Dodaj do ulubionych

Robicie "notatki"?

28.03.12, 16:51
czy w jakiś sposób notujecie, jak zmienia sie Wam nastrój, fazy itp? Lekarz mi tego nie zalecił, ale czasem gubię się juz jak do niego idę i mam określić od kiedy czuję się źle, kiedy było dobrze itd Nie chcialam byc nadgorliwa z tymi notatkami, ale może powinnam? Mam chyba nietypowy CHAD - nigdy nie miałam manii, jedynie krótkie hipomanie, większe i mniejsze a czasem głębokie depresje. Obecnie jestem na depralinie i pernazynie i nie jest źle, ale co kilka dni mi się zmienia - mała hipka i mała depresyjka i tak od miesiąca a moze dwóch...
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Robicie "notatki"? 28.03.12, 18:20
      dzienniczek nastroju

      Nie robicie, ale takiemu jednemu, co jest ze mną spowinowacony, podczas pierwszej wizyty lekarz w mojej obecności zalecił prowadzenie takich notatek, a mnie uprzejmie poprosił o załatwienie delikwentowi adekwatnego formularza (jako, że wiem prywatnie i służbowo o co chodzi). Tak powstała tabela zalinkowana powyżej. Jeśli chcesz, ściągaj.
      • obecna_xyz Re: Robicie "notatki"? 28.03.12, 19:08
        Skrupulatnie piszę pamiętnik komputerowy: mam bardzo słabą pamięć. Jak lekarz mógłby mi tego zabronić. Pisz, pisz spokojnie. Pozdrowienia smile
        • iza.74 Re: Robicie "notatki"? 28.03.12, 19:56
          może źle się wyraziłam - lekarz mi nie zabronił tylko nie powiedział, ze powinnam.
    • avi_co Re: Robicie "notatki"? 28.03.12, 20:33
      Kiedyś prowadziłam skrótowe zapisy, dotyczące samopoczucia. Największym ich sensem było uświadamianie sobie, że nie każdy dzień i nie każda godzina są tak samo wredne. Sama siebie przekonywałam, że są okna w depresyjno-mieszanym stanie.
    • drugikoniecswiata Re: Robicie "notatki"? 28.03.12, 23:27
      przez 2-3 lata dość skrupulatnie notowałam (tzn skrupulatnie na moją miarę - zwykle za 2-3 dni wstecz, siedząc w tramwaju czy innej tam kolejce na poczcie) i bardzo dużo mi to dało. zwłaszcza rozrysowanie potem wszystkiego na jednym kolorowym megawykresiku i spojrzenie na 5 lat z lotu ptaka. ogólnie - nauczyłam się mojego rytmu, zauważyłam prawidłowości, wysnułam wnioski. zło oswojone i przewidywalne łatwiej się ogarnia.

      argument przeciw - nie jest dobrze, gdy obserwacja objawów staje się osią dnia. jeśli potrafisz robić to "przy okazji", nie fiksować się na - osobiście polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka