28.01.12, 19:01
Dawno tu nie zagladałam ........ Miło widzieć znajome nicki smile
Obserwuj wątek
    • tlenoterapia Re: Cześć 28.01.12, 19:31
      Jak humorek?


    • kara.mija Re: Cześć 31.01.12, 10:36
      O dziękuję. Wygląda na to, że dobrze. Wpadłam w wir codzienności i całkiem nieźle funkcjomuję i to bez leków. Teraz mnie wyrwała z tego kontuzja i unieruchomienie stąd więcej czasu.
      • tlenoterapia Re: Cześć 01.02.12, 23:22
        smile
        • czubata Re: Cześć 03.02.12, 23:16
          Jak-bez leków?
          • lu_krecja Re: Cześć 04.02.12, 21:38
            Też dawno mnie tu nie było.
            Hejsmile

            ps:no właśnie-jak bez leków?
          • kara.mija Re: no bez 25.02.12, 20:44
            Normalnie jakoś .... od dłuższego czasu zaczęłam podejrzewać, że nie są mi potrzebne i że ja chyba jednak nie jestem takim typowym chadowcem. Od dawna tak małą ilość stabilizatora brałam co to we krwi po badanu go było tyle co nic ale psych twierdził żeby dalej brać ... wątroba mi zaczęła wysiadać i coraz gorsze dolegliwości miałam więc zaczęłam zmniejszać dawkę i odstawiłam ..... i nic ... nic się nie zmieniło, nadal miewam pewne wahania nastroju ale są regularne i wyraźnie zależne od fazy cyklu a nie biorę już Depy ponad pół roku. Mam oczywiście zapas i antydepa i stabilizatora w szafce gdyby co i małaża uczuliłam i zobligowałam do wnikliwej obserwacji. Jedno co zauważam to jakaś gorsza zdolność koncetracji i przyswajania wiedzy teoretycznej ale nie wiem czy to kwestia starzenia się czy wcześniejszego brania leków.
            A i zapomniałam dodać ...do lekarza też na razie nie chadzam - czasu nie mam bo w końcu pracuję i to już nawet druga praca i ta jest sporym wyzwaniem dla mnie.
            • czubata Re: no bez 25.02.12, 23:48
              Aha. To może faktycznie, ty nietypowy chadowiec smile
    • majagor Re: Cześć 26.02.12, 10:45
      Hej!
      Sama tu średnio wchodzę. Ale miło zobaczyć stary nick smile

      Podobnie jak Ty jestem bez leków smile U mnie lada chwila rok stuknie.
      Podobnie jak w pewnym momencie zauważyłam, że czuję się na tyle dobrze, iż zaczęłam leki ograniczać. A że nie jadłam nigdy wielkich dawek więc moje ograniczanie szybko zakończyło się odstawieniem leków.
      Podobnie jak Ty - poprosiłam kilka osób o obserwację, samoobserwacja też się włączyła, leki "na czarną godzinę" trzymałam kilka miesięcy. Ale w końcu odważyłam się je wyrzucić. W nowym mieszkaniu z leków mam tylko tabletki na ból głowy wink

      I jest ok. Jest normalnie. I nawet zmiany w moim życiu mi tego nie zaburzają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka