nie panuje juz nad soba..

mala klotnia wytracila mnie z rownowagi... jak
przez mgle pamietam ze walilam dlonmi po scianach wokol, nie wiem jak
wyladowalam na ziemi ale przypomina mi o tym potluczony nos.. na szczescie
nie zlamany... musieli mi zatkac usta i chwycic rece... poraz drugi w sumie
poraz pierwszy tak bardzo... zaczelam sie bac... co jesli odstawie cos
takiego w miejscu pracy??