Dodaj do ulubionych

prawo jazdy

18.11.11, 18:48
Witam,
Już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zapisania na prawo jazdy. Zastanawia mnie tylko jedno czy potrzebne będzie jakieś zaświadczenie od psychiatry. Na ulotce każdego z leków, które zażywam napisane jest, że upośledzają zdolności psychomotoryczne czy jakoś tak. Czy macie jakąś wiedzę w temacie?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: prawo jazdy 18.11.11, 20:20
      Mnie nikt nie pytał. Za to ja pytałam psychiatrę - odp.: jeśli cię lek zamula, to logiczne, że nie siadasz za kółko; jeśli nie czujesz zamuły (np. po antydepresantach), to nie ma problemu.

      Mam prawo jazdy od 2003, robię tygodniowo co najmniej 500 km.
    • majagor Re: prawo jazdy 23.11.11, 09:51
      Przystępując do egzaminu trzeba mieć zaświadczenie od lekarza. Badanie lekarskie zazwyczaj odbywa się za pośrednictwem szkoły nauki jazdy.
      Lekarz ten wypytuje np. o pobyty w szpitalu, przebyte choroby, zażywane leki - coś podobnego jak u lekarza medycyny pracy.
      Gdy dowie się o przyjmowanych lekach pewnie wyśle na dodatkowe badania lub poprosi o zaświadczenie od psychiatry prowadzącego.
      Oczywiście możesz ukryć zażywanie leków, możesz kłamać. Tyle, że absolutnie nie jest zgodne to z prawem.
      • marysia_live Re: prawo jazdy 23.11.11, 16:35
        Pozostaje więc jedna kwestia: mówić czy przemilczeć? oto jest pytanie.
        • sapiencja Re: prawo jazdy 23.11.11, 18:01
          marysia_live napisała:

          " Pozostaje więc jedna kwestia: mówić czy przemilczeć? oto jest pytanie."

          Wtrącę się.
          Jeśli powiesz, mogą Cię oblać, albo tak długo oblewać, aż sama zrezygnujesz.
          Jeśli nie powiesz - zdasz i będziesz jeździć.
          Jeśli będziesz mieć stłuczkę, czy poważniejszy wypadek, nie wolno Ci będzie powiedzieć, że się leczysz, bo kara będzie podwójna.
          Jeśli nie chcesz podwójnej kary, powiedz, że się leczysz.
          Jeśli powiesz, że się leczysz, mogą Cię oblać.

          Paragraf 22smile
    • dr.zabba Re: prawo jazdy 23.11.11, 23:02
      Już raz napisałam epistołę w odpowiedzi na Twój post, ale mi ją "zjadło" i się zniecheciłam na kilka godzin. Lecz wracam smile
      "Za moich czasów" organizator kursu przyprowadził na jedno ze spotkań lekarza z uprawnieniami, który wszystkim jak leci wystawił zaświadczenia nie badając, nie pytając. "Coś" mi mówi, że obecnie może byc podobnie wink.
      Ja wielki stres przeżywałam wracając do pracy po czteroletniej przerwie spowodowanej chorobą i macierzyństwem i zastanawiałam sie, jak rozegrać wizytę u lekarza medycyny pracy. Mówić o chorobie, czy nie. Dodam, że jestem z zawodu lekarzem, wiec okoliczność chadu mogłaby mieć duże znaczenie. Przerobiłam temat z moim lekarzem - to miły facet z poczuciem humoru - zaczął sie dziwić: pani jest chora? ależ na co pani jest chora? - fakt, będą niedługo trzy lata jak jestem w remisji.
      W medycynie pracy o nic takiego nie pytali.
      Leki: jakie? Antydepresanty bierze połowa społeczeństwa. Stabilizatory - toż to tylko stabilizatory. Jesli dr wydajacy zaswiadczenia bedzie miał wątpliwości, to zażąda najwyżej opinii Twojego psychiatry.
      J.w. - pytanie o leki może w ogóle nie paść.
      I jeszcze jedno: lekarza od praw jazdy obowiązuje tajemnica lekarska, jak każdego innego lekarza. Na zaświadczeniu, które on wydaje, jest tylko, czy mozesz prowadzić auto, czy nie. Więc informacja o chad zostaje u lekarza, nie może mieć wpływu na wynik egzaminu.
      • marysia_live Re: prawo jazdy 25.11.11, 19:39
        No to niezły koleś z tego Twojego lekarza dr.zabbosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka