witam wszystkich - ja tu pierwszy raz i z pytaniem, bo Wy spece:
oto ja:
* na ogół pustka i zniechęcenie, mniej lub bardziej umiarkowany dołek - nic
się nie chce, nic nie ma większego sensu, kłopoty z koncentracją i takie tam..
* przeplatany krótkimi, zwykle parogodzinnymi, epizodami euforycznymi ,kiedy
to łażę po ścianach z radości.. robię setki planów, z których i tak nic nie
wychodzi, bo zanim przystąpię do działania mój zapał się kończy.. zresztą i
tak ciężko się nad czymś skupić dłużej niż 15 minut..
więc Was pytam:
co to jest? dlaczego taka huśtawka?
czy to się kiedyś unormuje?
od którego momentu diagnozuje się CHAD?
dodam, ze moja lekarka skłania się na razie ku zaburzeniu depresyjno-lękowemu
o możliwym podłozu psychotycznym ze względu na nasilenie stanów lękoeych -
oj, to było kongo!
aktualnie biorę:
* Seronil - 10mg rano [antydepresyjnie]
* Spamilan - 1 tabl. rano i wieczorem [na lęki]
* Zolafren 10 mg - wieczorem [jw.]
* Lucetam - 1 rano i 1 w południe [ to ma mi niby poprawić koncentrację]
do tego Chlorpothixen doraźnie gdyby pojawiły się stany lękowe [15mg]
ufff, przebrnęłam przez to..
nie było łatwo, bo mnie znów nosi i ciezko się skupić..
ale jednak się udało
pozdrawiam wszystkich i dzięki za odpowiedzi

[nevada]