Dodaj do ulubionych

Chad jak dalej żyć ???

08.09.11, 20:32
Witam,
mam 25 lat, męża i 2 synów. Kilka dni temu dowiedziałam się, że mam chad. Cierpię na tę chorobę od około 4 lat. Wiele lekarzy brak diagnozy i leczenia. Przez ten okres zepsułam wszystko co się tylko da. Swoje życie, życie mojego męża jego pracę - właśnie go zwolnili - nasz budżet itp.
Wczoraj mogłam jeszcze góry przenosić, świat podbić w parę chwil a dziś.... - szkoda gadać!
Jak można sobie tak życie sp...? Swoich najbliższych, tych których tak bardzo kocham...?

Obserwuj wątek
    • sapiencja Re: Chad jak dalej żyć ??? 08.09.11, 21:27
      ignulia napisała:

      "Jak można sobie tak życie sp...? Swoich najbliższych, tych których tak bardzo kocham...?"


      To nie Ty jesteś temu winna. Winna jest choroba.
      • 36.a Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 16:51
        drapię się po głowie. takie myślenie "winne Coś poza mną" daję zerową sprawczość. czyli jestem w stanie zrobić nic, by poprawić swój los, bo to coś mam

        ingulia, witaj na forum wink
        • sapiencja Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 18:19
          36.a napisała:

          " drapię się po głowie. takie myślenie "winne Coś poza mną" daję zerową sprawczość. czyli jestem w stanie zrobić nic, by poprawić swój los, bo to coś mam"


          Nie, to nie tak. Chodzi o to, aby nie wpędzała siebie w poczucie winy.




        • dr.zabba Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 20:54
          > drapię się po głowie. takie myślenie "winne Coś poza mną" daję zerową sprawczoś
          > ć. czyli jestem w stanie zrobić nic, by poprawić swój los, bo to coś mam
          >

          To jest myślenie w przód - jestem w stanie zrobić coś pomimo choroby. Bo jestem.
          Ale mówienie "jak mogłam do tego dopuścić" to myślenie w tył, generowanie poczucia winy. Mania zwalnia od winy. W manii jest się niepoczytalnym. Uwierz.
          • 36.a Re: Chad jak dalej żyć ??? 10.09.11, 02:24
            Możecie mieć rację.

            Co z maniami generowanymi przez narkotyki/alkohol?
            • sapiencja Re: Chad jak dalej żyć ??? 10.09.11, 11:03
              36.a napisała:

              " Możecie mieć rację.

              Co z maniami generowanymi przez narkotyki/alkohol?"


              To są manie, według mnie, na życzenie pijącego alkohol i biorącego narkotyki.

              A, tak przy okazji. Nigdy nie zrozumiem tych osób, które biorą leki, i piją alkohol.
              O, narkotykach już nawet nie wspomnę.
              • dr.zabba Re: Chad jak dalej żyć ??? 10.09.11, 22:51
                " Możecie mieć rację.
                >
                > Co z maniami generowanymi przez narkotyki/alkohol?"
                >


                A co z maniami, które się biorą ni z gruszki ni z pietruszki?
    • awanturka Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 10:16
      spokojnie, jest spora szansa na to, że leki to cię ustabilizują
      wtedy powolutku, powolutku odbudujecie swoje życie
      nie katuj się poczuciem winy,
      to bardzo destrukcyjne uczucie
      raczej analizuj i wyciągaj wnioski

    • panna.m.igotka Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 15:47
      Teraz przynajmniej już wiesz dlaczego. Dużo pracy przed Tobą, ale wszystko się ułoży. Ja też na początku nie dowierzałam, panikowałam i nie chciałam o tym myśleć. Po czasie wszystko się unormuje. Leczenie i najbliżsi na pewno ci pomogą.
      • czubata Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 18:28
        Zacznij od nowa. Za którymś razem uda się utrzymać to co zbudowane.
        • ignulia Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 21:23
          Może jestem szczęściarą, że tak "szybko" mnie zdiagnozowano, ale jak narazie nie umiem sie tym szczęściem cieszyć. Uczę się z tym żyć na nowo i od początku.
          A co do leków mam ich trochę ale cały czas coś mi mów, żeby ich nie brać, przecież dam sobie radę sama! - ale jestem rozsądna, przynajmniej tak mi się wydaję na tę chwilę -wink i biorę.
          Pozdrawiam was serdecznie !!!
          • czubata Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 21:36
            > A co do leków mam ich trochę ale cały czas coś mi mów, żeby ich nie brać, przec
            > ież dam sobie radę sama! - ale jestem rozsądna, przynajmniej tak mi się wydaję
            > na tę chwilę -wink i biorę.

            To bierz. Lepiej jest dojść do wniosku prędzej niż później,że warto jest je brać.
    • hd_vision Re: Chad jak dalej żyć ??? 09.09.11, 21:05
      Mozna spieprzyc ale mozna i odbudowac. Jestes szczesciara ze tak wczesnie zdiagnozowano u Ciebie chorobe. Na ogol od objawow do diagnozy mija 10 lat. Ja chorowalam od dojrzewania, leki przyjmuje po czterdziestce. 10 lat z ostrymi objawami zaprzeczalam rzeczywistosci, odmawialam brania lekow. Biore od niecalego roku i jest ok.
      Zaczynam odbudowywac rzeczywistosc. Jest ciezko - nie mam maniakalnej weny, zmienilam prace na platna 10 razy gorzej, a kase rozdalam bo mialam ze jestem mesjaszem w najciezszej manii wink Omal nie oddalam mieszkania jakiejsc findacji od kotow, na szczescie dla rodzinyzamknięto mnie w szpitalu.
      Ale zaczyna byc normalnie. Wole swoje obecne zycie od poprzednich szalenstw, samobojstw.... mimo klopotow finansowych... inne zeczy sa ok
      Nie pytam sie dlaczego mnie to spotkalo, ale dlaczego akurat mnie to by nie mialo spotkac.
      Daj sobie dwa lata na pogodzenie sie z rzeczywistoscia smile
      • sensi42 Re: Chad jak dalej żyć ??? 13.09.11, 14:04
        Jak żyć? Z dnia na dzień,łykając leki i bacznie obserwując siebie. Po jakimś czasie będziesz wiedziała co Cię pobudza,a co dołuje. Poczucie winy jest bee-wiem, ale nie stosujęuncertain
        Pozdrawiam-będzie dobrze,musi byćkiss
    • katerinka1 Re: Chad jak dalej żyć ??? 25.09.11, 23:26
      Witam wróciłam na forum po kilku latach, choruję od 10 lat, myślałam że umiem z nią żyć, umiem rozpoznać symptomy... Niestety myliłam się. I tak można wszystko spier.... tak jak ja na przykład, czeka mnie teraz rozwód, mam córkę, której odebrałam rodzinę. Ale... myślę że bardzo ważne jest mieć blisko siebie kogoś kto w miarę rozumie i co najważniejsze będzie cię obserwował. Bo o ile depresję się czuje to mania czy tym bardziej hipomania są zdradliwe. Brać leki, chodzić do lekarza - niby trywialne rady, ale niebezpieczny jest taki okres gdy jest już dobrze i zapominamy o tym że chorujemy. Trzeba robić wszystko żeby nie wróciła, bo jak w moim przypadku może wrócić po cichu i podstępnie i zniszczyć wszystko co dla nas ważne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka