05.04.12, 20:58
Choroby psychiczne nie istnieją, a psychiatria to wymysł i spisek organizacji rządowych które chcą wprowadzić ludzi w mentalną niewolę za pośrednictwem leków psychotropowych?
Tak wiem, odbija mi.
Przestaję wierzyć w swoją chorobę,zaczynam wierzyć w zdrowie.
Nie chcę być w niewoli leków.
Dziękuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • waters123456 Re: a może 05.04.12, 21:10
      Eh, Czubatko,
      coś w tym jest co proponujesz - choroby psychiczne nie istnieją.
      Co by było, gdyby przestać zażywać leki?
      Totalna deprecha, czy tatalna mania?
      Jak długo zyjemy z Chadem, no jak długo wiemy o "chorobie",
      od jak dawna się leczymy?
      Ja leczę się od 7 lat przedw wszystkim na depresję, tak z okresowymi przerwami.
      A jak zaczełam sobie przemysliwać swoje życie to na chad choruję juz 25 lat.
      I wcześniej wogóle się nie leczyłam i żyłam nawet czasami szczęśliwie.

      Może nam wmawiają, że jesteśmy chorzy?
      Może to taki nasz urok. Przecież od zarania dziejów zawsze byli jacyś inni, wyróżniający się.
      Ja czasami myslę, że Jezus to też miał Chad.
      Przecież historia pamięta tych niezwykłych.
      smile
      • czubata Re: a może 05.04.12, 21:22
        Nie było psychiatrii to i chorych nie było. Się teraz tak porobiło.
        To świat oszalał, nie ja, nie my.
        (niby wiem że bredzę, ale mocno wierzę w swoje brednie, tak iż stają się prawdą absolutną).
        • czubata Re: a może 05.04.12, 21:35
          A depresja to jest wynikiem niedoboru mikroelementów w organizmie. Wymyśliłam sobie że wystarczy zdrowa dieta, przyjmowanie witamin, by w organizmie zapanowała równowaga. Wtedy depresji nie będzie. I wymyśliłam że przyjmowanie antydepów upośledza funkcjonowanie mózgu na tyle, że potem nie jest on zdolny do funkcjonowania bez leków tych, i epizody się dlatego powtarzają. I wymyśliłam sobie że gdybym nie zgodziła się na leczenie nimi lata temu, to pierwszy epizod byłby pierwszym i ostatnim. A nawroty są efektem leków brania. O.
          Nie jesteśmy chorzy tylko zatruci tą masą chemii jaką sobie dostarczamy, nie tylko w pigułkach, ale w żarciu, w powietrzu, i wszędzie gdzie się nie obejrzy, trucizna za trucizną.
          Widzę spiski,spiski widzę.
          Śmieje się z siebie a zarazem wiem że mam rację smile
          • tlenoterapia Re: a może 06.04.12, 01:23

            Nie żyjemy w buszu ani w 16wieku tylko w czasach, gdzie się wszyscy na wszystko chcą leczyć i łykać pigułki. Czyżbyś była wyjątkiem?

            Mówisz , ze wszystko zatrute - tylko ludzie dłużej żyją jedząc i wdychając te trutki.
            Lykanie psychotropów to wynik własnych decyzji - gdzie są spiskowcy?

            Co do reszty mam tez trzesiawke bo leki mogą wywołać trwale zmiany w obrębie receptorów wiec tez zastanawia mnie i dręczy myśl czy w konsekwencji nie narobią większego zamieszania w głowie. Albo już narobiły i nie ma odwrotu.
            • waters123456 Re: a może 06.04.12, 20:28
              U mnie psychotropy spustoszyły mózg.
              Mam niepamięć wsteczną, nie pamiętam w co byłam ubrana dzień wcześniej, nie pamientam co jadłam na obiad. Ale dokładnie pamiętam fragmenty mojego dzieciństwa, pamietam epizody zdarzeń sprzed 10 lat, gdy inni nie pamietają nic. Przypominam sobie wiersze, których uczyłam się na pamięć w szkole podstawowej, a to było bardzo dawno temu. Przypuszczam, że to wyni zażywania antydepresantów, benzo, stabilizatorów i innych. Mam dziury w mózgu. Dobrze, że jeszcze mogę efektywnie pracować, ale to pewnie wynik rutyny i rozpędu.

              Tak wogóle, chadowe kobiety w średniowieczu były uważane za czarownice i palone na stosach lub topione w fosach. A nam dajno szansę wiary w leczenie. Więc nie jest źle.
              • avi_co Re: a może 06.04.12, 22:23
                Nie wiem, ile masz lat, ale objawy, o których piszesz, towarzyszą starzeniu się. Kiedyś wpadałam w panikę, gdy mnie dotykały, teraz konsultuję się ze zdrowymi osobami w moim wieku i wychodzi na to, że mamy tak samo. No, może bardzo podobnie smile
                • waters123456 Re: a może 07.04.12, 19:45
                  No mam trochę latek. Weszłam w tzw wiek średni. Oj starzeję sie, starzeję. To, że fizycznie, to widzę dobitnie, ale jakoś zapomniałam, że tych komórek nerwowych w mózgu ubywa wraz z biegiem lat. Coraz wolniej się myśli, często pustka w głowie itp.
                  Jakieś kwasy omega pasowałoby połykać, jakieś inteligentne zadania logiczne porozwiazywać - ale co bedzie, jak wyjdę na debila smile, chyba jednak nie będę próbować, wole poślepic się w Tv lub pooglądać pudelka.
                  Wesołych Świąt smile
                  • czubata Re: a może 12.04.12, 20:10
                    Nie zwracajcie uwagi na moje wywody, bo jakaś górka sie mnie uczepiła, takie sugestie padły tu i tam. Więc olewajcie te głupoty które wypisuje, jesienią zacznę pitolić z innej mańki.
                    Tak sobie tłumaczę, chociaż sama w to nie wierzę tongue_out
                    Mam wrażenie że jestem strofffa jak rybcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka