              górki.
              Jakby nie patrzeć, czad do jedna z najpiękniejszych chorób...

              > Teraz wyszedlem ze szpitala.
              > Stad moje stonowanie ale wiem ze to bedzie krotko.
              > A moze zakceptowalem chorobe i nie kloce sie
              To znakomity punkt wyjścia, żeby zacząć dostrzegać dobrodziejstwa _choroby_.

              juz nie wiem bo co ja wogole wiem.
              I co z tego? Czyżby ponosiła Cię fałszywa ambicja zostania geniuszem myśli
              filozoficznej? Wrzuć luz...
              Pozdrawiam
              Ana

              > Pozdrawiam serdeczniesmile
          • an_a1 Re: Do Neo 04.05.04, 12:49
            adeamus78 napisał:

            > Witaj,
            >
            >
            > > I słusznie, że się nie boisz, bo nic takiego, a pewna szansa istnieje.
            > > Co najwyżej zarzygasz się do pasa i poznasz, co to znaczy ciężki kac.
            >
            > Hmm zrzygalas sie?
            Albo to raz...

            > mialas ciezkiego kaca?
            Nie ukrywa: bywało... Obecnie jestem zaniepokojona, gdyż bez wzgędu na
            komponenty spożywanej mieszanki alkoholowej i spożytą ilość dolegliwości
            kasowate są mi niedostępne. Obawiam się, że to symptom jakiejś choroby...


            >
            > > Dodatkową atrakcję będziesz miała, bawiąc się w zgaduj-zgadulę: Ty będzies
            > z
            > > odgadywać, kim są ludzie wokół Ciebie, a im każesz odpowiadać na wyrywki z
            > e
            > > znajomości swoich danych personalnych.
            >
            > Ciebie to niemilosiernie bawilo?
            Początkowo nie, ale obserwując panikę współtowarzyszki niewoli, zaczęłam szukać
            sposobu, aby jej pomóc. Ordynarne bluzganie uznałam za stanowczo nie na
            miejscu. Sięgnęłam po drugi znany mi sposób: śmiech. Wypaliło!

            > Czy tez postanowilas rozpoczac zycie od nowa?
            Mimo pewnej dozy naiwności, zapewne właściwej dla mego wieku, takich prób nigdy
            nie podejmowałam.
            Jeśli znasz sposób, patentuj. Chętnych będzie bez liku...
            Ana
            Pozdrowienia
            >
            > Pozdrowienia
            > Adeamus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka